Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Włochy. Burmistrza Como potrącił rower. Jego decyzja podzieliła mieszkańców

Włochy. Burmistrza Como potrącił rower. Jego decyzja podzieliła mieszkańców

18 sierpnia, 2026
Głuchołazy ponownie zalane. To efekt nawałnic, które przeszły nad Polską

Głuchołazy ponownie zalane. To efekt nawałnic, które przeszły nad Polską

18 sierpnia, 2026
Ta wojna stanie się jeszcze bardziej zacięta. Bo Rosja i Ukraina będą produkować coraz bardziej innowacyjną broń w coraz większej ilości

Ta wojna stanie się jeszcze bardziej zacięta. Bo Rosja i Ukraina będą produkować coraz bardziej innowacyjną broń w coraz większej ilości

18 sierpnia, 2026
Rozwój Plus nabiera rozpędu. Mateusz Morawiecki zapowiada kolejnych transfery – Wprost

Rozwój Plus nabiera rozpędu. Mateusz Morawiecki zapowiada kolejnych transfery – Wprost

18 sierpnia, 2026
Ranking lokat na sześć miesięcy. Ważna zmiana w czołówce – Biznes Wprost

Ranking lokat na sześć miesięcy. Ważna zmiana w czołówce – Biznes Wprost

18 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Włochy. Burmistrza Como potrącił rower. Jego decyzja podzieliła mieszkańców
  • Głuchołazy ponownie zalane. To efekt nawałnic, które przeszły nad Polską
  • Ta wojna stanie się jeszcze bardziej zacięta. Bo Rosja i Ukraina będą produkować coraz bardziej innowacyjną broń w coraz większej ilości
  • Rozwój Plus nabiera rozpędu. Mateusz Morawiecki zapowiada kolejnych transfery – Wprost
  • Ranking lokat na sześć miesięcy. Ważna zmiana w czołówce – Biznes Wprost
  • Wojna USA-Iran. Atak na statek w cieśninie Ormuz. Nie żyje marynarz
  • Wypadek autokaru na Węgrzech. Awantura o pomoc rodzinom ofiar
  • „Śniadanie jadam na kolację”. Coraz więcej Polaków żyje jak u Barei
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Ta wojna stanie się jeszcze bardziej zacięta. Bo Rosja i Ukraina będą produkować coraz bardziej innowacyjną broń w coraz większej ilości
Ta wojna stanie się jeszcze bardziej zacięta. Bo Rosja i Ukraina będą produkować coraz bardziej innowacyjną broń w coraz większej ilości
Aktualności

Ta wojna stanie się jeszcze bardziej zacięta. Bo Rosja i Ukraina będą produkować coraz bardziej innowacyjną broń w coraz większej ilości

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości18 sierpnia, 2026

Naziemna linia frontu zastygła w miejscu. Dążąc do przełomu, Ukraina i Rosja stawiają na wojnę w powietrzu.

To dziś dwie wojny w jednej. Pierwsza na ziemi, gdzie walki toczą się w krwawym klinczu. W 2026 r. Rosja traci ponad 30 tys. żołnierzy miesięcznie, a jej postępy w wielu punktach frontu nie przekraczają 100 m dziennie. W ciągu ostatniego stulecia trudno znaleźć przykłady wojen, w których atakujące wojska posuwały się tak wolno. — Rosjanie błędnie założyli, że jeśli będą nieustannie napierać na linię frontu, to w końcu osiągną swoje cele. Tymczasem przynosi to coraz mniejsze korzyści przy coraz wyższych kosztach, a ofensywa utknęła w martwym punkcie — podsumowuje amerykański analityk wojskowy Michael Kofman.

Druga wojna toczy się w powietrzu, gdzie obie strony używają coraz bardziej innowacyjnych rodzajów broni, licząc, że tutaj nastąpi przełom w konflikcie. Ukraina atakuje znacznie częściej niż na początku wojny, wybierając cele oddalone o setki kilometrów od linii frontu.

Podczas szczytu NATO w Ankarze Donald Trump zapytał Wołodymyra Zełenskiego, czy zgodziłby się pojechać do Moskwy na rozmowy pokojowe z Putinem. Prezydent Ukrainy, który ma dar ciętej riposty, odpowiedział: „To byłoby niebezpieczne. Jest tam bardzo dużo ukraińskich dronów”.

