W skrócie
-
Sąd nakazał publikację sprostowania ws. traktowania ks. Michała Olszewskiego przez ABW podczas zatrzymania – duchowny miał być traktowany z szacunkiem.
-
Prawicowe media sugerowały nadużycia i złe warunki w areszcie, jednak sąd uznał te doniesienia za nieprawdziwe.
-
Ksiądz Olszewski był związany z fundacją Profeto, wobec której prokuratura stawia zarzuty nieprawidłowości przy wydatkowaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości.
Ksiądz Michał Olszewski został zatrzymany w marcu 2024 roku w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Duchowny, działający w fundacji Profeto, otrzymał wsparcie finansowe z tego źródła.
Zarzuty prokuratorskie dotyczyły licznych nieprawidłowości przy wypłacie środków. Wnioski fundacji Profeto miały nie spełniać wymogów formalnych.
Sprawa ks. Olszewskiego. Sprostowanie po doniesieniach mediów
Prawicowa prasa sugerowała, że ksiądz Olszewski jest źle traktowany w areszcie. „Gazeta Polska Codziennie” opublikowała artykuł zatytułowany „Ksiądz Olszewski torturowany. RPO (Rzecznik Praw Obywatelskich – red.) bada sprawę”. O nadużycia oskarżano funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Sprawę zbadał Sąd Apelacyjny, który wydał prawomocny wyrok. Sędzia zobowiązał dziennik do opublikowania sprostowania. W poniedziałek na łamach „GPC” można było przeczytać krótki komunikat. O sprawie poinformował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.
„Nieprawdziwe są stwierdzenia: odmawianie wody, odmawianie skorzystania z WC, poniżanie – to realia zatrzymania księdza Olszewskiego przez ABW, które sercanin ujawnia w prywatnym liście opublikowanym przez media” – czytamy.
„W czasie wykonywania czynności przez funkcjonariuszy ABW ksiądz Olszewski miał możliwość korzystania z toalety, spożywania posiłków i napojów oraz był traktowany z szacunkiem” – podkreślono. Pod komunikatem podpisał się szef ABW Rafał Syrysko.
Areszt dla ks. Olszewskiego. Chodzi o aferę z Funduszem Sprawiedliwości
Ksiądz Michał Olszewski w październiku 2024 roku wyszedł z aresztu tymczasowego. Kaucję w wysokości 350 tys. złotych wpłacili sercanie. Prokuratura uważa, że fundacja Profeto na nielegalnym procederze miała wzbogacić się o 100 mln zł.
Adwokat zapowiedział wówczas, że sprawa będzie miała swój dalszy ciąg przed międzynarodowymi instytucjami. Chodzi o bezzasadne, zdaniem obrony, przedłużanie tymczasowego aresztu oraz działania, które były podejmowane wobec księdza, gdy ten w areszcie przebywał.


