-
We Lwowie odsłonięto pomnik upamiętniający Irynę Farion w drugą rocznicę jej śmierci po zamachu z 2024 roku.
-
Iryna Farion była znana z kontrowersyjnych wypowiedzi dotyczących pułku Azow i sporu z prezydentem Andrzejem Dudą na temat Wołynia.
-
Postawienie pomnika Farion miało miejsce w czasie napiętych relacji między Polską a Ukrainą.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W drugą rocznicę zabójstwa byłej deputowanej do Rady Najwyższej Ukrainy Iryny Farion we Lwowie odsłonięto pomnik poświęcony jej pamięci. Głośno o niej zrobiło się kilka lat temu, m.in. po kontrowersyjnych słowach o pułku Azow.
Iryna Farion upamiętniona we Lwowie. Zasłynęła z kontrowersyjnych słów
Instalacja stanęła na dziedzińcu przy ulicy Masaryka. Mer Lwowa Andrij Sadowy przekazał, że w centralnej części znajduje się miedziana stela. „Na czterech jej ściankach wyryto słowa, z którymi wiąże się życie Iryny Dmytriwny: język, wolność, naród, siła. Przez nie widać kamień z dwudziestoma jej cytatami” – napisał.
Sadowy nadmienił, że nie jest to pomnik, przy którym raz w roku składa się kwiaty. „Trzeba go czytać, zgłębiać i za każdym razem odkrywać na nowo. Miedź i kamień będą się zmieniać pod wpływem czasu i światła. Słowa pozostaną” – zaznaczył.
Mer dodał także, że „Lwów pamięta”. Do zamachu doszło 19 lipca 2024 roku – Iryna Farion została postrzelona, a następnie zmarła w szpitalu.
Postawili Farion pomnik. W przeszłości spierała się o Wołyń z Andrzejem Dudą
Kobieta była posłanką konserwatywno-nacjonalistycznego Ogólnoukraińskiego Stowarzyszenia „Swoboda”. W lipcu 2018 roku Farion nie kryła swojego oburzenia, jakie wywołało u niej przemówienie ówczesnego prezydenta Polski Andrzeja Dudy na Wołyniu.
„Słuchaj, panie prezydencie, co Polacy robili na etnicznych ziemiach ukraińskich? Odpowiem, bo sam nie jesteś w stanie tego zrobić. Okupowali je i eksterminowali przesiedleńców – Ukraińców” – napisała w nieistniejącym już wpisie na Facebooku, który przytaczała Gazeta.ua.
Jak czytamy, w przemówieniu tym prezydent Polski nazwał rzeź wołyńską „czystką etniczną”, jakiej dokonała OUN pod przywództwem Stepana Bandery.
Ukraina. Farion głosiła swoje poglądy, studenci mieli dość
Kilka lat temu Farion udzieliła wywiadu telewizyjnego, w którym mówiła o bojownikach pułku Azow. Wówczas podkreślała, że „kategorycznie nie akceptuje” tego, iż wojskowi jednostki nie mówią po ukraińsku, a po rosyjsku.
– Nie mogę ich nazwać Ukraińcami, jeśli nie mówią po ukraińsku. Niech nazywają się Rosjanami – mówiła Farion, dodając, aby okazali swój patriotyzm i nauczyli się języka poety Tarasa Szewczenki.
Iryna Farion jako lingwistka podkreślała znaczenie języka ukraińskiego.
Kobieta była wykładowczynią na Politechnice Lwowskiej, jednak stanowisko to straciła w listopadzie 2023 roku po śledztwie SBU oraz liście studentów do władz uczelni. Podkreślali oni, że nie chcą tolerować wypowiedzi Farion.
Pomnik poświęcony Irynie Farion odsłonięto w czasie napięć w relacjach między Polską a Ukrainą, które spowodowała decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych nazwę „Bohaterów UPA”.
Ruch ukraińskiego przywódcy potępił m.in. prezydent Karol Nawrocki, który w czerwcu podjął decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego Zełenskiemu.













