W przeciwieństwie do piłki nożnej, w przypadku siatkówki kalendarz klubowy i reprezentacyjny, to właściwie dwie osobne rzeczywistości. Z jednej strony klubowe rozgrywki, które rozpoczynają się jesienią, a kończą wiosną, po czym następuje krótka przerwa i wakacyjnie startuje rywalizacja reprezentacji. Narodowe granie trwa nawet do września-października, w zależności od tego, jak układają się poszczególne sezony.
Okazuje się jednak, że już od 2028 roku – siatkówka może być już bardzo blisko standardów futbolowych.
FIVB z rewolucyjnym rozwiązaniem! To zupełnie nowe wydanie siatkówki
O nowym pomyśle na kalendarz siatkarski było głośno już w ostatnich kilku miesiącach. Jak to zazwyczaj bywa, na pierwsze przecieki i projekty, które pojawiły się w mediach, nie trzeba było długo czekać. Światowa federacja siatkarska (FIVB) chce doprowadzić do sytuacji, w której siatkarskie emocje trwać będą tak właściwie… cały rok!
Rewolucyjne zmiany mają zostać wprowadzone na lata 2028-32. Najważniejsze zmiany? Sezon klubowy ma trwać od sierpnia do listopada. To jego pierwsza część, następnie ma pojawić się nowa przestrzeń na okienko reprezentacyjne. W okresie listopad-grudzień miejsce na mistrzostwa kontynentalne oraz świata (2029 i 2031).
Kiedy druga część klubowego grania? Od stycznia do maja. A już w okresie czerwiec-lipiec rozgrywki Ligi Narodów. Tym samym przez cały rok kalendarzowy siatkarze byliby „pod grą”. Do tego w latach nieparzystych dochodziłyby jeszcze Klubowe Mistrzostwa Świata, rozgrywane w maju. Obecnie te rozgrywki mają miejsce w końcówce roku kalendarzowego, warto przypomnieć, że w sezonie 2026/27 organizowane będą w Polsce.
W przypadku siatkarek analogicznie pierwsza część sezonu to okres sierpień-grudzień, następnie imprezy reprezentacyjne w styczniu, później druga część klubowego grania (luty-maj) i klamra reprezentacyjna w postaci VNL (czerwiec-lipiec).
Czy to szaleństwo, czy faktyczne wyjście naprzeciw oczekiwaniom oglądania siatkarskich wydarzeń na okrągło, przez 12 miesięcy w roku? Z pewnością do wspomnianego 2028 będzie jeszcze przestrzeń negocjacyjna. Jednak znając historię i pomysły ze strony FIVB, czy obecnie Volleyball World, trzeba liczyć się z tym, że na końcu i tak to pomysłodawcy będą rozdawać karty.














