Jak wynika z najnowszych sondaży, niezależni wyborcy coraz częściej odwracają się od prezydenta Donalda Trumpa na wielu płaszczyznach. To potencjalny sygnał ostrzegawczy dla republikanów na finiszu kampanii przed wyborami śródkresowymi, które odbędą się w listopadzie.
Badania przeprowadzone przez YouGov/Economist, Fox News oraz Echelon Insights pokazują, że notowania Trumpa wśród wyborców niezależnych pogorszyły się pod względem oceny pracy prezydenta, sytuacji gospodarczej, polityki migracyjnej oraz ogólnego nastroju społecznego tuż przed wyborami do Kongresu.
Jednocześnie kandydaci demokratów zdobyli znaczącą przewagę wśród niezależnych w sondażach ogólnokongresowych, co rodzi pytania związane z tym, czy niezadowolenie z działań prezydenta zaczyna realnie przekładać się na szersze ryzyko wyborcze.
Niezależni kluczowym elektoratem
Niezależni wyborcy często przesądzają o wyniku wyrównanych wyborów, a ich odejście od Partii Republikańskiej na mniej niż sto dni przed głosowaniem może zadecydować o układzie sił w Kongresie. Jeśli obecne trendy utrzymają się do listopada, republikańscy kandydaci startujący w kluczowych okręgach do Izby Reprezentantów i Senatu mogą zmierzyć się z trudniejszym otoczeniem politycznym.
Ostateczne wyniki często zależą właśnie od niezależnych wyborców. W przeciwieństwie do twardych zwolenników wybranej partii, osoby te są bardziej skłonne zmieniać preferencje i często decydują o wyniku w najbardziej zaciętych okręgach. W czterech kluczowych obszarach — ogólna ocena pracy, ocena gospodarki, polityki migracyjnej oraz kierunku, w jakim zmierza kraj — niezależni zdecydowanie bardziej krytycznie oceniają Trumpa od początku jego drugiej kadencji.
Tendencja ta pojawia się w sondażach różnych instytutów o różnych metodach badania, co sugeruje, że nie jest to tylko odosobniony przypadek. Najnowszy sondaż Fox News przeprowadzono w dniach 17–20 lipca na próbie 1003 zarejestrowanych wyborców w USA. Margines błędu wynosił ok. 3 punkty proc. Ostatnie badanie Economist/YouGov zrealizowano w tym samym terminie na próbie 1602 dorosłych obywateli USA (margines błędu wyniósł ok. 3,3 punktu proc.). Badanie Echelon Insights miało miejsce w dniach 9–13 lipca na próbie 1004 prawdopodobnych wyborców. Margines błędu wyniósł ok. 3,6 punktu proc.
Narastający pesymizm dotyczący przyszłości
Optymizm wśród niezależnych co do tego, czy Stany Zjednoczone zmierzają we właściwym kierunku, wyraźnie spadł, natomiast pesymizm osiągnął najwyższy dotychczasowy poziom. W styczniu 2025 r. 27 proc. niezależnych w badaniu YouGov uznało, że kraj zmierza we właściwym kierunku, a 56 proc. wskazało, że jest na złej drodze. W lipcu 2026 r. zaledwie 13 proc. uważało, że kraj zmierza w dobrym kierunku, a aż 72 proc. stwierdziło, że jest na złym torze. Podobny trend odnotowało Echelon Insights. Odsetek respondentów z pozytywną oceną kierunku kraju spadł z 30 do 17 proc., natomiast z negatywną wzrósł z 51 do 73 proc.
Dla rządzących wskaźniki „właściwego” i „złego” kierunku są często uważane za szerszy barometr nastrojów społecznych niż sama ocena pracy prezydenta — oddają one bowiem to, jak wyborcy postrzegają ogólną sytuację kraju.
