-
Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację dotyczącą pozasądowego rozwiązania małżeństwa, argumentując konieczność ochrony instytucji małżeństwa.
-
Waldemar Żurek i Władysław Kosiniak-Kamysz skrytykowali decyzję prezydenta, wskazując na utrudnienia dla par bezdzietnych chcących się rozwieść bez udziału sądu.
-
Nowelizacja zakładała możliwość rozwodu przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego wyłącznie dla małżeństw bez wspólnych małoletnich dzieci i gdy żona nie jest w ciąży.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W czwartek prezydent Karol Nawrocki poinformował o zawetowaniu noweli w sprawie pozasądowego rozwiązania małżeństwa. Swoją decyzję argumentował m.in. koniecznością ochrony instytucji małżeństwa, zagwarantowaną w Konstytucji RP.
Wyraził też obawę, że świadomość procedury wymagającej wyłącznie kilku podpisów byłaby zachętą do traktowania małżeństwa jako „związku na próbę”.
„Proszę mieć odwagę”. Minister sprawiedliwości apeluje do prezydenta po wecie
„Prezydent znowu zadziałał przeciwko obywatelom. Po raz kolejny zawetował zmiany, które miały usprawnić postępowania sądowe. Tym razem chodziło o najprostsze rozwody: dwoje dorosłych ludzi, bez małoletnich dzieci, bez walki o winę, bez konfliktu” – napisał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek na portalu X, komentując weto prezydenta.
Zauważył, że na pierwszą rozprawę ludzie muszą czekać miesiącami, a nawet latami. „To dziedzictwo Zbigniewa Ziobry i PiS-u” – dodał.
„Panie prezydencie, proszę mieć odwagę powiedzieć im wprost, że mają czekać dalej. Bo łatwo mówić wielkie słowa o ochronie rodziny, a potem wetować i utrudniać tym życie ludziom” – ocenił minister.
Według niego, gdyby te sprawy nie trafiły do sądów, to sędziowie mogliby załatwiać wiele trudniejszych, spornych spraw, a obywatele odczuliby poprawę tempa ich rozpoznawania. „Obywatele, oceńcie ten ruch prezydenta” – zaapelował Żurek.
Kosiniak-Kamysz krytycznie o decyzji Nawrockiego. „Można było ułatwić ludziom życie”
Wcześniej w czwartek o skomentowanie decyzji prezydenta dziennikarze poprosili w Sejmie wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.
– Jeżeli jest obopólna zgoda (na rozwód – red.), można było ułatwić ludziom życie. Tego prezydent nie zrobił – powiedział wicepremier.
Podkreślił, że regulacje były szansą na ułatwienie, które nie zagrażało ani rodzinie, ani dzieciom. Powodowało jedynie, że w określonych przypadkach, tj. kiedy w małżeństwie nie ma dzieci, nie byłoby w przypadku rozwodu konieczności korzystania z drogi sądowej.
Rozwody pozasądowe. Karol Nawrocki zawetował nowelizację
Nowelizacja Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości zakładała możliwość rozwiązania małżeństwa w drodze czynności podejmowanych przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego.
To on weryfikowałby spełnienie ustawowych przesłanek rozwodu pozasądowego i dokonywałby odpowiednich wpisów w rejestrze stanu cywilnego. Rozwiązanie to miało być stosowane wyłącznie w przypadku małżeństw, które nie mają wspólnych małoletnich dzieci oraz pod warunkiem, że małżonka nie jest w ciąży.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2024 r. w Polsce orzeczono 57,4 tys. rozwodów. Spośród blisko 60 tys. pozwów o rozwód, które w skali roku wpływają do sądów, ok. 40 proc. dotyczy małżeństw bezdzietnych.
-
Nawrocki liderem, ale traci. Nowy ranking zaufania
-
Pałac Prezydencki uderza w Donalda Tuska. „Kryptorząd i kryptokłamstwa”











