W skrócie
-
Rekin chochlik został po raz pierwszy nagrany na filmie w swoim naturalnym środowisku, co wcześniej nie było możliwe, ponieważ obserwowano jedynie wyłowione osobniki.
-
Osobniki tego gatunku zarejestrowano w głębinach Pacyfiku w rejonach, gdzie wcześniej nie spodziewano się ich obecności, na głębokości większej niż zakładano.
-
Opublikowane obserwacje poszerzyły wiedzę na temat zasięgu geograficznego i preferencji siedliskowych rekina chochlika, co ma znaczenie dla ochrony tego gatunku.
Rekin chochlik (Mitsukurina owstoni) został odkryty w 1898 roku u wybrzeży Japonii. Do dziś czai się w zakamarkach oceanu, a jego globalny zasięg obejmuje Ocean Atlantycki, Indyjski i Spokojny.
Rekin chochlik charakteryzuje się specyficznym wyglądem. Jego ciało ma różowe ubarwienie, a głowa nietypowy kształt z długim dziobem przypominającym kielnię murarską. Posiada ponadto wysuwane szczęki, które ułatwiają mu polowanie na zwierzynę.
Nagrali „żywą skamieniałość”. Pierwsze takie obserwacje
Szczęki drapieżnika mogą wysuwać się z prędkością około trzech metrów na sekundę. Oznacza to, że nawet szybko poruszająca się ofiara nie ma szans ucieczki, mimo że rekiny chochliki pływają dość wolno.
Do tej pory udawało się jedynie nagrać osobniki wyłowione na powierzchnię. Aby zbadać ich zachowania, umieszczano je w sztucznych zbiornikach, co ograniczało naukowcom możliwości lepszego poznania tego gatunku.
W badaniu opublikowanym w czasopiśmie „Journal of Fish Biology” specjaliści z Uniwersytetu Hawajskiego opisali dwie pierwsze nagrane obserwacje rekina w jego naturalnym środowisku.
Jego obecność została zarejestrowana w głębinach Pacyfiku, w pobliżu niezamieszkanej wyspy Jarvis oraz w Rowie Tonga.
Tajemniczy gatunek rekina. Nie spodziewano się go w tym miejscu
– Możliwość zaobserwowania najbardziej kultowych rekinów głębinowych żywych i w dobrym zdrowiu w ich naturalnym środowisku to wyjątkowy zaszczyt – powiedział Aaron Judah, doktorant na Uniwersytecie Hawajskim i główny autor artykułu.
Badacz przyznał, że zwierzę zaobserwowano w miejscu, w którym się tego nie spodziewano – prawie 700 metrów głębiej, niż dotąd sądzono, że żyje.
„Te obserwacje zwiększają jego zasięg geograficzny w głąb Pacyfiku” – zauważyli autorzy badania w opublikowanym artykule. Podkreślili, że ich praca „potwierdza również wykorzystanie siedlisk na środkowopacyficznej górze podmorskiej oraz na zboczach w pobliżu rowów tektonicznych zachodniego Pacyfiku”.
„W obliczu globalnego wpływu na chrzęstnoszkieletowe i rosnącego antropogenicznego (związanego z działalnością człowieka – red.) ryzyka dla gatunków głębinowych, dalsze ugruntowanie zasięgów biogeograficznych i preferencji siedliskowych jest pomocne w zarządzaniu ochroną przyrody, zwłaszcza w przypadku gatunków o z natury wrażliwych ścieżkach życiowych, takich jak Mitsukurina owstoni” – podsumowali naukowcy.