Ben Hodges, były dowódca US Army w Europie, twierdzi, że ogromne terytorium, które w innych wojnach wydawało się największą siłą Rosji, dziś jej przeszkadza. — Nie jest w stanie chronić wszystkiego. Każda rafineria, każda stocznia, każda fabryka jest teraz w zasięgu ataku Ukrainy, w tym cele na Syberii — ocenił.

Autostrada śmierci

Jeszcze do niedawna większość ukraińskiej floty dronów była kierowana na linie frontu. Ich terenem działania była tzw. strefa śmierci — obszar o promieniu około 30 km, na którym swobodne manewry stały się praktycznie niemożliwe. Drony odpowiadały tu za ­75-85 proc. ofiar. Za pomocą dronów od końca 2025 r. Ukraińcy zabijają i poważnie ranią żołnierzy wroga szybciej, niż Kreml jest w stanie ich rekrutować, co spowalnia natarcie niemal do zera, a czasem nawet powoduje jego nieznaczne cofnięcie.

Potem Ukraina udoskonaliła strategię atakowania celów poza „strefą śmierci”. Wśród pierwszych celów znalazły się systemy obrony powietrznej, które od marca 2025 r. stanowią ponad połowę wszystkich zniszczonych celów. Coraz częściej niszczone są składy amunicji, konwoje zaopatrzeniowe i szlaki transportowe. — Chodzi o to, by uniemożliwić rosyjskim siłom przemieszczanie się. Drony bojowe krążą wzdłuż głównych dróg w promieniu do 100 mil od linii frontu, próbując trafić każdą ciężarówkę, która po nich jedzie — tłumaczy Kofman.

Trasa Noworosja — kluczowa linia zaopatrzeniowa łącząca Rostów nad Donem w Rosji z okupowanymi Melitopolem, Mariupolem i Krymem wzdłuż wybrzeża Morza Azowskiego — zyskała miano „autostrady śmierci”. Jest niemal całkowicie zamknięta dla transportu cywilnego, a ten wojskowy w czerwcu spadł o ponad 70 proc.

Ukraina nasiliła również ataki na infrastrukturę naftową i energetyczną. W pierwszej połowie 2026 r. trafiła w rosyjskie rafinerie prawie 200 razy — to ponaddziesięciokrotny wzrost w porównaniu z tym samym okresem 2025 r. W czerwcu uderzono w największą rafinerię ropy w kraju — położoną na Syberii, 2700 km od Ukrainy. Kilka tygodni później zaatakowano kolejną 2400 km od linii frontu. Szkody są widoczne z kosmosu i trwają miesiącami; wiele z rafinerii, które stały się celem ataków, nie jest w stanie osiągnąć nawet połowy dotychczasowego poziomu produkcji. Połowa kraju boryka się obecnie z niedoborami paliwa. To jest zresztą jeden z celów Ukrainy: wywołanie kryzysu paliwowego, tak aby zwykli Rosjanie odczuli skutki wojny.

Uderzenia w dwa ogromne magazyny należące do Wildberries, rosyjskiej wersji Amazona, w Moskwie i Tambowie, około 500 km na południowy wschód od stolicy, zniszczyły towary o wartości około 150 mld rubli (1,65 mld euro). Wildberries ma miliony klientów. — Ataki dotknęły w taki czy inny sposób niemal 100 proc. rosyjskiej ludności: niektórych fizycznie, innych finansowo, a jeszcze innych psychicznie — mówi Elena Panfiłowa, rosyjska politolog. — Czarne słupy dymu stały się częścią codziennego życia — opowiada jeden z mieszkańców Moskwy.

Według statystyk organizacji non profit Armed Conflict Location and Event Data (ACLED) Ukraina przeprowadziła od początku roku 237 ataków dronów na Moskwę, a kolejne 85 na region stołeczny. Na przełomie lipca i sierpnia na oficjalnej stronie internetowej miasta Lubiercy, położonego 20 km od Moskwy, pojawiła się nowa mapa. Zaznaczono na niej dziesiątki miejsc przeznaczonych na ­schrony.

Ukraina dysponuje też środkami, które pozwalają jej poważnie utrudnić zaopatrzenie sił zbrojnych i ludności cywilnej na Krymie. Drony o średnim zasięgu atakują lądowe, mostowe i morskie szlaki prowadzące na kontrolowany przez Rosję półwysep. Wymuszenie całkowitej ewakuacji z niego Rosjan na razie nie wchodzi w grę, ale Ukraińcom udało się poważnie utrudnić Kremlowi sprawowanie kontroli nad Krymem.

