-
Podczas wiosennych przelotów samców słonki nad łąkami słychać charakterystyczne dźwięki przypominające chrapanie, a te krępe ptaki z długimi dziobami nazywane są potocznie 'polskim kiwi’.
-
Słonki są bardzo skryte i posiadają doskonały kamuflaż, co utrudnia ich obserwację w naturze, a samice potrafią przenosić pisklęta na swoich nóżkach w bezpieczne miejsca.
-
Dziób słonki jest dwuczęściowy i osiąga długość od 6 do 8 centymetrów, co pozwala ptakowi skutecznie wyciągać z ziemi główny pokarm, czyli dżdżownice.
-
Oglądaj więcej podobnych materiałów w każdą sobotę o 16:30 w programie „Czysta Polska” na antenie Polsat News.
Na zdjęciu w albumie słonkę zobaczyć najłatwiej. Trudniej w naturze. To ptaki bardzo skryte i jednocześnie sprytne. – Taka słonka potrafi wziąć pisklę na swoje nóżki Z tym pisklęciem na nóżkach leci w bezpieczne miejsce. Tak często ratuje im życie – mówi Monika Maria Stelmach, pasjonatka ornitologii.
Nad Szafrankami w woj. podlaskim powoli zachodzi słońce. To czas na zajęcie miejsc do obserwacji słonek. Monika Maria Stelmach mówi: – One lubią najbardziej porę tak dwadzieścia minut po zmierzchu. Najłatwiej obserwować ich z miejsc, gdzie widać linię drzew i nad tą linią powinny właśnie lecieć słonki.
A wiosenne toki słonek zwane ciągami to wyjątkowy spektakl przyrody. Samce podczas swoich lotów wydają charakterystyczne dźwięki zwane chrapaniem i psykaniem.
– Jest to sygnał dla samicy, która siedzi podczas wiosennego wieczoru gdzieś na dnie lasu. Jeśli samiec się jej spodoba, również odwzajemnia się psyknięciem i chrapnięciem – opowiada prof. dr hab Paweł Nasiadka z Instytutu Nauk o Zwierzętach SGGW w Warszawie.
Słonki chrapią i psykają. To czas zalotów
Pierwsza słonka pokazuje się tuż po zachodzie słońca. Lot ma szybki, ale można usłyszeć zarówno chrapanie i psykanie. Chwilę później na niebie pojawiły się kolejne samce. Emocji wśród członków Klubu Młodego Przyrodnika było co niemiara.
Wiosenne ciągi słonek to rzadki moment, kiedy można te ptaki zobaczyć na własne oczy – bo w lesie są jak duchy. Mają tak doskonałe ubarwienie, że wręcz wtapiają się w otoczenie. – To jest doskonały kamuflaż, który umożliwia temu gatunkowi przetrwanie. To jest ptak który gniazduje na ziemi, a więc upolować może ją wszystko co po tej ziemi chodzi – mówi prof. dr hab Paweł Nasiadka. O ile ją zauważy.
Słonki zwane są potocznie „polskim kiwi” z uwagi na charakterystyczną krępą sylwetkę i dziób, który liczy od 6 nawet do 8 centymetrów. To doskonałe narzędzie do wyciągania z ziemi dżdżownic, głównego pokarmu tych ptaków. Prof. Paweł Nasiadka wyjaśnia: – Dziób jest dwuczęściowy i słonka jest w stanie tą końcówką dzioba dżdżownice złapać.














