Jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji Polska – Brazylia, wiadomo było, że polski zespół będzie mógł liczyć na naprawdę solidne wsparcie na trybunach. Nie jest to nic nowego, w kontekście minionych lat, ale zawsze są to budujące obrazki – kiedy w trakcie zagranicznych turniejów, biało-czerwoni kibice sportu dopisują.
Co tu kryć, do świetnej atmosfery na trybunach – dostosowali się podopieczni trenera Nikoli Grbicia.
VNL 2026: Polacy 6:0 nad resztą świata. Nokaut i awans do finałów!
Mecz z Brazylijczykami miał różne fazy. Od tej, w której Polacy gonili wynik, w pierwszej partii odrabiając straty i wygrywając kluczową końcówkę. Poprzed drugą odsłonę, gdzie pojawiło się więcej błędów ze strony mistrzów Europy (2023), które ostatecznie udało się odpowiednio nadrobić i ponownie zwyciężyć. Po pełną kontrolę, żeby zamknąć starcie na wyniku 3:0.
– Po pierwsze, na pewno dobrze wrócić. W tamtym roku fajny czas tutaj spędziliśmy, w drugiej rundzie. Fajnie było tutaj wrócić i wygrać. Trochę nie spodziewaliśmy się, że tak szybko nam te dwa mecze zlecą. To nie znaczy, że z tego się nie cieszymy, bo cieszymy się. Dwa razy po 3:0, to są dla nas dobre wyniki i też pokazujące, że jesteśmy dobrą drużyną, mocną grupą i rywale nie mają z nami łatwo – ocenił po meczu środkowy Jakub Nowak.
Reprezentant Polski odniósł się również do nieco trudniejszego momentu, w którym Polacy popełniali błędy, ale ostatecznie wygrali drugiego seta 28:26.
– Nawet jak psuliśmy trochę więcej zagrywek, to potrafiliśmy to nadrobić w innych elementach. Myślę, że gdybyśmy jeszcze zagrywką dołożyli, to mogłoby się jeszcze szybciej skończyć. Bo jednak ostatecznie ten moment, tego drugiego seta, wygraliśmy na przewagi. Ale koniec końców pojawiła się druga partia po naszej stornie – ocenił młody środkowy.
Trener Grbić rotuje składem, dając szanse gry kolejnym siatkarzom. Dla przykładu, w meczu z Brazylią duetem przyjmujących byli: Tomasz Fornal i Kamil Semeniuk. I trzeba przyznać, że obaj poradzili sobie bardzo dobrze. Tym razem zadaniowo na zagrywce pojawiał się za to Wilfredo Leon.
– Tak to wygląda na tych rundach VNL. Trener rotuje składem. Dzisiaj zmieniliśmy, wygrywamy znowu 3:0, to jest ta nasza głębia. To jest ta nasza polska drużyna narodowa, z której my musimy być zadowoleni i dumni – zakończył Nowak.
Warto dodać, że dzięki zwycięstwu nad Brazylią, Polacy zapewnili sobie miejsce w turnieju finałowym VNL 2026. Polska drużyna broni zresztą tytułu zdobytego podczas ubiegłorocznej Ligi Narodów.
Liga Narodów: Gdzie i kiedy reprezentacja Polski gra kolejne mecze?
Zmagania w Chicago (15-19 lipca) są ostatnim turniejem interkontynentalnym, w którym Polacy biorą udział.
Kolejny mecz Polaków na turnieju w USA… jeszcze dzisiaj, tj. 18 lipca, spoglądając na polskie zegarki. Mistrzowie Europy zmierzą się z mistrzami olimpijskimi Francuzami, od godziny 23:00.
Na deser starcie z gospodarzami, USA – 20 lipca (poniedziałek), ponownie o 3:00. To spotkanie zakończy też rywalizację polskich siatkarzy w części interkontynentalnej VNL 2026.
Finały Ligi Narodów odbędą się w chińskim Ningbo (30 lipca – 2 sierpnia).