Ludzkie safari

— Możecie być pewni, że dotrzemy do każdego miejsca aż po Ural — mówił dowódca jednej z ukraińskich jednostek dronowych, odnosząc się do pasma górskiego wyznaczającego granice między europejską a azjatycką częścią Rosji. — A przy odrobinie szczęścia jeszcze dalej.

Na początku konfliktu Rosja skoncentrowała swoje systemy obrony powietrznej na granicy z Ukrainą oraz wzdłuż linii frontu. Strategia Kijowa polegała więc na atakowaniu wielu różnych lokalizacji, co zmusiło rosyjskie siły zbrojne do rozproszenia systemów obrony.

Dzięki adaptacji software’u, sprzętu i taktyki Kijów zdołał stworzyć luki w sieci, która niegdyś była najsolidniejszą siecią obrony powietrznej na świecie.

— Wyzwanie stojące przed Rosją ma zasadniczo charakter geograficzny — twierdzi Justin Bronk z londyńskiego think tanku Royal United Services Institute. — Kiedy Ukraina zmusza Rosję do wycofania z frontu sił i sprzętu do ochrony miast lub rafinerii na tyłach, wszędzie powstają luki.

Rosja ma trudności z powstrzymaniem ataków również dlatego, że Ukraina nieustannie modyfikuje swoje metody. Każdej nocy małe zespoły rozpraszają się po całym kraju, aby wystrzeliwać drony z nowych lokalizacji. — Jeśli Rosjanie zniszczą niektóre stanowiska startowe lub kilka pojedynczych dronów, wciąż mamy 10 lub 20 innych. To dla nas bardzo ważne — tłumaczy jeden z dowódców.

To nie wszystko: rosyjskie systemy obrony powietrznej zostały stworzone z myślą o zestrzeliwaniu konwencjonalnych samolotów, pocisków balistycznych i manewrujących, ale nie do walki z dronami. — I o ile nie dojdzie do jakiejś gruntownej przebudowy rosyjskiego systemu obrony powietrznej, sytuacja się nie zmieni — twierdzi analityk wojskowy Thomas Withington.

Biorąc pod uwagę, że Ukraina wystrzeliwuje ponad setkę dronów podczas jednego ataku, przynajmniej część z nich przedostanie się przez systemy obronne.

Jest jednak również druga strona medalu. — Wszystkie naloty przeprowadzane przez Ukrainę znajdują swoje odzwierciedlenie w atakach na terytorium Ukrainy — tłumaczy Olha Poliszczuk z ACLED, organizacji zajmującej się monitorowaniem konfliktów na całym świecie. — Na przykład po atakach na sieć Wildberries celem ataków stało się obecnie wiele magazynów w Ukrainie należących do sieci sklepów elektronicznych Rozetka.

A na dodatek możliwości ofensywne obu stron coraz wyraźniej przewyższają ich zdolności obrony powietrznej. Z każdym tygodniem coraz więcej ataków trafia w cel, coraz więcej obiektów infrastruktury ulega zniszczeniu. I coraz więcej cywilów ginie, zwłaszcza w Ukrainie. W czerwcu odnotowano najwyższą liczbę cywilów zabitych i rannych w ciągu jednego miesiąca od 2022 r.

Podczas ataku na Kijów 6 lipca wszystkie 29 pocisków balistycznych wystrzelonych przez Rosję przedarło się przez obronę i trafiło w cele. Aby obronić się przed rosyjskimi pociskami dalekiego zasięgu, Ukraina potrzebuje zachodnich systemów obrony powietrznej, takich jak Patriot. Prezydent Trump wycofał się ze swoich wcześniejszych sugestii, że mógłby udzielić Ukrainie licencji na ich produkcję. Jednak nawet gdyby tak się nie stało, i tak brakowałoby pocisków przechwytujących, by chronić miasta przed rosyjskimi pociskami balistycznymi. Stany Zjednoczone produkują rocznie nieco ponad 600 pocisków przechwytujących Patriot. — Tymczasem Ukraina może zużyć od 150 do 180 w ciągu jednego miesiąca intensywnych ataków rosyjskich. W dającej się przewidzieć przyszłości obrona przeciwrakietowa będzie nadal opierać się na dostawach z zapasów sojuszników oraz systemach tymczasowych — tłumaczy austriacki analityk Franz-Stefan Gady z International Institute for Strategic Studies.