Gwałtowny spadek poparcia
Ogólna ocena Trumpa wśród niezależnych gwałtownie spadła we wszystkich trzech sondażach. Według danych YouGov/Economist, tzw. bilans aprobaty Trumpa (różnica między poparciem a dezaprobatą) w styczniu 2025 r. wynosił minus 4 punkty. W lipcu 2026 r. spadł on do poziomu minus 50 punktów.
Podobne wyniki przyniosły badania Fox News. W marcu 2025 r. bilans aprobaty Trumpa wśród niezależnych wynosił minus 23 punkty. Wyniki te wahały się w ciągu roku, lecz w lipcu 2026 r. Trump wciąż był zdecydowanie na minusie — minus 42 punkty. Największy spadek zanotowało Echelon Insights, gdzie bilans aprobaty wśród niezależnych pogorszył się z minus 5 punktów w styczniu 2025 r. do minus 51 w lipcu 2026 r., co oznacza aż 46-punktowy spadek.
Obserwacje te odpowiadają szerszym tendencjom wśród całego elektoratu. Średnia krajowych sondaży prezydenckich RealClearPolling wskazywała w końcu lipca na 41,1 proc. aprobaty i 57,2 proc. dezaprobaty dla Trumpa, co daje bilans minus 16,1 punktu proc.
Utrata przewagi w kwestiach gospodarki
Zazwyczaj to właśnie gospodarka była najmocniejszą stroną Trumpa jako polityka. Najnowsze badania wskazują jednak, że ta przewaga wyraźnie stopniała wśród niezależnych.
Według serii YouGov/Economist, bilans aprobaty Trumpa w sprawach gospodarczych spadł z plus 8 punktów w styczniu 2025 r. do minus 50 punktów w lipcu 2026 r. — to aż 58-punktowa zmiana. Echelon Insights początkowo odnotowało równy podział ocen wśród niezależnych na początku drugiej kadencji Trumpa, ale w lipcu 2026 r. bilans ten spadł do minus 51 punktów. Sondaże Fox News pokazują podobny obraz: w marcu 2025 r. bilans wynosił minus 36 punktów, a w lipcu 2026 r. już minus 52 punkty.
Te tendencje także wpisują się w szerszy krajowy spadek poparcia. Średnia RealClearPolling dla działań Trumpa w gospodarce to obecnie 37,4 proc. aprobaty i 59,8 proc. dezaprobaty, czyli minus ok. 22,4 punktu. Dla prezydenta, który swoją polityczną markę zbudował na zarządzaniu gospodarką, ten zwrot może być szczególnie niepokojący.
Sprawy migracyjne
Migracja długo była oceniana jako jedna z najsilniejszych kwestii Trumpa. Jak sugerują sondaże, jego notowania w tej dziedzinie są lepsze niż w temacie gospodarki, jednak także tu poparcie wśród niezależnych znacząco osłabło.
Dane YouGov/Economist pokazują, że bilans aprobaty Trumpa w sprawach migracyjnych wśród niezależnych spadł z plus 10 punktów w styczniu 2025 r. do minus 31 w lipcu 2026 r. — to o 41 punktów mniej. Według Echelon Insights, wyborcy niezależni oceniali migracyjną politykę Trumpa na plus 5 punktów na początku 2025 r., ale w lipcu 2026 r. poparcie wyniosło już minus 32 punkty. Pogorszenie rejestrowały także sondaże Fox News — bilans aprobaty wśród niezależnych spadł z minus 10 punktów w lipcu 2025 r. do minus 25 w lipcu 2026 r.
Chociaż migracja wciąż pozostaje najsilniejszą kartą Trumpa na tle innych tematów, średnia RealClearPolling także plasuje go obecnie na minusie w skali kraju, dając mu 45,1 proc. aprobaty do 52 proc. dezaprobaty (bilans minus 6,9 punktu).
