Wydawało się, że Robert Lewandowski i FC Barcelona, to historia, która nie zakończy się latem 2026 roku. Polak robił wszystko, żeby pozostać w szeregach mistrzów Hiszpanii na kolejny sezon. Najprawdopodobniej ostatni, biorąc pod uwagę zaawansowanie kariery kapitana reprezentacji Polski oraz to, jak dobrze rodzina Lewandowskich czuje się w Hiszpanii.
Ostatecznie okazało się, że zamiast nowego kontraktu w stolicy Katalonii, RL9 musiał się przenieść na inny kontynent. Ostatecznie Polak postawił na Chicago Fire, czyli MLS.
Prawda o transferze Roberta Lewandowskiego. Pini Zahavi odkrył kulisy!
Co zadecydowało, że Barca nie była zainteresowana dalszą współpracą z Polakiem? Kulisy negocjacji zdradził Pini Zahavi, czyli człowiek, który w biznesie piłkarskim siedzi od ładnych kilku dekad. I oczywiście był też przy negocjacjach Lewandowskiego w kontekście jego przyszłości w sezonie 2026/27.
– Przecież wiesz, że Joan Laporta go uwielbia, naprawdę go kocha! I chciał, żeby Robert grał na Camp Nou jeszcze jeden rok. Rozmawiałem z nim o tym w grudniu, powiedział mi wtedy: „Chcę, żeby Robert został”. Ale Laporta, a przyjaźnię się z nim od ponad 30 lat, nie miesza się trenerom w ich pracę. O tym, jak wygląda kadra, decydują dyrektor sportowy i trener, a więc Deco i Hansi Flick. A oni nie mogli zapewnić Robertowi gry w podstawowym składzie, co było dla niego ważniejsze nawet od pieniędzy. Znacie go, on zawsze chce grać, stanowić o sile drużyny. Deco i Hansi mieli jednak inną wizję przyszłości Roberta w Barcelonie, dlatego w pewnym momencie zaczęliśmy rozważać inne opcje – przyznał menadżer dbający o interesy Polaka w rozmowie z Sebastianem Staszewskim z WP/SportoweFakty.
Wygląda zatem na to, że sportowa ambicja Polaka okazała się być decydującą w kontekście jego przyszłości w Barcelonie. To inne położenie aniżeli to, którym kieruje się np. Wojciech Szczęsny. Polski bramkarz pozostał w szeregach Barcy, choć już od minionego sezonu dobrze wiedział, że będzie zapleczem dla numeru 1 między słupkami klubu – Joana Garcii.
Takie rozwiązanie najwyraźniej nie interesowało Lewandowskiego. Z tego też względu ostatecznie RL9 wyjechał z Europy, a teraz próbuje odnaleźć się w realiach amerykańsko-kanadyjskich rozgrywek MLS.