Uzupełnieniem masowych ataków na duże miasta są ataki małymi dronami wymierzone w ludność cywilną w miejscowościach w pobliżu linii frontu. Nikopol leży na południu Ukrainy, zaledwie o 3 km od rosyjskich pozycji na drugim brzegu Dniepru. W ostatnich miesiącach liczba dronów wzrosła tam z dwóch lub trzech dziennie do około trzech na godzinę, zarówno w dzień, jak i w nocy.

Przerażające nagranie z czerwca pokazuje, jak mały rosyjski dron atakuje starszą kobietę na wózku inwalidzkim — w wyniku tego ataku zginęły trzy osoby, w tym ta właśnie 87-letnia kobieta i jej syn.

Ciągłe zagrożenie zmusiło cywilów do zmiany codziennych zachowań. Starają się nie przebywać w miejscach otwartych, takich jak przystanki autobusowe. Szkoły i przedszkola zostały zamknięte, a usługi takie jak poczta państwowa i autobusy miejskie zawieszone. Nikt nie chce stać się ofiarą. Przed rozpoczęciem pełnej inwazji Nikopol liczył około 100 tys. mieszkańców. Lokalne władze szacują, że od tej pory połowa mieszkańców opuściła miasto.

— Każdy cywil w strefach przyfrontowych może stać się celem, ponieważ Rosjanie wykorzystują te regiony do szkolenia pilotów dronów lub po prostu do prowadzenia kampanii psychologicznych w postaci ludzkiego safari — mówi Kate Bondar z waszyngtońskiego ośrodka analitycznego Center for Strategic and International Studies.

Wyścig trwa

Wojna na niebie stanie się jeszcze bardziej zacięta, ponieważ zarówno Ukraina, jak i Rosja będą produkować coraz bardziej innowacyjną broń w coraz większej ilości.

Rosja przygotowuje nową generację dronów Shahed z napędem odrzutowym, wyposażonych w chińskie silniki. Od października mają stanowić 80 proc. floty. Nowe drony latają zbyt szybko, by obecne drony przechwytujące mogły je dogonić, co bardzo utrudni zadanie ukraińskiej obronie. Wielkim miastom Ukrainy będą więc grozić jeszcze większe zniszczenia. — Shahed jest swego rodzaju platformą, która zmienia się wraz z upływem czasu. Zaczęło się od tego, że uczyniono je mniej widocznymi i trudniejszymi do wykrycia przez nasze systemy. Wyposażono je w większą liczbę anten, aby przezwyciężyć nasze środki walki elektronicznej. Są też w stanie przenosić pociski powietrze-powietrze. I próbować niszczyć nasze samoloty i helikoptery. Komunikują się między sobą. Przesyłają obraz wideo do Rosji i mogą być sterowane przez operatora z głębi jej terytorium. Rosjanom zajęło zaledwie kilka lat, aby bardzo szybko przejść przez wszystkie etapy. I to się wciąż rozwija — tłumaczył kapitan Maks Maslij, zastępca szefa sztabu 96. Brygady Rakiet Przeciwlotniczych Sił Powietrznych Ukrainy.

Rosja produkuje miliony dronów rocznie. I jest w stanie wytwarzać znacznie więcej pocisków manewrujących i balistycznych niż na początku wojny. W 2025 r. wyprodukowała ponad 70 tys. dużych dronów bojowych jednorazowego użytku, w 2026 r. ma dojść do co najmniej 100 tys.

Z kolei Ukraina przejmuje inicjatywę na całej długości frontu. — Otwartą kwestią pozostaje, czy wyłącznie dzięki kampanii z użyciem dronów uderzeniowych średniego zasięgu uda się odzyskać główne terytoria okupowane przez Rosję — powiedział Mykoła Bielieskow, analityk w ukraińskiej organizacji pozarządowej Come Back Alive. — Głównym celem uderzeń średniego zasięgu jest powstrzymanie rosyjskich postępów i nie wiadomo, czy możemy myśleć o czymś bardziej ambitnym.

Choćby dlatego Ukraina pragnie za wszelką cenę produkować na dużą skalę pociski balistyczne, które są trudniejsze do przechwycenia i powodują znacznie większe zniszczenia niż drony. Ma dziś dwa modele w fazie testów, jednak seryjna produkcja to zupełnie inna sprawa. Prezydent Zełenski twierdzi, że Ukraina jest bliska tego celu. Ludzie z ukraińskiej branży zbrojeniowej w nieoficjalnych rozmowach są dużo bardziej sceptyczni.

