Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Andrzej Poczobut na wolności. Osiem krajów w wymianie, wśród nich Rosja

Andrzej Poczobut na wolności. Osiem krajów w wymianie, wśród nich Rosja

28 kwietnia, 2026
Ten ssak żyje w głębokich norach. I jest nieprawdopodobnie wybredny

Ten ssak żyje w głębokich norach. I jest nieprawdopodobnie wybredny

28 kwietnia, 2026
Zen.com przejmuje PINbank – polski fintech kupił ukraiński ban – Biznes Wprost

Zen.com przejmuje PINbank – polski fintech kupił ukraiński ban – Biznes Wprost

28 kwietnia, 2026
Kot nie chce jeść karmy? To nie przez sytość ani chorobę. Powód jest inny

Kot nie chce jeść karmy? To nie przez sytość ani chorobę. Powód jest inny

28 kwietnia, 2026
Dostawy broni z USA. Finlandia i Estonia alarmują, pojawiły się opóźnienia

Dostawy broni z USA. Finlandia i Estonia alarmują, pojawiły się opóźnienia

28 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Andrzej Poczobut na wolności. Osiem krajów w wymianie, wśród nich Rosja
  • Ten ssak żyje w głębokich norach. I jest nieprawdopodobnie wybredny
  • Zen.com przejmuje PINbank – polski fintech kupił ukraiński ban – Biznes Wprost
  • Kot nie chce jeść karmy? To nie przez sytość ani chorobę. Powód jest inny
  • Dostawy broni z USA. Finlandia i Estonia alarmują, pojawiły się opóźnienia
  • Andrzej Poczobut wolny. Swiatłana Cichanouska dla Interii: Wielki dzień
  • Ta gąsienica zamiast odnóży ma przyssawki. Lepiej jej nie dotykać
  • Patryk Jaki, Daniel Obajtek, Tomasz Buczek i Grzegorz Braun bez immunitetów. Są pierwsze reakcje – Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Życie bez męża i dzieci? Justyna: mama nigdy mi nie tego nie wybaczyła
Życie bez męża i dzieci? Justyna: mama nigdy mi nie tego nie wybaczyła
Aktualności

Życie bez męża i dzieci? Justyna: mama nigdy mi nie tego nie wybaczyła

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości9 sierpnia, 2025

To jest grupa, która ma chyba najpoważniejsze konflikty wewnętrzne: emocjonalne, psychologiczne, egzystencjalne. Często są zagubieni: hajtać się czy nie? Mieć dzieci czy nie? A może już za późno? Jeśli będę miał dziecko koło czterdziestki, to zanim ono dorośnie, będę stary. A w ogóle czy warto rezygnować ze swojego życia dla dziecka?

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

Michał wpisał ostatnio w Google hasło: „wiek średni”. Wyszło mu, że zaczyna się po czterdziestce. Sprawdził jeszcze raz: po pięćdziesiątce. Trochę odetchnął. – Na myśl, że za cztery lata zapuszczę brzuch i wąsa, krew mi zamarza.

Parę lat temu towarzystwo Michała, sześciu przyjaciół z jednego roku na uniwerku, podzieliło się na dwa obozy. Honorowym przewodniczącym stronnictwa dzieciatych został Janek, który jeszcze przed trzydziestką dorobił się trójki dzieci i właściwie zniknął z życia towarzyskiego. Teraz ma 36 lat i choć zostało mu jeszcze trochę włosów, to prawie całkiem siwe. Kuba i Kamil też mają dzieci. Michał, Krzysiek i drugi Krzysiek nie. Drugi Krzysiek bardzo chciał, ale niestety małżeństwo mu się rozpadło i teraz już nie wierzy ani w rodzinę, ani w dzieci, ani nawet w stałe związki.

Michał lubi myśleć, że ma jeszcze wszystko przed sobą, ale im bliżej czterdziestki, tym częściej słyszy w głowie głos swojego ojca: „Facet bez rodziny to nie facet”. I tym częściej wyobraża sobie siebie za dwadzieścia lat. Samotnego, dobiegającego sześćdziesiątki gościa uganiającego się za trzydziestkami, które mają go za starca. Sylwestra spędza z Polsatem. A święta z rodziną siostry. Ale na razie, pociesza się, jeszcze jest wolność.

