Dla pacjentów po nowotworach twarzy chirurgia estetyczna przestaje być „zachcianką”. Gdy ratowanie życia oznaczało amputację części lub całości nosa, rekonstrukcja twarzy to jedyna droga do odzyskania tożsamości. O kulisach tej wymagającej pracy, łączącej precyzję rzemiosła, estetyczną wrażliwość i nowoczesną naukę, opowiada dr n. med. Piotr Rot.

Wysoka cena zdrowia

Decyzja o amputacji części lub całości nosa nigdy nie jest podejmowana pochopnie – to ostateczność dyktowana rygorem onkologicznym. Najczęstszą przyczyną są nowotwory złośliwe skóry, takie jak rak podstawnokomórkowy (BCC), który choć rzadko daje przerzuty, wykazuje dużą miejscową złośliwość, czy bardziej agresywny rak kolczystokomórkowy (SCC). Gdy guz nacieka głębokie warstwy skóry, chrząstkę lub kość, chirurg onkolog musi zachować bezpieczny margines zdrowych tkanek, co często skutkuje rozległym ubytkiem centralnej części twarzy. Dla pacjenta moment wyleczenia choroby nowotworowej paradoksalnie staje się początkiem nowego dramatu. Brak nosa to nie tylko utrata funkcji fizjologicznych, jak filtrowanie czy ogrzewanie powietrza, lecz przede wszystkim potężna trauma psychologiczna. Widoczna stygmatyzacja prowadzi do drastycznego obniżenia poczucia własnej wartości i lęku przed reakcją otoczenia. Pacjenci, próbując uniknąć litościwych lub przerażonych spojrzeń, często wybierają całkowitą izolację społeczną, co pogłębia depresję pochorobową i sprawia, że powrót do „życia sprzed raka” wydaje się niemożliwy.

Lekarz od spraw (nie)możliwych

Tam, gdzie onkologia kończy walkę o życie, pojawia się potrzeba walki o jego jakość. Na szczęście pacjentów istnieją specjaliści tacy jak dr n. med. Piotr Rot, którzy z powodzeniem podejmują się tak wymagających rekonstrukcji. Jako specjalista otorynolaryngologii oraz chirurgii szczękowo-twarzowej, dr Rot łączy dwie dziedziny kluczowe dla integralności twarzy: funkcję i estetykę. Choć jego warsztat jest szeroki, to właśnie chirurgia plastyczna nosa, ze szczególnym naciskiem na rekonstrukcję, stanowi centrum jego zawodowych zainteresowań. To rzadkie połączenie kompetencji pozwala mu na odbudowę nie tylko narządu, lecz także naruszonej tożsamości pacjenta. Dr Piotr Rot opowiada o kulisach swojej pracy, a także o tym, co go motywuje do podejmowania się najtrudniejszych wyzwań oraz jakie wartości przyświecają mu w codziennych obowiązkach. Oddajemy głos ekspertowi.

Dr n. med. Piotr Rot: Trafiają do mnie pacjenci, którzy nie mają nosa. Dosłownie. Nie w przenośni. Są to pacjenci onkologiczni, których życie ratowane było amputacją części nosa, a nierzadko nosa w całości. Moi pacjenci nie przychodzą po „ładny nos”. Przychodzą po nos jakikolwiek. A ja poświęcam godziny, dni i miesiące na leczenie ich ducha i ciała, zniszczonego przez nowotwór.

Moja specjalizacja dotyczy najbardziej widocznego obszaru ludzkiej tożsamości: nosa i skóry twarzy – miejsc, które trudno ukryć, od których nie sposób odciągnąć uwagi rozmówcy, jeśli nie są „zwyczajne” lub gdy nie ma ich wcale. Pomagam tam, gdzie kończy się standardowa medycyna, a zaczyna psychologia postrzegania. W czasach, gdy chirurgia plastyczna coraz częściej przypomina przemysł, ja wierzę w podejście bliższe rzemiosłu niż produkcji. Moja praca nie polega na jednodniowej procedurze, a na procesie trwającym powyżej roku. Każdy pacjent wymaga konsultacji, planu leczenia, podjęcia ryzyka i cierpliwości. Pacjent przygotowywany jest miesiącami i operowany dwu-, trzykrotnie.

