-
Rosja przeprowadza testy nowego sprzętu wojskowego na terenie rejonu pokrowskiego, w tym drona BM-35 stanowiącego odpowiednik irańskiego Shaheda i wykorzystującego komunikację Starlink.
-
Ukraińskie siły przechwyciły drona BM-35, analizując jego konstrukcję i wyposażenie, w tym silnik benzynowy, kamerę przednią oraz terminal Starlink umożliwiający stałą łączność.
-
Rejon pokrowski stanowi dla Rosji pole doświadczalne nowych środków walki, a koncentracja rosyjskich wojsk ma na celu przygotowanie do dalszej ofensywy oraz wypchnięcie obrońców Ukrainy z regionu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Ten dron próbował trafić nasz sprzęt z dość dużej odległości, niemal od tyłu, korzystając z komunikacji Starlink – poinformował w rozmowie z RBC-Ukraine dowódca 7. Korpusu Sił Powietrznodesantowych Sił Zbrojnych Ukrainy, gen. bryg. Jewhen Lasijczuk.
Chodzi o BM-35, nowy rosyjski bezzałogowiec, mający być odpowiednikiem Shaheda. Jak wskazał wojskowy, maszyna jest jednak mniejsza od swojego irańskiego pierwowzoru.
Rejon pokrowski poligonem dla Rosjan. Przetestowali nowego drona
Doniesienia o BM-35 pojawiły się już na początku tego roku. Siłom Zbrojnym Ukrainy udało się przechwycić jeden z egzemplarzy maszyny i przeanalizować jej konstrukcję oraz wyposażenie.
Aerodynamiczny dron wyposażony jest w dwusuwowy silnik benzynowy DLE, jego napęd umieszczony jest w przedniej części kadłuba. Zawiera analogowy system transmisji wideo działający w zakresie częstotliwości 3,3 GHz oraz przednią kamerę.
Ukraińców zaskoczył przede wszystkim znajdujący się w bezzałogowcu terminal satelitarny typu Starlink. Skonstruowany jest tak, by móc utrzymać łączność przez cały czas trwania lotu.
Co prawda właściciel Starlinka, czyli należąca do Elona Muska firma SpaceX, nie objął swym zasięgiem terytorium Rosji, jednak armia agresora korzysta z sieci przeznaczonej dla Ukrainy.
Zmagania w strategicznym rejonie. Agresor chce wznowić ofensywę
Jak poinformował gen. bryg. Lasijczuk, największą grupą wojsk rosyjskich w rejonie pokrowskim jest grupa „Centrum”, która współdziała z jednostkami 41. i 51 Armii. – Ten odcinek frontu stał się poligonem doświadczalnym dla takich jednostek. Wszystkie najnowsze środki – jeśli nie codziennie, to bardzo często – są stosowane w tym rejonie – mówił dowódca.
Ekspert wojskowy i oficer rezerwy Sił Zbrojnych Ukrainy Andrij Kramarow przekonywał wcześniej, że kierunek pokrowski służy agresorowi do stworzenia wstępnych warunków do prowadzenia dalszej ofensywy w obwodzie donieckim.
Rosjanie mają podejmować zdecydowane wysiłki celem przejęcia całego rejonu i wypchnięcia obrońców Ukrainy z aglomeracji Pokrowsk-Myrnohrad.
Źródło: Unian
-
Mer Iwano-Frankiwska manipuluje ws. Polski. Sprawdziliśmy jego zarzuty
-
Sybiha opuścił siedzibę MSZ. Tak skończyło się spotkanie szefów dyplomacji














