-
Rosja skrytykowała francuską propozycję rozszerzenia odstraszania nuklearnego na kolejne państwa Europy, uznając ją za ryzykowną.
-
Finlandia dołączyła do inicjatywy Forward Deterrence, stając się dziesiątym uczestnikiem projektu prowadzonego przez Francję.
-
Francja i Finlandia ogłosiły powołanie grupy sterującej do spraw nuklearnych, podkreślając współpracę i zwiększenie bezpieczeństwa europejskiego.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Oczywiście stwarza to dla nas ryzyko. I oczywiście musimy mieć to pod kontrolą – powiedziała we wtorek rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa, komentując rozwijaną przez Francję inicjatywę nuklearnego odstraszania w Europie.
Zacharowa przekonywała również, że ewentualne rozmieszczenie francuskiego sprzętu związanego z odstraszaniem nuklearnym bliżej granic Rosji sprawiłoby, że w przypadku konfliktu byłby on łatwiejszym celem dla rosyjskich sił.
– Opisalibyśmy tę francuską inicjatywę, ujmując to łagodnie i w bardzo dyplomatyczny sposób, jako lekkomyślną – stwierdziła.
Wypowiedź Zacharowej wpisuje się w szerszą narrację rosyjskich władz, które wzmacnianie zdolności obronnych przez państwa NATO przedstawiają jako zagrożenie dla Rosji i przygotowania Zachodu do konfrontacji z Moskwą.
Finlandia pod francuskim parasolem. Rosja reaguje na decyzję Helsinek
Wypowiedź Zacharowej pojawiła się dzień po ogłoszeniu, że Finlandia dołącza do francuskiej inicjatywy Forward Deterrence, czyli rozszerzonego odstraszania nuklearnego. Helsinki stały się dziesiątym europejskim uczestnikiem projektu.
Wcześniej do inicjatywy przystąpiły Belgia, Wielka Brytania, Dania, Niemcy, Grecja, Holandia, Polska i Szwecja. W maju dołączyła także Norwegia. Rozmowy w sprawie ewentualnego uczestnictwa prowadzi również Estonia.
Projekt zakłada m.in. wspólne ćwiczenia wojskowe, konsultacje strategiczne oraz możliwość czasowego rozmieszczania francuskich samolotów związanych z odstraszaniem nuklearnym w państwach partnerskich. Ostateczna decyzja dotycząca użycia francuskiej broni atomowej pozostawałaby jednak wyłącznie w rękach prezydenta Francji.
Paryż i Helsinki zapowiedziały ponadto powołanie w najbliższych miesiącach specjalnej grupy sterującej do spraw nuklearnych, która ma rozpocząć wdrażanie współpracy. We wspólnym komunikacie decyzję Finlandii określono jako ważny krok dla bezpieczeństwa Europy.
1300 kilometrów granicy z Rosją. Finlandia wzmacnia odstraszanie
Znaczenie decyzji Helsinek podkreśla położenie Finlandii. Kraj ma około 1300 kilometrów granicy z Rosją i przez dziesięciolecia pozostawał poza sojuszami wojskowymi. Po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę Finlandia zmieniła dotychczasową politykę bezpieczeństwa i w 2023 roku została członkiem NATO.
Prezydent Alexander Stubb podkreślił, że francuska inicjatywa ma uzupełniać istniejące mechanizmy bezpieczeństwa, a nie zastępować odstraszanie nuklearne NATO. Finlandia nie planuje również rozmieszczania broni jądrowej na swoim terytorium w czasie pokoju.
Francuska koncepcja została przedstawiona przez prezydenta Emmanuela Macrona w marcu. Jej celem jest zwiększenie europejskiej odpowiedzialności za bezpieczeństwo kontynentu oraz silniejsze powiązanie francuskich sił nuklearnych z obroną europejskich partnerów.
Francja podkreśla jednocześnie, że współpraca nie ma zastąpić nuklearnego odstraszania NATO, lecz je uzupełniać. W podobnym kierunku rozwijana jest już współpraca francusko-niemiecka, obejmująca m.in. udział niemieckich sił konwencjonalnych we francuskich ćwiczeniach nuklearnych.
-
Rozmowy Polski i Francji o programie nuklearnym. Reaguje Rosja
-
Rosja grozi państwom europejskim. „Mogą trafić na listę celów”