Ukraińcy są pomysłowi, jeśli chodzi o innowacje zbrojeniowe, ale nie jest pewne, czy to wystarczy, aby utrzymać inicjatywę. Jak podkreśla Kofman: — Pomimo trudności rosyjskie siły zbrojne wykazały, że potrafią się dostosować. W obecnej wojnie cykle adaptacyjne trwają zazwyczaj od trzech do czterech miesięcy, po których jedna ze stron przejmuje taktyki lub technologie stosowane przez stronę przeciwną. Chociaż Rosjanie są wolniejsi we wprowadzaniu innowacji taktycznych, udowodnili, że potrafią wdrożyć rozwiązania na szerszą skalę.

Wyścig trwa. I jeszcze bardzo wiele może się zmienić.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
34

16.08.2026

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

„Śniadanie jadam na kolację”. Coraz więcej Polaków żyje jak u Barei

„Śniadanie jadam na kolację”. Coraz więcej Polaków żyje jak u Barei

PiS stał się ofiarą dezinformacji. Ekspert: mają gorzej niż KO

PiS stał się ofiarą dezinformacji. Ekspert: mają gorzej niż KO

Wakacje bez „łóżka”. „A ja tyle zapłaciłem, żeby było super”

Wakacje bez „łóżka”. „A ja tyle zapłaciłem, żeby było super”

Agnieszka przez lata odczuwała tajemniczy ból, lekarze nie znali przyczyny. Aż coś sobie przypomniała

Agnieszka przez lata odczuwała tajemniczy ból, lekarze nie znali przyczyny. Aż coś sobie przypomniała

„Leży na ziemi, a kopanie trwa dalej”. Ostatnie dni słynnego naukowca

„Leży na ziemi, a kopanie trwa dalej”. Ostatnie dni słynnego naukowca

„Kochające domy” są często przekleństwem dla psa. „Miało być pięknie, ale urósł za duży”

„Kochające domy” są często przekleństwem dla psa. „Miało być pięknie, ale urósł za duży”

Wakacje bez „łóżka”. „A ja tyle zapłaciłem, żeby było super”

„Podczas urlopu był nasz koniec”. Psycholog: do gabinetu trafiają pary, które wracają z ogromnym rozczarowaniem

Wrocławska fabryka dyplomów nic sobie nie robi z zaleceń ministerstwa i negatywnych opinii. „Zmiany to fikcja”

Wrocławska fabryka dyplomów nic sobie nie robi z zaleceń ministerstwa i negatywnych opinii. „Zmiany to fikcja”

Donald Tusk podjął decyzję. „Nie będzie miękkiej gry”

Donald Tusk podjął decyzję. „Nie będzie miękkiej gry”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Głuchołazy ponownie zalane. To efekt nawałnic, które przeszły nad Polską

Głuchołazy ponownie zalane. To efekt nawałnic, które przeszły nad Polską

18 sierpnia, 2026
Ta wojna stanie się jeszcze bardziej zacięta. Bo Rosja i Ukraina będą produkować coraz bardziej innowacyjną broń w coraz większej ilości

Ta wojna stanie się jeszcze bardziej zacięta. Bo Rosja i Ukraina będą produkować coraz bardziej innowacyjną broń w coraz większej ilości

18 sierpnia, 2026
Rozwój Plus nabiera rozpędu. Mateusz Morawiecki zapowiada kolejnych transfery – Wprost

Rozwój Plus nabiera rozpędu. Mateusz Morawiecki zapowiada kolejnych transfery – Wprost

18 sierpnia, 2026
Ranking lokat na sześć miesięcy. Ważna zmiana w czołówce – Biznes Wprost

Ranking lokat na sześć miesięcy. Ważna zmiana w czołówce – Biznes Wprost

18 sierpnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Wojna USA-Iran. Atak na statek w cieśninie Ormuz. Nie żyje marynarz

Wojna USA-Iran. Atak na statek w cieśninie Ormuz. Nie żyje marynarz

18 sierpnia, 2026
Wypadek autokaru na Węgrzech. Awantura o pomoc rodzinom ofiar

Wypadek autokaru na Węgrzech. Awantura o pomoc rodzinom ofiar

18 sierpnia, 2026
„Śniadanie jadam na kolację”. Coraz więcej Polaków żyje jak u Barei

„Śniadanie jadam na kolację”. Coraz więcej Polaków żyje jak u Barei

18 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.