Ratyfikacja traktatu polsko-brytyjskiego, ujawnienie słynnego już tajnego aneksu do raportu z likwidacji WSI, odebranie Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy — załatwienie każdej z tych spraw wymaga zgodnej współpracy prezydenta Karola Nawrockiego i premiera Donalda Tuska. Zamiast niej są jednak przepychanki — analizują autorzy „Stanu Wyjątkowego”. Opowiadają też o niezwykłym pomyśle na przełamanie oporu premiera w sprawie aneksu do raportu z likwidacji WSI.
Mamy kilka poważnych rzeczy. Otóż jest fundamentalna kwestia dotycząca tego, co rząd mówi prezydentowi, a co nie. I to dotyczy np. kwestii bezpieczeństwa — mówił w „Stanie Wyjątkowym” Andrzej Stankiewicz.
— Premier [Donald Tusk] podpisał z Brytyjczykami traktat o współpracy w zakresie bezpieczeństwa. Co jest ważne, bo Wielka Brytania jest mocarstwem jądrowym. I mimo rozmaitych zastrzeżeń do wojska brytyjskiego, wciąż ma zdolności operacyjne do działania za granicą. To jest ważny element. No i pan prezydent się oburzył, że on nic w sumie o tym traktacie nie wiedział i że wiedzę pozyskiwał tylko z mediów. A właściwie podwędził mu jeden z wiceministrów ten traktat. Z kolei MSZ twierdzi, że ludzie prezydenta od początku uczestniczyli w pracach nad tym traktatem — kontynuował Stankiewicz. Pojawiły się wątpliwości, czy w tej sytuacji Karol Nawrocki nie będzie chciał zawetować ratyfikacji traktatu, gdy zostanie ona uchwalona przez Sejm.
— Prezydent mówi to bardzo twardo: ja nie znam treści — podkreślił Jacek Gądek z „Newsweeka”.
— Może Przydacz mu nie powiedział? — zastanawiał się Andrzej Stankiewicz. Marcin Przydacz jest szefem prezydenckiego Biura Spraw Międzynarodowych i specjalistą Karola Nawrockiego od polityki zagranicznej.
— Nie wydaje mi się. Marcin Przydacz jest tam bardzo blisko. Gdybym miał wiedzę, to by sprzedał ją prezydentowi. Ale Karol Nawrocki mówi z absolutną pewnością: „nie wiem, co jest w tym traktacie”. A jak słuchałem z drugiej strony ministra Marcina Kierwińskiego, który był pytany o ten traktat i czy przekazano treść tego traktatu do Pałacu Prezydenckiego. Marcin Kierwiński mówił, że nie wyobraża sobie, żeby prezydent nie podpisał takiego traktatu, a na przykład na Komitecie Bezpieczeństwa ludzie prezydenta mogą pytać o wszystko. I różne tematy — jak rozumiem również tego traktatu — były poruszane, więc są sprzeczne wypowiedzi z obu stron — mówił Gądek.
— MSZ twierdzi, że obóz prezydenta taką wiedzę miał. Nie dojdziemy tego — stwierdził Andrzej Stankiewicz. Ale konflikt prezydenta z rządem otwiera się też na innym polu związanym z bezpieczeństwem państwa.
— Kolejne takie przepychanki będą dotyczyć aneksu do raportu w sprawie WSI. To jest jeden z koników profesora Cenckiewicza i części prawicy, która wierzy, że Polską rządzą służby — mówił Andrzej Stankiewicz. Publikację aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych prezydent zapowiedział kilka tygodni temu. Miał to być swoisty prezent dla odchodzącego wówczas ze stanowiska szefa BBN Sławomira Cenckiewicza. Od tego czasu Cenckiewicz zdążył już poróżnić się z prezydentem, a sprawa publikacji aneksu utknęła.
— Antoni Macierewicz jak likwidował WSI, to przygotowywał raport. Raport był marny, więc przygotował aneks. Lech Kaczyński jako prezydent uznał, że […] nie ujawni aneksu, bo to jest publicystyka. Wiem, bo sam go o to pytałem. I ten aneks leżał przez całą prezydenturę Bronisława Komorowskiego, który zresztą był atakowany w tym aneksie. Przez dwie kadencje Andrzeja Dudy. I teraz Karol Nawrocki zapowiedział, że to ujawni. Po czym okazuje się, że trzeba do tego kontrasygnaty, czyli zgody premiera. A premier takiej kontrasygnaty dawać nie zamierza. A zatem tego — i tak mówiąc szczerze, już mocno historycznego — dokumentu być może w ogóle nie poznamy — mówił Andrzej Stankiewicz.
— Ale rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz mówił, że sprawa wcale nie jest zamknięta. Są czynione analizy prawne, co wobec braku kontrasygnaty można by zrobić. Jest taki pomysł — nie wiem, czy Kancelaria Prezydenta i sam prezydent po niego sięgną — ale skoro w roku 2007 była kontrasygnata innego premiera w sprawie ujawnienia samego raportu z likwidacji WSI, no to może by się powołać na tamtą kontrasygnatę — mówił Jacek Gądek.
