— Ciekawe jest to, że żadnego z wyborców AfD to nie obchodzi — mówi „Newsweekowi” Markus Böckenförde, profesor nadzwyczajny prawa konstytucyjnego z Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego (CEU). W ten sposób odnosi się do faktów z życia Alice Weidel, współprzewodniczącej Alternatywy dla Niemiec (AfD), które stoją w sprzeczności z tym, co publicznie postuluje.

Wynik wyborów w wyborach w Saksonii-Anhalt to dla liderów AfD zdecydowane zwycięstwo — stanowi bowiem kolejny krok skrajnie prawicowej partii na drodze do stania się jedną z najsilniejszych sił politycznych w Niemczech.

Alice Weidel i Tino Chrupalla (współprzewodniczący AfD) zaczęli świętować z głównym kandydatem partii w lokalnych wyborach Ulrichem Siegmundem, kiedy wyniki exit poll wskazały, że AfD zdobyła 44 proc. głosów (ostatecznie zdobyła w Saksonii-Anhalt 43,8 proc.). Wynik nie zapewnił im bezwzględnej większości, ale dał wyraźną przewagę nad konserwatywną Unią Chrześcijańsko-Demokratyczną (CDU), która uzyskała 17,2 proc.

Żadna skrajnie prawicowa partia nie rządziła niemieckim landem od czasów II wojny światowej i droga do władzy dla AfD w tym wschodnim regionie pozostaje niejasna, jednak program antyimigracyjny promowany przez Weidel i Chrupallę będzie w centrum uwagi podczas trudnych negocjacji koalicyjnych.

Markus Böckenförde, profesor nadzwyczajny prawa konstytucyjnego na Uniwersytecie Środkowoeuropejskim (CEU), podkreśla w rozmowie z „Newsweekiem”, że to duet, który potrafi przemówić do szerokiego spektrum wyborców.

— Są na tyle sprytni, by nie dać się łatwo zaszufladkować politycznie — zwraca uwagę.

Urodzona w Gütersloh 47-letnia Weidel ma doktorat z ekonomii, w pierwszej dekadzie XXI w. przez sześć lat pracowała w Bank of China i mieszkała w Chinach.

— To doświadczona bizneswoman, która nie była polityczką od początku swojej kariery — zaznacza Böckenförde.

Weidel wielokrotnie wyrażała podziw dla Margaret Thatcher, brytyjskiej premier w latach 1979–1990, i — według niemieckiego portalu Deutsche Welle — pociągała ją polityka niskich podatków, cięć w systemie opieki społecznej i prywatyzacji.

W wywiadzie dla gazety „Bild” o Thatcher mówiła: — Imponuje mi jej biografia, to że płynęła pod prąd nawet, gdy było to nieprzyjemne.

Weidel dołączyła do AfD w 2013 r., przyciągnięta jej eurosceptycznym nastawieniem. Szybko awansowała w strukturach partii i w czerwcu 2015 r. została wybrana do jej federalnego komitetu wykonawczego. Współprzewodniczącą partii została w kwietniu 2017 r.

W kolejnym roku Weidel upomniał ówczesny przewodniczący Bundestagu Wolfgang Schäuble za nazwanie podczas debaty w Bundestagu uchodźców i osób ubiegających się o azyl „nożownikami na zasiłkach” oraz „dziewczynkami w chustach”.

Choć w programie AfD podkreśla tradycyjne wartości rodzinne, które zakładają wspólną odpowiedzialność matki i ojca za dzieci, Weidel jest w związku partnerskim z kobietą — Sarah Bossard, z którą wychowuje dwóch adoptowanych synów.

Bossard, producentka filmowa urodzona na Sri Lance, została adoptowana jako dziecko przez szwajcarską rodzinę. Serwis The Munich Eye donosi, że jej prace często „poruszają tematy, które mogą nie współgrać z konserwatywnymi poglądami głoszonymi przez AfD”.

Para mieszka z dziećmi w Einsiedeln w Szwajcarii, a Weidel dzieli swój czas między Berlin i Szwajcarię, choć formalnie jako miejsce zamieszkania wskazuje swój okręg wyborczy w Überlingen.

— Jej życie prywatne może stawiać ją w sytuacji wymagającej tłumaczenia się, czy to ze względu na partnerkę, czy miejsce zamieszkania — mówi Böckenförde. — Ciekawe jest to, że żadnego z wyborców AfD to nie obchodzi.

AfD ma strukturę podwójnego przywództwa, a 51-letni Tino Chrupalla jest współprzewodniczym partii od 2019 r. Urodził się w Weiswasser (wówczas była to część NRD), z zawodu jest malarzem pokojowym i mistrzem lakierniczym, prowadził własną firmę budowlaną.

Do AfD wstąpił w 2015 r., a rok później został wybrany do zarządu okręgu Görlitz.

Niemieckie media określają go jako jednego z umiarkowanych członków frakcji AfD w Bundestagu. Przed wyborami federalnymi w 2021 r. za najważniejsze uznawał kwestie bezpieczeństwa granic. Ma duży udział w rosnącej popularności partii we wschodnich Niemczech, gdzie AfD odnotowuje swoje najlepsze wyniki wyborcze.

W lipcu, podczas ogólnokrajowego zjazdu partii w Erfurcie, na którym przywódctwo jego i Weidel zostało potwierdzene, Chrupalla powiedział, że AfD stała się „partią ludową”.

— Chcemy rządzić i będziemy rządzić — najpierw w landzie, a potem na szczeblu federalnym — zapowiedział.

AfD została założona w 2013 r. jako prawicowa, umiarkowanie eurosceptyczna alternatywa dla centroprawicowej i proeuropejskiej CDU. Od tego czasu partia przesuwała się jednak dalej na prawo i rozszerzała swój program — pod rządami kolejnych liderów — o sprzeciw wobec imigracji, islamu i Unii Europejskiej.

Partia w oficjalnych komunikatach domaga się zniesienia sankcji wobec Rosji, które Niemcy wdrażają od początku pełnoskalowej inwazji Moskwy na Ukrainę.

Jej program krajowy skupia się na twardej polityce migracyjnej, włącznie z propozycjami określanymi jako „remigracja”, które mogą oznaczać deportację imigrantów, a nawet osób posiadających niemieckie obywatelstwo, ale będących imigrantami.

Najlepsze wyniki notuje we wschodnich Niemczech, gdzie jej przekaz dotyczący migracji i przestępczości trafia do wyborców.

Saksonia-Anhalt liczy 2,1 mln mieszkańców, a lokalny oddział AfD jest przez krajowy wywiad określany jako „skrajnie prawicowy”, co stanowczo odrzuca Ulrich Siegmund.

— Gdyby AfD zdobyła bezwzględną większość w tych wyborach, z pewnością zaczęliby zmieniać program nauczania, bo to jest w dużej mierze wyłączna kompetencja landu — ocenia Böckenförde.

— W kwestiach migracji czy policji także wprowadziliby zmiany — dodaje, wskazując na szerokie uprawnienia władz landowych w edukacji i bezpieczeństwie.

Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version