-
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha ocenił, że decyzja o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego to błąd, który przyniesie korzyść Moskwie.
-
Prezydent Karol Nawrocki poinformował, że po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego podjął decyzję o odebraniu tego odznaczenia Zełenskiemu w związku z nadaniem przez niego jednej z ukraińskich jednostek imienia „bohaterów UPA”.
-
Andrij Sybiha zadeklarował zwrot swojego Krzyża Oficerskiego Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, podkreślając sprzeciw wobec działań strony polskiej i wyrażając nadzieję na powrót do dialogu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Prezydent Karol Nawrocki poinformował w piątek w nagraniu zamieszczonym na platformie X, że wobec zgody prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z ukraińskich jednostek imienia „bohaterów UPA” – po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego – podjął decyzję o odebraniu tego odznaczenia Zełenskiemu.
Order Orła Białego przyznał Wołodymyrowi Zełenskiemu w 2023 r. ówczesny prezydent Andrzej Duda.
Nawrocki odebrał Zełenskiemu Order Orła Białego. „Strategiczny błąd”
Głos w sprawie decyzji Nawrockiego zabrał minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha.
„Decyzja o pozbawieniu prezydenta Ukrainy Orderu Białego Orła jest strategicznym błędem prezydenta Polski, na którym zyskuje jedynie Moskwa” – napisał na Facebooku Sybiha.
„Żałujemy, że w Warszawie górę wzięły emocje i skłoniły polskich polityków do podjęcia nieuzasadnionych, impulsywnych i lekceważących kroków skierowanych nie tyle wobec prezydenta Zełenskiego, co przede wszystkim wobec państwa ukraińskiego” – dodał.
Sybiha oddaje swoje odznaczenie. „Nie widzę możliwości”
Ukraiński minister oświadczył, że „w obliczu takich nierozważnych działań nie widzi możliwości zachowania przyznanego mu w październiku 2022 roku wysokiego odznaczenia państwowego Rzeczypospolitej Polskiej – Krzyż Oficerski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej„. „Wkrótce zwrócę go Polsce” – zadeklarował.
Zaznaczył, że „nie chodzi o odznaczenia, ale o postawę”. „Zawsze opowiadaliśmy się za podejściem opartym na wzajemnym szacunku – nawet gdy chodzi o złożone i kontrowersyjne tematy. A to oznacza, że szanujemy wzajemne decyzje, nawet jeśli się z nimi nie zgadzamy. 'Zgadzamy się, że się nie zgadzamy’, jak to się mówi” – napisał Sybiha.
„Nie będzie nam dyktował naszej historii”. Stanowcze słowa ukraińskiego ministra
„Nigdy nie chcieliśmy tego konfliktu. Zamiast tego przez półtora roku aktywnie pracowaliśmy nad rozstrzygnięciem sporów, depolityzacją kwestii historycznych, odblokowaniem prac fachowych i naukowych, prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych oraz ponownych pochówków na prośbę strony polskiej, a także przywróceniem działalności Kongresu Historycznego. Wiele osiągnęliśmy na tej drodze. Właśnie teraz trwają prace poszukiwawcze w Hucie Pieniackiej, o które prosili Polacy” – wymieniał ukraiński minister.
„W tym kontekście obecne zaostrzenie sytuacji jest szkodliwe i niepotrzebne ani nam, ani Polakom. Żałujemy, że zamiast szukać rozwiązań, strona polska postanowiła eskalować to zaostrzenie do niedopuszczalnego i nieadekwatnego poziomu” – ocenił Sybiha. „Żaden prezydent innego kraju nie będzie nam dyktował naszej historii” – dodał.
Szef ukraińskiego resortu dyplomacji wyraził nadzieję, że „z czasem zwycięży trzeźwy rozsądek i nasi polscy przyjaciele powrócą do dialogu opartego na równych prawach, który odpowiada sojuszniczym stosunkom między naszymi krajami w kontekście przeciwstawiania się wspólnemu wrogowi w Moskwie„.
Zełenski bez Orderu Orła Białego. W tle konferencja w Gdańsku
Tymczasem deputowany do Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy Mykoła Kniażycki uważa, że „pozbawienie Zełenskiego Orderu Orła Białego pokazuje stosunek Nawrockiego do całego narodu ukraińskiego i Sił Zbrojnych Ukrainy, niezależnie od tego, co mówi nam prezydent Nawrocki”.
Zdaniem polityka, który jest współprzewodniczącym grupy międzyparlamentarnej Polski i Ukrainy, podejmując tę decyzję, Nawrocki chciał nie dopuścić do wizyty Zełenskiego w Gdańsku, gdzie jest oczekiwany w związku z zaplanowaną w przyszłym tygodniu Konferencją Odbudowy Ukrainy (URC).
„Prawdziwym celem jest storpedowanie przyjazdu prezydenta Zełenskiego na konferencję URC w Gdańsku, gdzie będą obecni europejscy przywódcy. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Wszystkie próby tych, którzy pod antyrosyjską retoryką działają na korzyść agresora, zakończą się niepowodzeniem” – oświadczył we wpisie na Facebooku.
„My zaś nadal będziemy wspólnie z narodem ukraińskim i polskim, odpowiedzialnymi ukraińskimi i polskimi politykami budować wspólną europejską przyszłość i pracować na rzecz zwycięstwa” – podkreślił poseł z opozycyjnej partii Europejska Solidarność.
„Szkoda, że prezydent Nawrocki ani razu nie był w Ukrainie i wygląda na to, że nie planuje tam pojechać. Liczę jednak na odpowiedzialność ukraińskich i polskich elit oraz społeczeństw” – zaznaczył Kniażycki.
-
Premier ostrzega w sprawie Rosji. „Polska musi być gotowa”
-
Decyzja prezydenta ws. ustaw. „Zabieram się do dalszych obowiązków”