— A czyż tamtym premierem nie był Jarosław Kaczyński? Czy ja dobrze pamiętam? — pytał kpiąco Andrzej Stankiewicz.
— Owszem — przyznał ze śmiechem Jacek Gądek.
— To mam kolejny temat, do którego może by się przydała tamta kontrasygnata Kaczyńskiego. Ona by mogła być w sumie dość uniwersalna. I tu mówimy o bardzo poważnym temacie — stwierdził Andrzej Stankiewicz.
Wołodymyr Zełenski straci Order Orła Białego? Dla Donalda Tuska to nie będzie proste
Chodzi o propozycję odebrania prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. To reakcja Karola Nawrockiego na to, że Zełenski jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nadał imię „Bohaterów Ukraińskiej Powstańczej Armii”. UPA to organizacja odpowiedzialna za zbrodnie na Polakach mieszkających na Wołyniu.
— Prezydent ma tego typu moce. Jeżeli uzna, że kawaler Orderu Orła Białego sprzeniewierzył się wartościom, zasadom, to może mu takie odznaczenie odebrać. Tylko że znowu tu trzeba kontrasygnaty premiera, a premier ustawia się trochę z boku tego konfliktu. I mówi mniej więcej tak: Zełenski przegiął, Nawrocki przegina. Weźcie chłopaki, idźcie do ringu, uspokójcie się, a ja tutaj będę chronił strategiczne relacje z Ukrainą, która powstrzymuje Władimira Putina przed atakiem na Polskę — mówił Stankiewicz.
— Jak prześledzić to, co mówił Karol Nawrocki o odbieraniu tego orderu Zełenskiemu, to on mówi to z taką pasją, że UPA to mordercy. I naprawdę w jego głosie słychać było pasję i złość na Wołodymyra Zełenskiego — mówił Jacek Gądek.
Co o sprawie mówił Karol Nawrocki? — Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski dostarczył najlepszego materiału i wiele tlenu rosyjskiej propagandzie swoją decyzją. Oceniam to bardzo krytycznie. To też dowód na to, że ci, którzy mówili, że Ukraina powinna wchodzić bez żadnych oczekiwań do Unii Europejskiej, bardzo się mylili. Niestety, prezydent Zełenski udowodnił, że Ukraina pod względem mentalnym — gloryfikowania bandytów, morderców z Ukraińskiej Powstańczej Armii — nie jest gotowa do tego, aby być częścią rodziny europejskiej — mówił m.in. prezydent.
— Każdy naród ma prawo do swoich interpretacji, ale prezydent Zełenski i nasi ukraińscy przyjaciele muszą być świadomi, co znaczy z punktu widzenia każdej Polki, każdego Polaka to ponure dziedzictwo UPA. […] Ta decyzja jest niepokojąca z punktu widzenia naszych relacji. Informacja, że prezydent Nawrocki reaguje na to propozycją odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Zełenskiemu, który został mu przyznany przez prezydenta Dudę, jest podobnym krokiem. Bardzo bym chciał, żeby prezydenci obu krajów mądrze dbali o to, żeby nasze relacje były jak najlepsze. Dla Polski i dla Ukrainy nasza przyjaźń i współpraca, sojusz wobec zagrożenia rosyjskiego to było i jest coś bezcennego — komentował z kolei premier Donald Tusk.
— Sam Karol Nawrocki jest bardzo — ujmę to dyplomatycznie — ukrainosceptyczny. A teraz jest takie momentum, żeby to wypłynęło na wierzch. Można nad tym ubolewać, ale w Polsce nastroje są bardzo antyukraińskie. Jeśli Karol Nawrocki chce cementować poparcie prawicowego elektoratu wokół siebie, elektoratu braunowego, elektoratu konfederackiego, to jest to dobre narzędzie. A jeśli premier Donald Tusk postawi takie nieformalne veto wobec decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, żeby Zełenskiemu odebrać najwyższe polskie odznaczenie, to jeszcze może podbić przekaz Nawrockiego. I de facto Nawrocki może na tym sporo skorzystać — mówił Jacek Gądek.
— Wokół tego będzie wojna polityczna […]. Ewidentnie Nawrocki chce wykorzystać nastroje antyukraińskie. One są żywe w jego elektoracie. Chce zmusić Tuska na przykład, żeby nie wyraził zgodę na odebranie orderu Orła Białego Zełenskiemu, co też nie będzie dla premiera bardzo proste — komentował Andrzej Stankiewicz.
Czym jest „Stan Wyjątkowy”?
„Stan Wyjątkowy” to program, w którym Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek dyskutują o najważniejszych politycznych wydarzeniach tygodnia. Czołowi dziennikarze Onetu i „Newsweeka” zapewniają słuchaczom i widzom nieszablonową, często żartobliwą, ale zawsze merytoryczną rozmowę, a ich ogromne doświadczenie dziennikarskie i znajomość kulis polskiej sceny politycznej gwarantują potężną dawkę informacji.
Poniżej lista wszystkich dotychczasowych odcinków podcastu: