-
Ludzie zgromadzili się na Osiedlu Maltańskim w Poznaniu, aby zablokować eksmisję pani Sandry, trzymali banery i skandowali hasła przeciwko władzom miasta.
-
Policja interweniowała podczas protestu, przeprowadzając negocjacje oraz usuwając manifestujących siłą z terenu osiedla.
-
Pani Sandra, która mieszkała tam od 33 lat, została wyprowadzona z budynku przez policję po tym, jak komornik podjął działania eksmisyjne.
-
Kancelaria reprezentująca kurię poinformowała, że mieszkanka odmówiła pomocy i odrzuciła propozycje porozumienia dotyczące eksmisji.
-
Podczas eksmisji protestujący usiłowali pozostać na miejscu, a wśród osób usuniętych był m.in. polityk i działacz Piotr Ikonowicz.
-
Kuria w 1994 roku odzyskała ziemię, a następnie sprzedała ją deweloperowi za 421 milionów złotych, co doprowadziło do planowanego wysiedlenia mieszkańców i wyburzenia ich domów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Na miejscu w Poznaniu jest reporter Polsat News. Jak wynika z jego relacji, przez ponad godzinę trwały negocjacje komornika z panią Sandrą. Służby chciały, aby eksmisja przebiegła pokojowo, jednak tłum kilkudziesięciu ludzi im to uniemożliwiał.
„Policjanci działają na ogródkach działkowych zgodnie z żądaniem komornika i mają na celu umożliwić mu realizację czynności. Osoby, które je utrudniają, łamią prawo. Zespół Antykonfliktowy jest na miejscu – jego zadaniem jest zapobieganie eskalacji emocji i podejmowanie dialogu” – oświadczyła wielkopolska policja w komunikacie na X.
Osiedle Maltańskie. Pani Sandra wyprowadzona z lokalu
Przed demonstrantami na Osiedlu Maltańskim ustawił się kordon policji – po kilkudziesięciu minutach funkcjonariusze rozgonili zebranie, używając siły. Przed godz. 13 pani Sandra opuściła budynek w asyście policji.
Wcześniej, w oświadczeniu dla portalu ePoznań, kobieta wyjaśniała, że na Osiedlu Maltańskim mieszka od dekad. „Mieszkam tu 33 lata i nie wyczerpałam wszystkich możliwości prawnych związanych z obroną miejsca zamieszkania. Parafia Jana Jerozolimskiego za Murami zdecydowała się na wezwanie komornika, wszczęcie eksmisji” – cytuje medium.
Kancelaria reprezentująca kurię, która sprzedała ten grunt, we wtorek przekazała mediom oświadczenie: „Z przykrością informujemy, że mieszkanka parceli numer 75 odrzuciła wszelkie proponowane formy pomocy i zawarcia porozumienia. Na akceptację zaproponowanych warunków lub kontrpropozycję oczekiwanej formy pomocy mieszkanki lub jej pełnomocnika czekaliśmy do późnych godzin popołudniowych”.
Poznań. Osiedle Maltańskie w centrum protestów, na miejscu policja
Protestujący tłoczyli się przed budynkiem, część zajęła miejsca wzdłuż ogrodzenia, a jeszcze inni weszli na dach przybudówki. Funkcjonariusze policji siłowo wyprowadzali protestujących z osiedla. Ludzie skarżyli się na ból podczas kontaktu z policjantami.
– Widzą państwo próbę wyniesienia kobiety, która jest liderką stowarzyszenia, która walczy tutaj o mieszkańców. Słyszą państwo te krzyki. Mniej więcej pięć minut temu policja zdemontowała bramę do wejścia na działkę – relacjonował reporter Polsat News Stanisław Wryk.
Wśród wyprowadzonych był m.in. polityk i działacz społeczny Piotr Ikonowicz. – No trochę nas poniewierali, ale to nie jest najważniejsze – relacjonował w rozmowie z Polsat News.
– Najważniejsze jest to, że dziecko niepełnosprawne ląduje na bruku, że nie zapewniono lokalu socjalnego ani zastępczego, tylko pomieszczenie tymczasowe, które można zapewnić tylko na pół roku, a potem już przytułek. My po prostu zamierzamy zaopiekować się tą rodziną i doprowadzić do tego, że będą mieli dach nad głową, choćby na zasadach komercyjnych. Jak pan widział, tam było ze 100 osób. Zrzucimy się i wynajmiemy im mieszkanie. Nie pozwolimy skrzywdzić – dodał.
Mimo prób usunięcia manifestantów z terenu, ci długo nie odstępowali. Słychać było uderzane bębny, werble i trąbki na sprężone powietrze. Sytuacja się zaostrzała – dochodziły głosy, że ktoś stracił przytomność.
Spór o Osiedle Maltańskie w Poznaniu. „Eksmisja na zlecenie Kościoła”
– Trwa właśnie eksmisja na Osiedlu Maltańskim. To druga eksmisja na zlecenie Kościoła. Jak wygląda sytuacja w Poznaniu? Sytuacja w Poznaniu wygląda tak, że kuria ramię w ramię z deweloperem i przy przyzwoleniu miasta, którym rządzi Koalicja Obywatelska, wyrzucają z domów ludzi, którzy te domy po prostu budowali cegła po cegle – komentowała w Sejmie posłanka Razem Marcelina Zawisza.
Zawisza zarzucała, że ludzie, którzy budowali te domy, są z nich teraz tak po prostu wyrzucani. – Kuria sprzedała tych ludzi za 421 milionów złotych. To są pieniądze, które straciło miasto Poznań. To są pieniądze, za które kuria, Kościół, sprzedaje ludzkie życie – grzmiała.
Posłanka skrytykowała także prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka, stwierdzając, że nie pomógł mieszkańcom.
Kuria sprzedała grunty w Poznaniu. Ludzie muszą opuścić domy
Sprawę opisywał w cyklu „13 pięter” Interii Filip Spinger. „Za rekordowe 421 milionów złotych poznańska kuria ubiła z deweloperem interes życia, sprzedając atrakcyjne tereny nad Jeziorem Maltańskim. Szkopuł w tym, że wraz z cennymi hektarami pozbyła się setek mieszkańców, którzy żyli tam od pokoleń” – pisał Springer.
Jak opisywał, ziemia historycznie należała do Kościoła. Po odzyskaniu gruntu przez kurię w 1994 roku i zmianie planu zagospodarowania jego wartość gwałtownie wzrosła, a teren sprzedano pod budowę około 2 tys. mieszkań.
Mieszkańcy, mimo wieloletniego zamieszkania i często legalnego meldunku, mają zostać wysiedleni, a ich domy zburzone.
-
Poważny incydent bezpieczeństwa w Niemczech. „Wysoce prawdopodobne”
-
Incydent na greckim lotnisku. Nie mogli wystartować, pilot dał wybór pasażerom














