Słowa do których odnosi się ukraiński dyplomata wypowiedziane zostały 24 lipca w trakcie debaty dotyczącej dalszej pomocy dla obywateli Ukrainy, którzy trafili do Polski po agresji Rosji. Na początku sierpnia poseł Roman Fritz z Konfederacji Korony Polskiej zamieścił w sieci fragment tamtego posiedzenia.
W dyskusji udział brała m.in. Klaudia Jachira, która zakończyła swoje wystąpienie słowami „Sława Ukrainie!”. To nie spodobało się Fritzowi z ugrupowania Grzegorza Brauna.
Poseł stwierdził m.in., że był to „przykład haniebnego zachowania – Bandery i nazisty. To nigdy nie miało miejsca w polskim Sejmie”.
– To jest Polska, a nie województwo kijowskie – grzmiał z mównicy.
Sejm. Wasyl Bodnar o słowach Romana Fritza
Teraz do wystąpienia polityka związanego z Grzegorzem Braunem odniósł się, w specjalnym oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych, ambasador Wasyl Bodnar.
„Z wielkim zdziwieniem i niepokojem odebrałem wypowiedź jednego z posłów (…), który – w przeciwieństwie do wielu innych polskich parlamentarzystów – w sposób niedopuszczalny odniósł się do oficjalnego narodowego hasła naszego państwa. Pod tym hasłem ukraińscy żołnierze idą do walki, broniąc naszej ziemi przed rosyjskim agresorem, walcząc o niepodległość swojego państwa oraz o bezpieczeństwo Europy, w tym Polski” – stwierdził.
Ambasador Ukrainy: Niech żyje Polska!
W dalszej części tekstu przekonywał, że hasło „Sława Ukrajini” od momentu rozpoczęcia rosyjskiej agresji jest „wyrażeniem poparcia dla suwerenności Ukrainy i bohaterstwa jej narodu”.
Jednocześnie dyplomata porównał je ze słowami „Niech żyje Polska!”, które jak podkreślił „wielokrotnie rozbrzmiewały w murach Rady Najwyższej Ukrainy i zawsze wywoływały wyłącznie pozytywne emocje”.
„Apelujemy o rozwagę w wypowiedziach, wzajemny szacunek oraz powstrzymanie się od działań, które mogą zaszkodzić wzajemnemu zaufaniu między naszymi narodami. Sława Ukrajini! Niech żyje Polska!” – podsumował Bodnar.