Z natury jestem ambitnym perfekcjonistą, więc nie pozwalam sobie na to, aby dać pacjentowi czegokolwiek. Wszystko, co robię, musi być wykonane najlepiej jak to możliwe. Dla dobra moich pacjentów stawiam sobie poprzeczkę wysoko i nigdy nie odpuszczam. Daję z siebie wszystko. Każdy przypadek traktuję indywidualnie. Każdą wolną chwilę wykorzystuję na pogłębianie wiedzy w obszarach, które uznaję za kluczowe dla dalszego rozwoju. Niezależnie od tego, czy dotyczy to technik rekonstrukcyjnych, nowych metod leczenia czy zagadnień związanych z estetyką twarzy – pozostaję wierny zasadzie ciągłego doskonalenia.

Pragnę, aby moja praca łączyła wiedzę, precyzję i zaangażowanie, które wykraczają poza techniczny opis specjalizacji. Efekty rekonstrukcji nosa najczęściej mówią więcej niż słowa. Gdy patrzę na moich pacjentów przed, w trakcie i po operacjach nie trudno się wzruszyć. W takich momentach człowiek zawsze zatrzyma się nad tym, co w życiu jest naprawdę ważne.

www.instagram.com

Dr n. med. Piotr Aleksander Rot – poznaj eksperta

Dr n. med. Piotr Aleksander Rot to warszawski specjalista otorynolaryngologii oraz chirurgii czaszkowo-szczękowo-twarzowej, który od początku swojej drogi zawodowej stawia na rzadkie połączenie precyzji klinicznej z wrażliwością estetyczną. Jest absolwentem Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, gdzie nie tylko obronił doktorat, lecz także ukończył studia podyplomowe z zakresu medycyny estetycznej.

Od 2013 roku jest związany z Wojskowym Instytutem Medycznym przy ul. Szaserów w Warszawie, gdzie rozwija doświadczenie w najbardziej skomplikowanych operacjach głowy i szyi. Jego szerokie zainteresowania naukowe obejmują rynologię, w tym nowoczesne, endoskopowe operacje zatok przynosowych oraz badanie procesów wpływających na funkcjonowanie błony śluzowej nosa. W swojej codziennej praktyce wspiera pacjentów z dysfunkcjami estetycznymi w obrębie twarzy, wierząc, że przywrócenie naturalnego wyglądu bezpośrednio przekłada się na ich zdrowie i jakość życia.

Swoją wiedzą dzieli się z młodszym pokoleniem lekarzy jako nauczyciel akademicki na Uczelni Łazarskiego oraz jako autor 23 prac naukowych o łącznym współczynniku Impact Factor 18,200. Jako aktywny członek European Academy of Facial Surgery (EAFPS), stale doskonali techniki rekonstrukcyjne, uczestnicząc w najważniejszych międzynarodowych kongresach.

Fundament jego dzisiejszej filozofii pracy powstał znacznie wcześniej i w nieoczywistym miejscu. Już jako nastolatek dr Piotr Rot z dużym zaangażowaniem rozwijał pasję do gotowania. Szlifując warsztat pod okiem szefów kuchni w renomowanych warszawskich hotelach, nauczył się dyscypliny, której wymaga praca pod presją czasu i oczekiwań. To właśnie tamte doświadczenia ukształtowało jego dzisiejszą etykę zawodową: przekonanie, że w chirurgii, podobnie jak w najlepszej kuchni, doskonałość nie jest dziełem przypadku, lecz wynikiem powtarzalności, żelaznej koncentracji i głębokiego szacunku do detalu.

Prywatnie mąż i tata dwóch chłopców, który udowadnia, że ambitny perfekcjonizm w pracy zawodowej może iść w parze z misją przywracania pacjentom jakości życia. Swoich pacjentów przyjmuje w Wojskowym Instytucie Medycznym przy ul. Szaserów 128 oraz w Mea Clinic w Warszawie przy ul. Burakowskiej 16. Z Mea Clinic możesz skontaktować się pod numerem telefonu: 22 150 33 17.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version