-
W opublikowanym nagraniu widać mrówki odbudowujące mrowisko w Puszczy Solskiej, mimo wcześniejszego pożaru.
-
Pożar zniszczył większość drzew, uprawy i młodniki w Puszczy Solskiej, a ich odbudowa zajmie dużo czasu.
-
Nagranie z mrówkami stało się dla wielu osób oznaką nadziei i wywołało emocjonalne reakcje internautów.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Puszcza Solska, która ucierpiała w wyniku pożaru, jest rozległym obszarem leśnym z dominacją borów, gdzie drzewostany tworzą głównie sosny. Geograficznie zajmuje część Kotliny Sandomierskiej oraz niewielkie fragmenty Roztocza. W obrębie Puszczy Solskiej znajdują się m.in. rezerwaty przyrody, parki krajobrazowe, obszary sieci Natura 2000, pomniki przyrody oraz tereny ochrony gatunkowej roślin i zwierząt.
– Większość drzew na obszarze objętym pożarem nie przeżyła – mówił w TVN24 Urban Kolman z Nadleśnictwa Józefów. – My je odbudujemy, ale będzie to długo trwało.
Jak dodał, ucierpiały młodniki, uprawy i drzewa w wieku 20-40 lat. To są straty nieodwracalne.
Mrówki wróciły na pogorzelisko
Mimo to przyroda rozpoczyna walkę o przetrwanie niemal natychmiast po ustaniu ognia. Mrówki ocalały z pożaru w Puszczy Solskiej. Choć ich mrowisko zostało spalone, owady nie porzuciły swojego terenu. Zaczęły odbudowywać zniszczone mrowisko.
(…) ale mrówki przeżyły. Chodzą, łażą, eksplorują
Jak czytamy we wpisie Lasów Państwowych „w pocie czoła zbierają igły, które znajdują na pożarzysku”. Pracownicy tłumaczą, że ogień niszczy korzenie drzewa, a to doprowadza do śmierci całego drzewa. Z czasem z obumarłej korony spadają igły. „I tu już jest co zbierać. Opadają igły z rudych koron” – słyszymy na filmiku.
Widać i słychać pracujące mrówki. Co więcej, podczas nagrywania mrówki weszły na leśnika. „Jest ich dużo i są aktywne, ewidentnie” – powiedział z przekąsem.
Odbudowa lasu może potrwać wiele lat
Jeszcze kilka dni temu krajobraz przypominał sceny z katastroficznego filmu. Spalone drzewa, zwęglona ziemia i cisza po ogromnym pożarze w Puszczy Solskiej wywoływały ogromny smutek. Ogień osiągał temperaturę nawet 900 stopni Celsjusza, niszcząc ściółkę, korzenie drzew i całe siedliska zwierząt. Jednak pojawił się pierwszy znak, że natura nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.
Nagranie z ocalałymi mrówkami stało się jednak dla wielu osób promykiem nadziei. Internauci nie kryją wzruszenia.
„Biedne maluchy”, „Mam nadzieję, że i bobry mają się dobrze (…)”, „Natura ma potężną moc odrodzi się szybko” czy „Las wróci do siebie szybciej niż ktokolwiek się spodziewa” czytamy w komentarzach.


