-
W Puszczy Knyszyńskiej udało się udokumentować grupę bocianów czarnych żerujących razem, co jest rzadko spotykanym zjawiskiem.
-
Bociany czarne uchwycone na zdjęciach i filmach nie unikały obecności człowieka, wykazując zarówno rywalizację, jak i współpracę podczas polowania na ryby.
-
Upierzenie bocianów czarnych zmienia się w zależności od światła, a nazwa hajstra pochodzi od podobieństwa do sroki.
-
Oglądaj więcej podobnych reportaży w programie „Czysta Polska” w soboty o 16:30 w Polsat News.
Bociany czarne spacerujące w grupie to widok niezwykły. – Obserwacja bociana czarnego należy do rzadkości, a obserwacja kilku bocianów w jednym miejscu – trzech, czterech, a nawet sześciu, tak jak w tym miejscu, jest już ekstremalnie rzadka – zauważa Renata Zalewska, fotografka przyrody.
Wyjątkowa grupa bocianów czarnych uchwycona w Puszczy Knyszyńskiej
Renata Zalewska spędza bardzo dużo czasu, podpatrując przyrodę Podlasia. Fotografowała już wiele dzikich ssaków i ptaków. Jednak grupa sześciu bocianów czarnych wywarła na niej ogromne wrażenie.
– Podejście do niego na tyle, że można tę fotografię zrobić, to jest też olbrzymi sukces. Tutaj mamy sytuację na tyle ciekawą i wyjątkową, że możemy kilka tych bocianów zobaczyć razem żerujących w jednym miejscu – mówi Renata Zalewska.
Bociany czarne na filmach i zdjęciach pani Renaty z pasją polują na ryby w płytkim stawie. Pożywienia jest tak dużo, że co chwila chowają głowę w wodnej toni. Być może są jeszcze młode i nie wszystkie założyły gniazdo, ale bogate siedlisko zdaje się być kluczowe – ocenia fotografka.
Wśród żerujących bocianów dało się zauważyć nie tylko elementy rywalizacji o pokarm, czasem pojawiała również się przyjazna współpraca. Co ciekawe, ptaki nie bały się obecności fotografki. To również wyjątkowa sytuacja, bo bociany czarne z reguły są skryte i unikają bliskości człowieka.
Filmy i zdjęcia pokazują jeszcze inną, ciekawą rzecz – bocian czarny tak naprawdę nie jest czarny. Jego kolor zmienia się w zależności od padających promieni słonecznych. Pióra są czasem fioletowe, czasem zielone, a czasem mienią się jak tęcza. Uroku ptakowi dodają czerwony dziób i nogi.
Dawniej na bociany czarne mówiono hajstra, co w języku starogermańskim oznaczało srokę. Wynika to z faktu, że ptaki mają podobne, kontrastowe, połyskujące upierzenie. Trzeba jednak przyznać, że bocian od jest od sroki piękniejszy.
Reportaż Marcina Szumowskiego opracowany dla serwisu Zielona Interia.














