— Ja mam swoją teorię, że rozłam w PiS to szachy 5D Jarosława Kaczyńskiego — mówi Dominika Długosz w najnowszym odcinku „Stanu Wyjątkowego”. Ta teoria brzmi atrakcyjnie, ale jest z nią jeden poważny problem.

— Kto zawsze organizował pojednawcze kolacyjki, spotkania? Kto rozebrał Jarosława Gowina na kawałki i de facto wypchnął z polityki? Czy to przypadek, że Adam Bielan jest teraz po stronie Morawieckiego? A może to jednak oznacza, że Jarosław Kaczyński wysłał go tam wcześniej, a Adam Bielan jest podwójnym agentem, który gra z Morawieckim?

Andrzej Stankiewicz z kolei przywołuje teorię spiskową, która jest popularna w Konfederacji. — Ona głosi, że ten rozwód to wygenerowany sztuczny konflikt, który ma umożliwić Kaczyńskiemu współzawodnictwo z Konfederacją i Braunem — mówi dziennikarz Onetu. Chodzi o to, że Jarosław Kaczyński może sięgnąć po wyborców o skrajnie prawicowych poglądach, a Mateusz Morawiecki zabezpieczy umiarkowane centrum. — Ta teoria mówi o tym, że Morawiecki i Kaczyński dogadali się. Wyobraźcie sobie Morawieckiego bez Kaczyńskiego. Dla centrowego wyborcy stałby się znacznie bardziej strawny. Morawiecki będzie miał nowe możliwości polityczne, które mogą przynieść efektywne sojusze, nawet mimo konfliktów np. z PSL-em — mówi Stankiewicz.

Dominika Długosz dodaje: — Podobnie jak Kaczyński bez Morawieckiego jest znacznie bardziej strawny dla wyborców Konfederacji. Bo to jednak Morawiecki stał się symbolem polityki covidowej czy pomocy Ukrainie w 2022 r. Kaczyński może się tłumaczyć: to nie PiS, to Morawiecki.

Te teorie spiskowe brzmią atrakcyjnie, jednak jest z nimi jeden zasadniczy problem. — To ludzie i ich emocje — mówi Długosz. — One są już w tej chwili tak wysokie, że nawet TV Republika zaprasza do programów z PiS po dwóch przedstawicieli, z każdej z frakcji. Ostatnio mogliśmy obserwować spięcie Michała Wójcika [wieloletniego współpracownika Zbigniewa Ziobry — red.] z Marcinem Horałą [wiceprezesem stowarzyszenia Morawieckiego — red.]. Oni zachowywali się tak, jakby byli już w zupełnie innych partiach — uważa Dominika Długosz. I przekonuje, że „mimo że spiskowe teorie brzmią atrakcyjnie”, to jednak ona nie wierzy w kontrolowany rozłam w PiS. — Nie wierzę w ten master plan. Emocje są na takim poziomie, że nie można ich kontrolować. W stronę ludzi zrzeszonych wokół Morawieckiego padają takie określenia jak „zdrajcy”. Co ma myśleć wyborca PiS? W tej partii zajmują się tylko tym, żeby się kłócić. Dlaczego mam więc na nich głosować? Jak mam tu świeżą alternatywę w postaci partii Bosaka czy Mentzena — mówi Długosz.

Andrzej Stankiewicz widzi to podobnie. — Oni zaczęli się bardzo nie lubić. To wszystko wybuchnie w chwili, kiedy pójdzie informacja, że się rozstali. Nie wierzę w kontrolowany rozłam, bo ich nie da się już kontrolować.

  • Kulisy rozłamu w PiS
  • Kolejne weto Karola Nawrockiego
  • Tusk rezygnuje z rekonstrukcji

Cały odcinek dostępny jest TUTAJ.

„Stan Wyjątkowy” to program, w którym Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek dyskutują o najważniejszych politycznych wydarzeniach tygodnia. Czołowi dziennikarze Onetu i „Newsweeka” zapewniają słuchaczom i widzom nieszablonową, często żartobliwą, ale zawsze merytoryczną rozmowę, a ich ogromne doświadczenie dziennikarskie i znajomość kulis polskiej sceny politycznej gwarantują potężną dawkę informacji.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version