Czytaj też: Żona pana Wojtka ma 1,2 tys zł emerytury. Ich sąsiedzi jeżdżą żółtym supersamochodem

I

Michał mówi o sobie, że jest z pierwszego pokolenia hipsterów. Rocznik ‘86, jeden z pierwszych roczników milenialsów, których życiorys media śledziły przez lata.

– To my imprezowaliśmy w pierwszych warszawskich klubokawiarniach, jeździliśmy na Open’ery, wychowaliśmy się z twarzą przed komputerem, odkrywaliśmy Facebooka. To o nas się pisało, że nie chcemy nic posiadać, boimy się kredytów, etatów i zobowiązań, tylko freelance i biuro na leżaczku na Zbawiksie. Nieformalne związki, wieczna młodość. No a teraz, jak widzę czterdziestkę na horyzoncie, to się zastanawiam. Bo w gruncie rzeczy wiodę bardzo podobne życie do tego, jakie wiodłem dziesięć lat temu. Może coś jest ze mną nie tak?

Seksuolog i psychoterapeuta Andrzej Gryżewski na co dzień pracuje z rówieśnikami Michała.

– To jest grupa, która ma chyba najpoważniejsze konflikty wewnętrzne: emocjonalne, psychologiczne, egzystencjalne. Często są zagubieni: hajtać się czy nie? Mieć dzieci czy nie? A może już za późno? Jeśli będę miał dziecko koło czterdziestki, to zanim ono dorośnie, będę stary. A w ogóle czy warto rezygnować ze swojego życia dla dziecka?

– Skąd te konflikty?

– Przede wszystkim z gigantycznych różnic, które dzielą ich model życia od modelu, który widzieli u swoich rodziców. Rodzice tworzyli jeden stały związek. A oni mają na koncie wiele kilkuletnich relacji. Często traktują je nie jak doświadczenia, tylko jak porażki: bo skoro się coś skończyło, to znaczy, że nie wyszło. To tak, jakby żyli w nowej rzeczywistości, ale ze starymi narzędziami, które dali im rodzice – tłumaczy.

Zdaniem dr Marty Biercy, socjolożki z Uniwersytetu SWPS, autorki książki „Nowe wzory ojcostwa w Polsce”, to, co dzieli dzisiejszych trzydziestoparolatków i ich rodziców, jest czymś więcej niż zwykłą różnicą pokoleniową.

– W Polsce wiele rzeczy wydarzyło się w relatywnie krótkim czasie: przemiany ekonomiczne, kulturowe, otwarcie na świat, pojawienie się nowych technologii, mediów społecznościowych – tłumaczy dr Bierca. – To wszystko wpłynęło na dość radykalną zmianę w stylach życia. Te przemiany następują u nas o wiele szybciej niż w świecie zachodnim.

II

Gdyby 36-letni Michał wziął ślub w tym roku, byłby sześć lat starszy od statystycznego Polaka zawierającego pierwsze małżeństwo. W 2019 r. średni wiek mężczyzny biorącego ślub wynosił 30 lat, kobiety – 28. Na początku lat 90. było to odpowiednio 24 i 22 lata. W Polsce rodzi się coraz mniej dzieci – Polki rodzą pierwsze dziecko koło trzydziestki, o 6-8 lat później niż na początku lat 90.

– Model rodziny, który zapewnia następstwo pokoleń, odchodzi do lamusa – tłumaczy dr Bierca. – Badania wskazują, że rodzina wciąż jest wymieniana jako najważniejsza wartość, także w młodszych pokoleniach. Zmienia się natomiast definicja rodziny, staje się coraz bardziej pojemna. Oprócz rodziny rozumianej jako związek kobiety i mężczyzny plus dzieci coraz częściej dopuszcza się rodziny patchworkowe, rodziny bez dzieci. Coraz więcej osób za rodzinę uważa grono najbliższych przyjaciół.

