-
Europejscy liderzy stanowczo potępili rosyjski atak na Ukrainę i uznali go za eskalację przemocy oraz dowód braku gotowości Moskwy do rozmów pokojowych.
-
Nocny ostrzał objął m.in. Kijów, Dniepr, Charków, Sumy i obwód chmielnicki. Są ofiary śmiertelne, ranni oraz zniszczenia infrastruktury cywilnej.
-
Rosja użyła w ataku około 600 dronów i 90 rakiet, w tym pocisku Oriesznik.
-
W atakach na Kijów ucierpiał klasztor prowadzony przez polskich zakonników.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Rosja przeprowadziła jeden z największych ataków na Ukrainę od początku wojny. Według ukraińskich Sił Powietrznych w nocy wykorzystano około 600 dronów i 90 rakiet, w tym hipersoniczny pocisk Oriesznik.
Celem ostrzału były m.in. Kijów, Dniepr, Charków, Sumy oraz obwód chmielnicki. Władze w Kijowie informują o ofiarach śmiertelnych, rannych oraz zniszczeniach infrastruktury cywilnej. Państwa europejskie i unijni przywódcy potępili rosyjski atak, wskazując na eskalację działań Moskwy.
Emmanuel Macron napisał, że „Francja potępia użycie rakiety balistycznej Oriesznik”. Polityk zaznaczył, że zastosowanie tego typu broni to „ślepy zaułek” dla tej wojny.
„Jesteśmy zdeterminowani, by kontynuować wsparcie Ukrainy, zrobić wszystko dla sprawiedliwego i trwałego pokoju oraz wzmocnić bezpieczeństwo Europy” – podkreślił.
„Jedna z najstraszniejszych nocy”. Reakcja Litwy po ataku
Minister spraw zagranicznych Litwy Kestutis Budrys napisał na platformie X, że Ukraina doświadczyła „jednej z najstraszniejszych nocy w ostatnich latach”. Jak podkreślił, Rosja celowo zaatakowała Kijów oraz inne miasta, wykorzystując setki dronów i rakiet.
„Popełnianie zbrodni wojennych przeciwko Ukrainie nie jest przejawem siły; wręcz przeciwnie, jest to ukryty znak słabości i desperacji agresora” – ocenił.
Budrys podkreślił również, że Ukraina potrzebuje nie tylko deklaracji wsparcia, ale konkretnych działań ze strony partnerów międzynarodowych. Według niego społeczność międzynarodowa dysponuje narzędziami, które mogą powstrzymać rosyjską agresję.
Atak na Ukrainę. Węgry i Włochy potępiają rosyjski ostrzał Kijowa
Do ataku odniosła się także minister spraw zagranicznych Węgier Anita Orban. Podkreśliła, że brutalny ostrzał jest „przerażającym przypomnieniem o ludzkim koszcie tej wojny„.
Szefowa węgierskiej dyplomacji zaznaczyła, że cywile nie powinni budzić się w obliczu eksplozji, pocisków i strachu o własne życie. „Zdecydowanie potępiamy ten atak i wspieramy ofiary oraz naród ukraiński” – napisała.
Na atak zareagowała też premier Włoch Giorgia Meloni. „Wyrażam stanowcze potępienie ciężkiego rosyjskiego ataku, który ponownie uderzył w infrastrukturę cywilną na Ukrainie, przy jednoczesnym stopniowym podnoszeniu poziomu używanej broni” -napisała.
Wyraziła także solidarność z narodem ukraińskim i zapewniła, iż Włochy nadal „będą z determinacją współpracować z partnerami europejskimi i międzynarodowymi, aby wspierać drogę do sprawiedliwego i trwałego pokoju”.
Wojna w Ukrainie. Unia Europejska: Rosja nie jest zainteresowana pokojem
Rosyjskie działania potępili również przywódcy Unii Europejskiej. Szef Rady Europejskiej Antonio Costa ocenił, że zmasowany atak był „bezwzględnym pokazem brutalności” wymierzonym w ludność cywilną i infrastrukturę.
„To kolejny dobitny dowód na to, że Rosja nie jest zainteresowana angażowaniem się w sensowne negocjacje pokojowe” – podkreślił Costa.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zaznaczyła natomiast, że kolejne systemy obrony powietrznej dla Ukrainy są już w drodze. Jak dodała, terror wobec ludności cywilnej „nie jest wyrazem siły, lecz rozpaczy”.
Rosyjski atak na Kijów. Uszkodzono klasztor zakonników z Polski
W trakcie ataków w nocy z soboty na niedzielę poważnie ucierpiał klasztor dominikanów prowadzony przez zakonników z Polski oraz działająca przy nim uczelnia teologiczna w Kijowie.
Uszkodzone zostały okna klasztoru, sale wykładowe i kaplica, a także drzwi zostały wyrwane z framug. Mimo skali zniszczeń nikt z przebywających w obiekcie nie ucierpiał. Jak zaznaczył przełożony dominikanów – ks. Jarosław Krawiec, życie wspólnoty nie zostało przerwane, tzn. zakonnicy odprawili poranne msze w różnych językach i kontynuują codzienne obowiązki, a mieszkańcy okolicy sprzątają zniszczenia i próbują wracać do normalności.
Klasztor wraz z Instytutem Nauk Religijnych św. Tomasza z Akwinu znajduje się w kijowskiej dzielnicy Łukjaniwka, jednym z najbardziej ostrzeliwanych rejonów miasta. W budynku przebywało w tym czasie sześciu Polaków i dwóch Ukraińców. – Wybuchy i drony było słychać już od północy. Około czwartej nad ranem rakieta uderzyła w dziesięciopiętrowy blok w sąsiedztwie – relacjonował ks. Krawiec.
Zmasowany atak na Ukrainę. Rosja ponownie użyła pocisku Oriesznik
Nocny atak był trzecim przypadkiem użycia przez Rosję pocisku Oriesznik. Wcześniej broń ta została wykorzystana w listopadzie 2024 roku oraz w styczniu 2026 roku.
Oriesznik to rosyjski system rakietowy średniego zasięgu typu IRBM. Zachodni eksperci oceniają, że jest to zmodyfikowana wersja międzykontynentalnego pocisku balistycznego RS-26 Rubież. Rakieta może poruszać się z prędkością dochodzącą do 8-10 machów, czyli ponad 10-12 tys. kilometrów na godzinę, a jej zasięg ma wynosić do 5,5 tys. kilometrów.
Według ekspertów pocisk teoretycznie może przenosić głowice jądrowe, jednak dotychczasowe użycie wskazywało na zastosowanie ładunków kinetycznych.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że trzy rosyjskie rakiety uderzyły w instalację wodociągową, spaliły targowisko i uszkodziły dziesiątki budynków mieszkalnych oraz szkół. Jak dodał, Rosja wystrzeliła Oriesznika w kierunku Białej Cerkwi w obwodzie kijowskim.