Demokraci powiększają przewagę
Być może najistotniejsze politycznie są wyniki dotyczące preferencji wyborczych do Kongresu. Seria YouGov śledząca preferencje wyborcze do Kongresu pokazuje, że przewaga demokratów wśród niezależnych systematycznie rosła w ostatnich miesiącach. W lutym 2025 r. tracker odnotował, że niezależni popierali kandydatów demokratów do Kongresu w stosunku 33 do 25 proc. W lipcu 2026 r. różnica ta drastycznie się powiększyła. Ostatnie dane wskazują, że kandydaci demokratów mieli 44 proc. poparcia wśród niezależnych, a republikanie 22 proc., co daje Partii Demokratycznej przewagę aż 22 punktów.
Kilka ostatnich sondaży wykazało przewagę demokratów wśród niezależnych przekraczającą 20 punktów. To szczególnie ważne, ponieważ wybory do Kongresu rozstrzygają się w poszczególnych okręgach. Jeśli niezależni masowo przechylają szalę na stronę jednej partii w wystarczającej liczbie konkurencyjnych okręgów, może to mieć kluczowe znaczenie dla kontroli nad Izbą Reprezentantów.
W szerszym elektoracie przewaga jest nieco mniejsza. Średnia sondaży ogólnokrajowych RealClearPolling daje obecnie demokratom 48,9 proc. poparcia przy 43,5 proc. dla republikanów, co oznacza przewagę 5,4 punktu proc. Co istotne, przewaga demokratów nie ogranicza się wyłącznie do wyborców niezależnych.
Badanie Emerson College przeprowadzone w dniach 19–20 lipca 2026 r. na próbie 1100 wyborców (przy marginesie błędu wynoszącym ok. 2,9 punktu proc.) pokazało, że demokraci prowadzą w sondażu ogólnokongresowym 53 do 42 proc. Jest to najwyższy wynik dla demokratów w tej serii sondażowej od lipca 2025 r. Poparcie dla partii wzrosło z 44 proc. rok wcześniej, natomiast notowania republikanów utrzymują się na podobnym poziomie, niewiele ponad 40 proc. To wskazuje na szerszy trend odzwierciedlający rosnącą siłę demokratów wśród niezależnych.
Wyborcza matematyka
Żaden z tych wskaźników nie przesądza jednak o porażce republikanów w listopadzie. Wyborcy potrafią rozdzielić ocenę prezydenta od decyzji w wyborach do Kongresu, a kandydaci mają jeszcze kilka miesięcy na przekonywanie podczas swoich kampanii.
Jednak zestawione razem dane ukazują spójną historię: niezależni wyborcy stali się bardziej krytyczni wobec Trumpa przez ostatnie półtora roku i nie widać, by w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 r. zaczęli wracać do Partii Republikańskiej. Republikanie wciąż będą polegać na swojej bazie, lecz wygrana w konkurencyjnych okręgach wymaga zazwyczaj przekonania choć części niezależnych.
Na interpretację sondaży Biały Dom odpowiedział za pośrednictwem rzecznika Davisa Ingle’a:
— Żaden inny prezydent w historii nie osiągnął tyle dla narodu amerykańskiego, co prezydent Trump, który nieprzerwanie pracuje nad tworzeniem miejsc pracy, obniżaniem inflacji, zwiększaniem dostępności mieszkań i wieloma innymi sprawami — powiedział Ingle.
Dodał, że Trump już osiągnął „historyczny postęp” zarówno w kraju, jak i na arenie międzynarodowej, i argumentował, że „to dopiero początek, ponieważ jego program dopiero zaczyna przynosić efekty”. To, czy wyborcy podzielają tę ocenę, może okazać się jednym z kluczowych pytań wyborów śródokresowych w 2026 r. Jednak w miarę zbliżania się dnia wyborów, dane z licznych sondaży wskazują na to, że niezależni wyborcy pozostają jedną z największych przeszkód dla Trumpa w drodze do silniejszej pozycji politycznej.
Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.