– Rodzina rozumiana jako pokrewieństwo krwi to jest dla mnie totalnie sztuczna sytuacja – potwierdza 39-letni Maciek. – Ludzie mówią: tylko rodzina cię zrozumie. Co to znaczy? Że zrozumieją mnie ciotka i wujek, z którymi widzę się raz na rok? Ojciec i matka, którzy przez dekady pozostają w nieudanym związku? Rodzice mnie wychowali, dali to, co uważali za najlepsze. Ale ja stworzyłem swoją rodzinę złożoną z przyjaciół, ludzi, których bardzo kocham i którzy kochają mnie, z którymi spędzam święta, wyjeżdżam na wakacje. Nie ma tu żadnej zaborczości. Jest partnerstwo, dzielenie wspólnych pasji.

Maciek długo marzył o tym, żeby mieć rodzinę w tradycyjnym rozumieniu. Tylko szczęśliwą. Kiedy miał 30 lat, wziął ślub, niedługo potem się rozwiódł i zaliczył załamanie nerwowe.

– Ten rozwód był z perspektywy czasu najlepszym, co mnie mogło spotkać – mówi. – Bo dzięki niemu uwolniłem się od próby powtarzania modelu rodziców.

Czytaj też: Nowa polska klasa średnia. Jak Milenialsi i trzydziestolatkowie podchodzą do pieniędzy?

III

Michał wpisał ostatnio w Google hasło: „wiek średni”. Wyszło mu, że zaczyna się po czterdziestce. Sprawdził jeszcze raz: po pięćdziesiątce. Trochę odetchnął. – Jestem skażony „Czterdziestolatkiem”. Moi starzy kochali ten serial. O siwym gościu z wąsem, co już mu „minęło jak jeden dzień”. Kiedy facet się zmienia w dziada, a dziewczyna w babę? To mnie ostatnio nurtuje. Bo na myśl, że za cztery lata zapuszczę brzuch i wąsa, krew mi zamarza.

Michał poszedł ostatnio na imprezę do starszych o mniej więcej dekadę sąsiadów. Środowisko kreatywne, wolne zawody, artyści. W połowie drogi między czterdziestką i pięćdziesiątką. Większość dzieciata, ale dzieciaki raczej w wieku wczesnoszkolnym.

– Nagle wpada gość – opowiada Michał. – Na oko pod pięć dych. W rureczkach, w za ciasnej koszulce i z dwudziestopięcioletnią dziewczyną. Taki klasyczny podstarzały młodziak. Zmroziło mnie: czy to ja za dziesięć lat? Potem jak wszyscy trochę popili, to się zaczęło: że on to ma dopiero farta, taką sobie studenteczkę przygruchał. No i niech korzysta, bo ona go zaraz kopnie w dupę i znowu zostanie sam. Wróciłem do domu i pomyślałem: może jednak dzieciaty Janek ze studiów wybrał lepiej niż ja? Przynajmniej ma stały związek, małżeństwo, dzieciaki odhaczone.

– Dawniej linia życia była dość przewidywalna i mało było opcji alternatywnych – mówi dr Bierca. – Kończyło się szkołę, szło do pracy, zawierało małżeństwo, pojawiały się dzieci. Teraz coraz częściej wybiera się na zasadzie dowolności. Chcę żyć tak i tak.

– Cena jest taka, że trzeba brać odpowiedzialność za swoje decyzje – dodaje Andrzej Gryżewski. – To dlatego wielu 30-, 40-letnich ludzi chodzi na terapię. Myślą: „Gdybym poszedł drogą mojego ojca, to pewnie nie byłbym tak szczęśliwy jak obecnie. Zdradzałbym, może bym wpadł w alkoholizm, zamykałbym się w pokoju przed dziećmi”. Wybierają więc krótsze związki, w których czują się w miarę komfortowo. Ale jednocześnie mają wewnętrzny konflikt i poczucie winy, bo przecież robią coś innego niż rodzice. Widzą też, co się dzieje współcześnie. Część ich znajomych brała śluby przed trzydziestką. Teraz mają 35 lat i się rozwodzą. Widzą, że większość wraca z tej drogi, w którą oni by chcieli wejść.

