-
Ptaki krukowate, w tym wrony i kruki, wykazują niezwykłą inteligencję i zdolność do naśladownictwa dźwięków, w tym ludzkiej mowy.
-
W Polsce żyje siedem gatunków krukowatych, z czego niektóre, jak gawrony, są zagrożone wyginięciem ze względu na działalność człowieka.
-
Wrona brodata z Nowej Kaledonii potrafi wytwarzać i używać narzędzi, wykazując spryt porównywalny z człekokształtnymi.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
-
Kruk, który mówił
-
Siedem polskich krukowatych
-
Dramat gawrona
-
Wrony na pasach
-
Mistrz inteligencji – wrona brodata
Ptaki krukowate, których jest aż 139 gatunków na całym świecie i żyją na wszystkich kontynentach, także mają wśród swoich umiejętności naśladownctwo głosów. Sam miałem okazję dawno temu usłyszeć jak słynny kruk „Korasek”, który żył razem z jeszcze słynniejszą Simoną Kossak w Białowieży, mówi ludzkim głosem. Przedstawił się gardłowym, głębokim i głośnym szeptem, wyginając się przy tym i strosząc pióra na gardle.
Siedem polskich krukowatych
W Polsce stale żyje siedem gatunków z tej rodziny: kruk, wrona, gawron, kawka, sroka, sójka i orzechówka. Zwykle w ubarwieniu tych ptaków dominuje kolor czarny, ale sójka i orzechówka są przeważająco brązowe. Najbardziej znane, bo wstępujące blisko ludzi, w miastach i na wsiach są wrony, sroki i kawki.
Te gatunki świetnie czują się w zurbanizowanym krajobrazie. Pierwotnie kawki były związane ze środowiskiem skalistym, górskim, ale porzuciły go na rzecz betonowych, miejskich odpowiedników. Wrony i sroki to ptaki terenów otwartych, dolin rzecznych i terenów rolniczych. Miasta skolonizowały kilka dekad temu. Kruka i orzechówkę można spotkać w lasach szczególnie w górach.
W tym roku miałem okazję podziwiać nisko latające nad turystami pary kruków nad szlakiem na Babią Górę. Sójkę zaś dość łatwo można zauważyć w lesie czy miejskim parku. Teraz też jest częstsza, bo sporo ptaków przelatuje przez Polskę w krótkodystansowej migracji przez Europę.

Natomiast gawron wcześniej gniazdował w koloniach w zadrzewieniach śródpolnych. Takie kolonie liczyły nawet tysiące gniazd. W ubiegłych wiekach nawet wybierano pisklęta z gniazd w celach konsumpcyjnych. Później znalazł bezpieczniejsze miejsca na lęgi w miejskich parkach i na cmentarzach. Choć gniazd nie rabowały kuny i ptaki drapieżne to hałaśliwe kolonie zaczęły przeszkadzać ludziom. Niestety zrzucanie gniazd nadal trwa w niektórych gminach, a populacja gawrona zmniejszyła się dramatycznie. Obecnie jest to gatunek najszybciej zmniejszający liczebność w Polsce.
Jest najbardziej zagrożonym ptakiem w Polsce, choć jeszcze gdzieniegdzie znajdują się duże kolonie. Ale na obszarze Metropolii Górnośląsko-Zagłębiowskiej jest na skraju wyginięcia. A pamiętam duże kolonie liczące setki gniazd, w centralnych parkach czy na przyulicznych drzewach w Gliwicach, Zabrzu, Bytomiu i Chorzowie. Teraz więcej gawronów możemy zobaczyć jedynie jesienią i zimą gdy przylatują do nas ptaki z północnej i wschodniej Europy. Wtedy gawrony żerują na miejskich trawnikach i można też zobaczyć je lecące ze znalezionym orzechem włoskim w dziobie lub rozłupującym go na konarze.
Wrony znalazły sposób na dobranie się do orzechów wykorzystując do tego ruch uliczny. Upuszczają orzech na przejście dla pieszych i przejeżdżające auta rozbijają orzechy. Gdy zmienią się światła wrony lądują i porywają szybko smaczną zawartość orzecha. Coraz więcej osobników, korzysta też z miejsc gdzie dokarmiane są inne ptaki. Tam podkradają to co ludzie przyniosą dla gołębi czy kaczek.
Mistrz inteligencji – wrona brodata
Ale najbardziej znanym przedstawicielem ptaków krukowatych jest wrona brodata. To endemit, żyjący wyłącznie w dalekiej Nowej Kaledonii. Wrona brodata jest jedynym gatunkiem ptaka, u którego zauważono cechę wcześniej przypisaną wyłącznie człekokształtnym ssakom.
Ta wrona jako jedyny ptak umie wytwarzać narzędzia, choć jest to tylko niewielki patyczek, to potrafi wybrać odpowiedniej długości i grubości oraz przystosować go do używania. Wyciąga nim gąsienice żerujące w martwych drewnie. Raz przygotowany patyczek używa wielokrotnie latając z nim w dziobie. Badania laboratoryjne z udziałem tych wron jeszcze bardziej zaskakują. Potrafią przewidzieć kolejność zdarzeń i wybrać działania jakie umie wykonać kilkuletnie dziecko.
W tym roku byłem na Nowej Kaledonii i widziałem wrony brodate, bo to ptak zdecydowanie wart takiej dalekiej podróży. Niestety nie widziałem wron z patyczkiem, bo jak to wrony korzystały z łatwiej dostępnego pokarmu w karmniku razem z gołębiami – muszkatelami nowokaledońskimi.


