Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Młodzi siatkarze zaskoczyli Nikolę Grbicia. To przyszłe gwiazdy reprezentacji Polski – Siatkówka – Sport Wprost

Młodzi siatkarze zaskoczyli Nikolę Grbicia. To przyszłe gwiazdy reprezentacji Polski – Siatkówka – Sport Wprost

24 maja, 2026
Dzień Dziecka 2026. Tyle w tym roku wydadzą Polacy – Biznes Wprost

Dzień Dziecka 2026. Tyle w tym roku wydadzą Polacy – Biznes Wprost

24 maja, 2026
Elektrownie węglowe obniżają produkcję prądu. Fotowoltaika gorzej działa

Elektrownie węglowe obniżają produkcję prądu. Fotowoltaika gorzej działa

24 maja, 2026
Bliski Wschód. Donald Trump zadzownił w środku nocy. Iran komentuje

Bliski Wschód. Donald Trump zadzownił w środku nocy. Iran komentuje

24 maja, 2026
„Polityczny WF z gościem”. Andrzej Poczobut o swoim pobycie w więzieniu

„Polityczny WF z gościem”. Andrzej Poczobut o swoim pobycie w więzieniu

24 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Młodzi siatkarze zaskoczyli Nikolę Grbicia. To przyszłe gwiazdy reprezentacji Polski – Siatkówka – Sport Wprost
  • Dzień Dziecka 2026. Tyle w tym roku wydadzą Polacy – Biznes Wprost
  • Elektrownie węglowe obniżają produkcję prądu. Fotowoltaika gorzej działa
  • Bliski Wschód. Donald Trump zadzownił w środku nocy. Iran komentuje
  • „Polityczny WF z gościem”. Andrzej Poczobut o swoim pobycie w więzieniu
  • Ratują zwierzęta pod bombami. „Ruszają prawie pod linię zero, do piekła”
  • Kiedy gra Iga Świątek? Polka wśród faworytek w Paryżu – Tenis – Sport Wprost
  • Lista 200 największych polskich firm, Zandberg kontra Czarzasty i triumf Pawlikowskiego. Nowy „Wprost” – Biznes Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Ratują zwierzęta pod bombami. „Ruszają prawie pod linię zero, do piekła”
Ratują zwierzęta pod bombami. „Ruszają prawie pod linię zero, do piekła”
Aktualności

Ratują zwierzęta pod bombami. „Ruszają prawie pod linię zero, do piekła”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości24 maja, 2026

— To głównie kobiety. Ruszają prawie pod linię zero, do piekła. Ewakuują głównie psy i koty, puszczone, porzucone przez ludzi, którzy uciekli przed wojną lub zostali zabici. To stąpanie po cienkim lodzie bezpieczeństwa, ale trzeba to robić — mówi w podcaście „Rachunek sumienia” o bohaterach swojej nowej książki reporter Wojciech Tochman.

Wojna i psy zostawione na śmierć. Tak ratują zwierzęta pod bombami

„Delfiny i belzebub” to opowieść o ludziach, którzy z narażeniem życia ratują zwierzęta podczas wojny. Autor sam regularnie jeździ do Ukrainy i ewakuuje z frontu porzucone psy i koty. Książka Tochmana to, jak pisze wydawca, dokument mówiący o żałobie, cierpieniu i ekobójstwie, ale także o odwadze, o miłości do życia, o więzi człowieka i zwierzęcia.

Zaczęło się od tego, że jesienią 2023 r. Tochman pojechał do kijowskiego schroniska dla zwierząt. Okazało się, że jest to jedno z największych schronisk, jeśli nie największe w Europie. — Ponad 3 tys. zwierząt żyło tam w dosyć strasznych warunkach, choć były zaopiekowane, najedzone, zaszczepione — wspomina dziennikarz.

Po tej wizycie sam zaczął pomagać. Minęły dwa miesiące i wrócił do schroniska dumny z siebie — przywiózł pięć ton karmy. — Taki bus duży. Potem się okazało, że te pięć ton wystarcza na pięć dni w zimie — opowiada Tochman.

Od tamtego czasu pomoc się rozszerzyła (zbiórka wciąż trwa) i dziś razem z innymi ludźmi pomaga dwóm organizacjom, które jeżdżą na front ewakuować zwierzęta. — Prawie pod linię zero. Do piekła. I ewakuują stamtąd głównie psy i koty, które są opuszczone, porzucone przez ludzi, którzy uciekli przed wojną lub zostali zabici — mówi dziennikarz.

