W skrócie
-
Trzęsienie ziemi o magnitudzie 4,3 nawiedziło rejon Zatoki San Francisco w poniedziałek, budząc okolicznych mieszkańców i wywołując alerty o konieczności znalezienia schronienia.
-
Epicentrum znajdowało się w jednym z najgęściej zaludnionych obszarów regionu, a system ostrzegania uprzedził pasażerów o możliwych opóźnieniach w ruchu kolejowym.
-
Sejsmolodzy wciąż analizują dane dotyczące tego zdarzenia, a magnituda została skorygowana z 4,6 na 4,3. W ubiegłym tygodniu doszło także do trzęsienia ziemi w Chile.
Agencja przekazała, że do wstrząsu doszło o godzinie 2:56 czasu pacyficznego około 1,6 km na południowy wschód od Berkeley w Kalifornii. Początkowo magnitudę oceniono na 4,6, następnie przekazano, że wynosi ona 4,3. Mieszkańców Zatoki San Francisco obudziły wstrząsy i powiadomienia o konieczności znalezienia schronienia.
USA. Trzęsienie ziemi w rejonie Zatoki San Francisco
System ostrzegania pasażerów uprzedził osoby podróżujące tamtejszą koleją o możliwości wystąpienia 20-minutowych opóźnień. W poniedziałek rano przeprowadzono także kontrole torów.
Dziennik „The New York Times” podkreślił, że choć wstrząs nie był silny, jego epicentrum znajdowało się w jednym z najgęściej zaludnionych obszarów Zatoki San Francisco.
Sejsmolodzy wciąż analizują dane dotyczące incydentu. Na ich podstawie magnituda trzęsienia ziemi może się jeszcze zmienić.
Trzęsienie ziemi w Chile. Sejsmolodzy określili magnitudę
Z kolei w piątek w chilijskim regionie Tarapaca miało miejsce trzęsienie ziemi o magnitudzie 5,6, o czym informowało Europejsko-Śródziemnomorskie Centrum Sejsmologiczne (EMSC).
Według EMSC trzęsienie miało miejsce na głębokości 89 km.
Źródło: „The New York Times”













