W skrócie
-
W wyniku nocnego ataku ukraińskich dronów na Krymie zginęły cztery osoby i dziesięć zostało rannych.
-
Eksplozje słyszano w pobliżu wojskowych lotnisk Belbek, Saki i Gwardijśke, a alarm w Sewastopolu trwał prawie pięć godzin.
-
Ukraińskie siły w ostatnich miesiącach coraz częściej przeprowadzają ataki na cele na Krymie i w głębi Rosji.
W nocy ze środy na czwartek nad okupowanym przez Rosję Krymem doszło do kolejnego ataku z użyciem ukraińskich bezzałogowców. Jak informują ukraińskie media, eksplozje słyszano w okolicach Symferopola i Sewastopola.
Lokalni mieszkańcy relacjonowali w mediach społecznościowych, że wybuchy rozlegały się m.in. w pobliżu lotnisk wojskowych Belbek, Saki oraz Gwardijśke, wykorzystywanych przez okupacyjne rosyjskie siły zbrojne.
Ukraiński atak dronowy na Krym. Rosyjskie władze okupacyjne informują o ofiarach
Mianowany przez Moskwę przywódca okupowanego Krymu Siergiej Aksjonow poinformował, że w wyniku ataku na niemieszkalną część Symferopola zginęły cztery osoby, a dziesięć zostało rannych.
Okupant nie sprecyzował jednak, jakie obiekty zostały trafione przez drony.
Z kolei mianowany przez Rosję gubernator Sewastopola Michaił Razwożajew przekazał, że rosyjska obrona przeciwlotnicza miała zestrzelić ponad 20 bezzałogowców.
Według jego relacji szczątki dronów uszkodziły kilka budynków. Nie informował jednak o ofiarach w mieście.
Atak dronów na Krym. Alarm w Sewastopolu trwał niemal pięć godzin
Jak podają ukraińskie media, w Sewastopolu alarm lotniczy obowiązywał przez blisko pięć godzin.
Krym pozostaje jednym z najważniejszych rosyjskich zapleczy logistycznych i wojskowych w wojnie przeciwko Ukrainie. Na okupowanym nielegalnie półwyspie znajdują się lotniska wojskowe, bazy marynarki wojennej, magazyny oraz infrastruktura wykorzystywana przez rosyjską armię. Z tego powodu obiekty na Krymie regularnie stają się celem ukraińskich ataków.
Atak na ten obszar nastąpił zaledwie dzień po serii ukraińskich uderzeń na północnym zachodzie Rosji. W środę drony zaatakowały m.in. okolice Petersburga i port wojenny w Kronsztadzie, gdzie według ukraińskich źródeł trafiona została korweta rakietowa Bojkij.
Celem ataku był również terminal naftowy w Petersburgu oraz zakład związany z produkcją uzbrojenia w obwodzie tambowskim.
W ostatnich miesiącach ukraińskie siły coraz częściej przeprowadzają operacje wymierzone w cele położone setki kilometrów od linii frontu. Oprócz okupowanego Krymu celem takich ataków są również lotniska wojskowe, zakłady zbrojeniowe i infrastruktura energetyczna znajdująca się na terytorium Rosji.