Strach przychodzi później

Akcja ewakuacyjna trwa nawet 20 godzin. — Bałem się, że nie wytrzymam tego fizycznie. Tam trzeba biegać, dźwigać, pies waży czasem 50 kg, trzeba go przenieść kilkadziesiąt metrów do samochodu. Ale dałem radę fizycznie. A psychicznie — to są ogromne emocje. To jest ogromny wyrzut adrenaliny. To jest fantastyczne uczucie, dopalacz. Pozwala ci działać szybciej. Być mocniejszym, szerzej widzieć, jaskrawiej. Ale też uzależnia. Strach przychodzi później, jak masz zjazd po tym haju. I sobie myślisz: Boże, gdzie ja byłem, co ja robiłem? Ale mija dzień, dwa i ktoś cię pyta: „Jedziesz z nami na ewakuację?”. A ja mówię: „Oczywiście. Jestem gotowy w tej chwili”.

Tochman mówi, że los ratowniczek i ratowników po wojnie będzie bardzo trudny. — Co oni zrobią ze swoim życiem? Teraz dokonują wspaniałych rzeczy, ratują setki zwierząt. To jest pierwszy raz w historii, w której zwierzęta tak bardzo się liczą. Ktoś wreszcie zauważył, że one też są ofiarami wojny. Okaleczone, chore, głodne, umierają z mrozu. To jest cały łańcuch ludzi — ratowniczki to głównie kobiety. Potem jest drugi szereg — ludzie, którzy prowadzą schroniska, domy tymczasowe, lekarze pracujący za półdarmo, ponad siły. I potem jest kolejna grupa ludzi, takich jak my, którzy mogą przyjąć te zwierzęta i je adaptować.

Wspierana przez Tochmana organizacja Animal Rescue Charków wywozi z Ukrainy do Europy Zachodniej ok. 200 psów i kotów miesięcznie. Wszystkie są sprawdzone przez weterynarzy, wykastrowane i zaszczepione. — Czasem zwierzę jest pięć dni w klinice w Charkowie, a czasem kilka miesięcy. Klinika jest pod ziemią, żeby zwierzęta, kiedy wyją alarmy, nie były dodatkowo traumatyzowane. Dzieją się tam w tych strasznych czasach tak wspaniałe rzeczy, że stwierdziłem, że nie mogę, będąc reporterem, tego nie zapisać — tłumaczy Tochman.

Wojna na własnych zasadach

Jedna z bohaterek Tochmana mówi, że 20 proc. populacji to ludzie, którzy w trudnych momentach mają w sobie empatię. — Reszta, to ja już sobie dopowiadam, to ludzie, na których nie ma co liczyć, bo instynkt każe im myśleć o sobie — mówi Rigamonti.

— Trudne będzie dla wielu ludzi pojęcie, że życie psa i kota jest dla niektórych warte tyle, ile życie ludzkie — przyznaje Tochman i opowiada dalej: — Ratowniczki dokonały wyboru: wiedzą, że jadąc na ewakuację, mogą zginąć. Pchają się pod te drony, odłamki, pod linię zero. Niektórym będzie wydawało się to szaleństwem, głupotą — no jak można ratować cudzego psa? Oni robią te szalone rzeczy, ja sobie to tak tłumaczę, żeby nie oszaleć. Żeby przeżyć tę wojnę na własnych warunkach, żeby przeżyć tę wojnę z wysoko podniesioną głową. Ratując zwierzęta, pokazujemy coś nie tylko sobie, ale też agresorowi. Pokazujemy, że my jesteśmy moralni, a wy nie.My ratujemy zwierzęta, a wy zjadacie czasem psy, bo jesteście głodni, bo wam Putin nie dał wystarczająco dużo jedzenia.Pokazujemy, że nie jesteśmy bezradni, że jesteśmy sprawczy. Nie możemy uratować swojego kraju, ale ratując zwierzęta, nadajemy sens każdemu życiu.

Tochman mówi, że kiedy nie jest w Ukrainie, codziennie martwi się o poznanych na wojnie ratowników. I pisze do nich, żeby upewnić się, że nic im nie jest. — Jedna z nich, Lala, odpisała: „tak, znowu wszyscy przeżyliśmy, hura!”. To stąpanie po cienkim lodzie bezpieczeństwa, ale trzeba to robić.

Rigamonti pyta reportera, czy nie chciał skończyć z pisaniem i zająć się życiem w swoim domu na greckiej wyspie, na którą przeniósł się kilka lat temu, sprzedając mieszkanie w Warszawie. — Miałeś tłoczyć oliwę, konserwować figi, wieść dobre życie. Wojna zaczęła się 22 lutego 2022 r. i powiedziałeś, że tam nie jedziesz — przypomina Tochmanowi Rigamonti.

