Do uderzenia Rosjan doszło w miejscowości Myla.
„Ta liczba może nie być ostateczna. Składam najszczersze kondolencje rodzinom i bliskim” – przekazał szef obwodowej administracji państwowej Tymur Tkaczenko.
Dodał, że trwa likwidacja skutków uderzenia Rosjan. W miejscu zdarzenia trwa akcja gaśnicza i poszukiwawczo-ratownicza.
Atak w obwodzie kijowskim. Tragiczne skutki uderzenia Rosjan
W strefie, w której doszło do ataku przeprowadzono ewakuację 381 osób, w tym 59 dzieci. Jak podaje Ukrinform, uszkodzonych zostało ok. 50 budynków.
Wołodymyr Zełenski poinformował, że uderzono w magazyn z amunicją, doprowadzając do eksplozji. Zniszczenia odnotowano w otaczającej miejsce infrastrukturze.
„Uszkodzone zostały budynki mieszkalne, a także dom opieki dla osób starszych i osób z niepełnosprawnościami” – napisał prezydent Ukrainy we wpisie w serwisie X.
Zełenski zapowiedział też, że osoby, które doprowadziły do przechowywania amunicji w pobliżu obszarów mieszkalnych poniosą konsekwencje. „Ci, którzy na to pozwolili, muszą ponieść odpowiedzialność za swoje decyzje. Śledczy z Narodowej Policji i Służby Bezpieczeństwa Ukrainy prowadzą śledztwo przedprocesowe, wszczęto postępowania karne w sprawie zaniedbań służbowych” – poinformował.
„Ukraina nie może być pozostawiona sama w sobie”. Zełenski apeluje
„W nocy miały również miejsce ataki na nasze obwody – odeski, dniepropietrowski, kijowski, zaporoski, sumski, chersoński, charkowski, mikołajowski, doniecki i czernihowski” – poinformował Wołodymyr Zełenski.
Jak wskazał, w uderzeniach uczestniczyło ok. 260 rosyjskich dronów. „Kijów jest atakowany praktycznie bez przerwy przez drony odrzutowe. Ukraina nie może być pozostawiona sama sobie w poszukiwaniu rozwiązań obrony przed takimi atakami” – napisał.
Zełenski podziękował też sojusznikom pomagającym w nakładaniu na Rosję kolejnych sankcji i przekazywaniu Ukrainie pakietów wsparcia.











