W skrócie
-
Według informacji prasowych trwa proces wskazywania potencjalnych kandydatów na urząd prezydenta Węgier, wśród których wymieniono m.in. szefową dyplomacji Anitę Orban i noblistę Laszlo Krasznahorkaia.
-
Premier Peter Magyar publicznie domagał się rezygnacji Tamasa Sulyoka ze stanowiska prezydenta, wyznaczając termin ultimatum i grożąc usunięciem go z urzędu przy jego niespełnieniu.
-
Lista osób rozważanych jako potencjalni następcy prezydenta obejmuje także Petera Marki-Zaya oraz byłego ministra sprawiedliwości Petera Barandy, który nie odniósł się do możliwej kandydatury.
Premier Węgier Peter Magyar wielokrotnie wzywał Sulyoka do rezygnacji, nazywając go „marionetką Orbana” i dając mu czas na złożenie dymisji do 31 maja. Zapowiedział, że w przeciwnym razie głowa państwa zostanie usunięta z urzędu.
Prezydent odmówił, twierdząc w dniu upłynięcia ultimatum, że „godność urzędu głowy państwa wymaga od niego niezłomnego trwania”.
Węgry szukają następcy Sulyoka. Wśród nazwisk noblista
Kadencja Sulyoka – wybranego głosami deputowanych partii Fideszu byłego premiera Viktora Orbana – trwa do marca 2029 roku. Zgodnie z węgierską konstytucją prezydent może zostać odwołany ze stanowiska, gdy nie przestrzega ustawy zasadniczej, celowo narusza prawa związane z pełnieniem urzędu lub popełnił przestępstwo pospolite.
„Nepszava” opisała we wtorek nazwiska, które ośrodek badania opinii publicznej 21 Research Center umieścił na liście potencjalnych kandydatów na nowego prezydenta, badając ich popularność.
Znaleźli się na niej m.in. szefowa dyplomacji w rządzie Magyara Anita Orban, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za 2025 rok Laszlo Krasznahorkai czy główny rywal byłego premiera Orbana z wyborów w 2022 roku Peter Marki-Zay.
Ultimatum Magyara wobec prezydenta Węgier. Lista potencjalnych kandydatów
Na liście znalazł się też minister sprawiedliwości Węgier w latach 2002-2004 Peter Barandy, który powiedział dziennikowi, że jest za wcześnie, by odnieść się do ewentualnej propozycji prezydentury. Barandy zapewnił też, że nie rozmawiał dotąd na ten temat z politykami rządzącej Tiszy.
Daniel Rona, dyrektor 21 Research Center, „nie zaprzeczył istnieniu badania”, jednak odmówił ujawnienia tego, kto je zlecił – podała „Nepszava”.