A on tłumaczy, że nie skończył z pisaniem kategorycznie, ale czekał na temat, który by go zaangażował na tyle, żeby poświęcić mu czas. — Ale miała nie być to wojna, zabijania mam już dość — przyznaje Tochman, który w poprzednich książkach opisywał m.in. ludobójstwa w Rwandzie czy na Bałkanach. — Ale tam pojechałem i wpadłem jak śliwa w kompot (…) Te psy są wystraszone. Wychudzone. Ranne, głównie od odłamków. Odłamkiem może być wszystko. Może być kawałek szklanki, kawałek drewna, futryny. Klamka. Śrubka. Ale po wybuchu ma taką energię kinetyczną, że lata jak muchy.

Czym jest „Rachunek sumienia”?

Kościół — dla jednych skompromitowana instytucja, cynicznie wykorzystująca religię jako narzędzie do zarabiania pieniędzy. Dla drugich opoka oraz źródło wszelkiego dobra i miłości. „Rachunek sumienia” to nie jest podcast tylko o Kościele. To podcast o ludziach, na których kariery, a czasem i całe życie, wpływ miała (lub nadal ma) instytucja, jaką jest Kościół katolicki. Jeśli nie macie w sobie uczuć religijnych, koniecznie posłuchajcie. Jeśli je w sobie macie — posłuchajcie tym bardziej.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Życie na styk. „Gdy mam mało zleceń, muszę wybierać – czynsz czy jedzenie”

Życie na styk. „Gdy mam mało zleceń, muszę wybierać – czynsz czy jedzenie”

Jak zakończy się wojna w Iranie? Obie strony twierdzą, że mają szansę na wygraną

Jak zakończy się wojna w Iranie? Obie strony twierdzą, że mają szansę na wygraną

Zwierzęta też potrafią się przyjaźnić. Gdy szympans przegra walkę o władzę, koledzy go pocieszają

Zwierzęta też potrafią się przyjaźnić. Gdy szympans przegra walkę o władzę, koledzy go pocieszają

Gdzie na czerwcówkę? Oto nasze propozycje: pięć nieoczywistych kierunków

Gdzie na czerwcówkę? Oto nasze propozycje: pięć nieoczywistych kierunków

Setki tysięcy dzieci na ślubnym kobiercu. Małżeństwa dzieci są wciąż legalne w większości stanów USA

Setki tysięcy dzieci na ślubnym kobiercu. Małżeństwa dzieci są wciąż legalne w większości stanów USA

Mieszali syrop z winem. Nieświadomi niczego, otrzymywali niemal truciznę

Mieszali syrop z winem. Nieświadomi niczego, otrzymywali niemal truciznę

Młodzi nie potrafią się wypowiadać. „Wychowaliśmy pokolenie pod kloszem”

Młodzi nie potrafią się wypowiadać. „Wychowaliśmy pokolenie pod kloszem”

Varga: Widziałem film, za który Pawlikowski dostał nagrodę w Cannes. Ogląda się go z niemal hedonistyczną rozkoszą

Varga: Widziałem film, za który Pawlikowski dostał nagrodę w Cannes. Ogląda się go z niemal hedonistyczną rozkoszą

Potężny zgrzyt między Nawrockim a Kaczyńskim. W tle Wałęsa i sędzia nr 1 w Polsce

Potężny zgrzyt między Nawrockim a Kaczyńskim. W tle Wałęsa i sędzia nr 1 w Polsce

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Dzień Dziecka 2026. Tyle w tym roku wydadzą Polacy – Biznes Wprost

Dzień Dziecka 2026. Tyle w tym roku wydadzą Polacy – Biznes Wprost

24 maja, 2026
Elektrownie węglowe obniżają produkcję prądu. Fotowoltaika gorzej działa

Elektrownie węglowe obniżają produkcję prądu. Fotowoltaika gorzej działa

24 maja, 2026
Bliski Wschód. Donald Trump zadzownił w środku nocy. Iran komentuje

Bliski Wschód. Donald Trump zadzownił w środku nocy. Iran komentuje

24 maja, 2026
„Polityczny WF z gościem”. Andrzej Poczobut o swoim pobycie w więzieniu

„Polityczny WF z gościem”. Andrzej Poczobut o swoim pobycie w więzieniu

24 maja, 2026

Najnowsze Wiadomości

Ratują zwierzęta pod bombami. „Ruszają prawie pod linię zero, do piekła”

Ratują zwierzęta pod bombami. „Ruszają prawie pod linię zero, do piekła”

24 maja, 2026
Kiedy gra Iga Świątek? Polka wśród faworytek w Paryżu – Tenis – Sport Wprost

Kiedy gra Iga Świątek? Polka wśród faworytek w Paryżu – Tenis – Sport Wprost

24 maja, 2026
Lista 200 największych polskich firm, Zandberg kontra Czarzasty i triumf Pawlikowskiego. Nowy „Wprost” – Biznes Wprost

Lista 200 największych polskich firm, Zandberg kontra Czarzasty i triumf Pawlikowskiego. Nowy „Wprost” – Biznes Wprost

24 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.