IV

– Moja mama nigdy mi nie wybaczyła, że nie mam męża i dziecka – mówi 35-letnia Justyna, graficzka i ilustratorka. – A ja po prostu nie miałam na to miejsca w życiu. Bo realizowałam pasje, bo miałam zbyt mało bezpieczeństwa.

Justyna nie wie, czy kiedykolwiek zdecyduje się na dziecko i rodzinę. – Nie masz pojęcia, jak wielu facetów, nawet tych oficjalnie liberalnych, nowoczesnych, kryje w sobie kopię tatusia: zamkniętego, emocjonalnie wyłączonego, zaborczego do wyrzygu. Natknęłam się parę razy na takich. Dopóki randkowaliśmy, było super, a potem, jak zaczynaliśmy pomieszkiwać, to się okazywało, że oni chcą mieć jak u mamusi i tatusia: ugotowane, posprzątane i nie gadajmy za dużo o emocjach, bo zmęczony jestem.

Laski, opowiada Justyna, mają niestety na karku modele kulturowe („Co to za baba bez dziecka?”) i biologię. – Jeśli się nie zdecyduję na dziecko do czterdziestki, to już pewnie nigdy nie urodzę – tłumaczy. – A czterdzieści to i tak późno. Po prostu się boję, że urodzę chore. Jakbym była facetem, tobym się nie decydowała na dzieciaka do pięćdziesiątki.

– Moja mama mi kiedyś powiedziała mądrą rzecz – dodaje Maciek. – „Nikt mnie nie nauczył, jak wychowywać dzieci. Sama byłam dzieckiem. Nie wyobrażam sobie, żeby zakładać rodzinę w wieku dwudziestu paru lat. Co dwudziestoparolatek może wiedzieć o życiu? O sobie?”.

– Kiedyś się myślało: dziecko powinno być wcześnie, bo biologia – komentuje Andrzej Gryżewski. – Ale nikt nie myślał, że wcześniej warto być choć trochę dojrzałym człowiekiem. Tak naprawdę dużo lepiej jest mieć dziecko w wieku trzydziestu paru lat, bo rodzice są bardziej dojrzali. Niedojrzały rodzic źle wychowa dziecko. Potem ono przyjdzie na terapię.

V

– Szczerze mówiąc, czasem głowa mnie od tej dowolności boli – przyznaje Justyna. – Chcę mieć męża czy partnera? Chcę mieć dziecko czy nie? Teraz czy za parę lat? Mieszkać z ojcem dziecka czy może osobno? A może wcale nie chcę mieć dziecka, nie chcę mieć stałego partnera, chcę gdzieś wyjechać i zobaczyć, co się wydarzy? To jest tylko kilka z nieskończonej ilości wyborów, które przede mną stoją. Moja matka nawet nie mogła sobie czegoś takiego wyobrazić.

– Ale z drugiej strony – zamyśla się Michał – życie jest teraz dobre. Dwudziestoparolatek to taki starszy nastolatek. Wszystko mu się w życiu zaczyna: idzie do roboty, próbuje dorosłości, popełnia mnóstwo błędów. Trzydziestka to jest jak dotąd najfajniejsza dekada. Po raz pierwszy czuję się naprawdę wolny. I co? Miałbym z tej wolności rezygnować? Ale wszystko ma dwie strony: ja się w tej wolności czuję samotny. Nikt za mnie nie weźmie odpowiedzialności. Nikt nie podejmie decyzji.

– Jest jakieś rozwiązanie tego dylematu? – pytam Andrzeja Gryżewskiego.

– Jest. Ale od razu mówię, że nie takie łatwe. Trzeba się uwolnić od poczucia winy, że się nie spełni oczekiwań. Trzeba zrozumieć, że style życia się totalnie zmieniły.

– A potem?

– A potem się trzeba dowiedzieć, czego się chce. Nie dla rodziców, nie dla kogoś, tylko dla siebie.

