Zdjęcie Zbigniewa Ziobro z lotniska w New Jersey obiegło polskie media. Co tam robił i jak się tam znalazł? Jak ustaliliśmy, opuścił Budapeszt niemal w ostatniej chwili, bo już w tym tygodniu miał stracić paszport “genewski” przyznany mu jeszcze przez Victora Orbana.
Zdjęcie byłego ministra sprawiedliwości w restauracji na jednym z nowojorskich lotnisk przesłał do redakcji TVN24 jeden z widzów stacji. Na fotografii widać, jak Zbigniew Ziobro z uśmiechem rozmawia przez telefon. Newark – choć formalnie znajduje się w stanie New Jersey – leży bardzo blisko Nowego Jorku. Jednak jak podało Radio Zet, polityk nie został w Nowym Jorku, był tam tylko przejazdem. Dalszą podróż umożliwił mu dokument wydany przez poprzednie węgierskie władze.
Tzw. paszport genewski to dokument podróży wydawany osobom, którym przyznano azyl i które nie mogą posługiwać się paszportem swojego kraju. Dokument ten wystawiają władze państwa udzielającego azylu. Ponieważ Zbigniew Ziobro utracił polski paszport, węgierskie władze wydały mu właśnie taki dokument. Polityk opuścił Węgry niemal w ostatniej chwili – nowy premier jeszcze przed objęciem urzędu zapowiadał odebranie mu prawa do azylu, a tym samym także paszportu genewskiego. W sobotę Ziobro mógł jeszcze wyjechać, korzystając z tego dokumentu.
Z ustaleń naszych rozmówców wynika również, że około trzech tygodni temu Patrycja Kotecka‑Ziobro próbowała umówić spotkanie z ambasadorem Stanów Zjednoczonych Tomem Rose’em. Miała zabiegać o wydanie mężowi wizy amerykańskiej. Jak słyszymy, ambasador był jednak bardzo niechętny. Powody tej postawy są – według naszych informatorów – powszechnie znane i od początku było jasne, że to właśnie w tym miejscu Ziobro nie powinien szukać wsparcia. Rose miał odmówić m.in. ze względu na projekt nowelizacji ustawy o IPN z 2018 roku, złożony przez Ziobrę. Przeciwny miał być także sekretarz stanu Marco Rubio, z którym – jak wynika z informacji naszych rozmówców – Donald Tusk spotkał się w Rzymie. Ambasada USA w Warszawie miała być zaskoczona faktem, że Ziobro ostatecznie uzyskał wizę.
Pojawiły się także informacje, że w uzyskaniu możliwości wyjazdu do Stanów Zjednoczonych mogła pomóc Telewizja Republika, składając wniosek o wizę dziennikarską, która formalnie pozwala na „pracę” w USA. Nasi informatorzy temu jednak zaprzeczają. Jak słyszymy, było zbyt mało czasu na przeprowadzenie takiej procedury, więc taki dokument nie został Zbigniewowi Ziobrze wydany.
Dlaczego Ziobro ucieka?
Były minister sprawiedliwości i prokurator generalny od miesięcy znajduje się w centrum zainteresowania organów ścigania oraz sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. Komisja uznała go za jedną z kluczowych postaci odpowiedzialnych za decyzje dotyczące zakupu i wykorzystania tego systemu wobec polityków opozycji, prokuratorów i osób publicznych. Ziobro kilkukrotnie nie stawił się na jej wezwania, co doprowadziło do skierowania wniosków o jego doprowadzenie.
Równolegle prokuratura bada szereg wątków związanych z jego działalnością z okresu, gdy kierował resortem sprawiedliwości i nadzorował Prokuraturę Krajową – w tym decyzje personalne, sposób wydatkowania środków publicznych oraz możliwe przekroczenie uprawnień. Sam Ziobro publicznie twierdzi, że jest ofiarą „politycznej zemsty” i że po zmianie władzy grożą mu nielegalne działania ze strony państwa.
To właśnie ten argument miał być podstawą ubiegania się o azyl polityczny na Węgrzech. Utrata tego statusu po zmianie rządu w Budapeszcie oznaczała jednak dla Ziobry realne ryzyko powrotu do Polski i stawienia się przed organami ścigania.