Dlatego 32-letni Łukasz, kiedyś barman, dziś dyrektor artystyczny w agencji marketingowej, a niebawem przedsiębiorca, postanowił zrezygnować z marzeń o rodzinie i stawia na siebie. – A serio marzyłem – przyznaje. – O takiej tradycyjnej, w której chłop tyra, a żona wychowuje dzieci. Niestety, im dłużej spędzam czas z kolegami, którzy mają stałe partnerki i dzieci, tym bardziej myślę: no nie. Jezu, jakie oni przechodzą stresujące gówno. Jeden znajomy powiedział ostatnio: „Któregoś dnia wyjdę po mleko i nie wrócę”. Większość moich znajomych jest z rozbitych rodzin, oni nie znają modelu: ojciec, matka i wszyscy są szczęśliwi. Marzyli o tym, że stworzą rodzinę. Że im się uda. Ale zaczynają rozumieć, dlaczego ich starzy się rozwodzili. Nie znam ani jednej normalnej rodziny, która by miała pełen skład i w której ludzie byliby szczęśliwi.

– Nie boisz się, że na starość zostaniesz sam?

– Trochę tak, a trochę nie. OK, fajnie jest mieć kogoś, kto by cię kochał. Jest nawet szansa, że możesz mieć syna, który będzie cię lubił. Ale budowanie życia w oparciu o marzenie, że ktoś będzie cię kochał i to ci da szczęście, jest źródłem rozczarowań i tragedii. Sam siebie musisz kochać i tyle. A że może się tak zdarzyć, że ci nikt herbaty na starość nie poda? No trudno.

– Myślę, że dzisiejsi dwudziestolatkowie będą mieli łatwiej niż my – podsumowuje Michał. – My jesteśmy pierwszym pokoleniem żyjącym w chaosie. Może oni już będą wiedzieli, jak ten chaos trochę ogarnąć.

Czytaj też: „Syn nie wytrzymał, odebrał sobie życie, córka załamała się nerwowo”. Niedostatek dotyka niemal 40 proc. Polaków

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
16

18.04.2021

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Ten ssak żyje w głębokich norach. I jest nieprawdopodobnie wybredny

Ten ssak żyje w głębokich norach. I jest nieprawdopodobnie wybredny

Ta gąsienica zamiast odnóży ma przyssawki. Lepiej jej nie dotykać

Ta gąsienica zamiast odnóży ma przyssawki. Lepiej jej nie dotykać

Andrzej Poczobut jest wolny. Doszło do wymiany więźniów z Białorusią

Andrzej Poczobut jest wolny. Doszło do wymiany więźniów z Białorusią

Jolanta ma 55 lat i jest samotna od zawsze. Całe życie spędziła z matką, która powtarzała jej jedno

Jolanta ma 55 lat i jest samotna od zawsze. Całe życie spędziła z matką, która powtarzała jej jedno

Przegapiliśmy religijną rewolucję. A ona tłumaczy politykę USA i  Trumpa

Przegapiliśmy religijną rewolucję. A ona tłumaczy politykę USA i Trumpa

Pokolenie wyczerpanych matek. Nowe badanie wskazuje, które kobiety są mocniej narażone na wypalenie

Pokolenie wyczerpanych matek. Nowe badanie wskazuje, które kobiety są mocniej narażone na wypalenie

„Newsweek” pod Twoimi drzwiami nawet w 15 minut!

„Newsweek” pod Twoimi drzwiami nawet w 15 minut!

Gdzie spędzić Dzień Dziecka? Oto pięć miejsc, które zachwycą i dzieci i dorosłych

Gdzie spędzić Dzień Dziecka? Oto pięć miejsc, które zachwycą i dzieci i dorosłych

Transformacja energetyczna przyspiesza. Tanieją magazyny energii

Transformacja energetyczna przyspiesza. Tanieją magazyny energii

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Ten ssak żyje w głębokich norach. I jest nieprawdopodobnie wybredny

Ten ssak żyje w głębokich norach. I jest nieprawdopodobnie wybredny

28 kwietnia, 2026
Zen.com przejmuje PINbank – polski fintech kupił ukraiński ban – Biznes Wprost

Zen.com przejmuje PINbank – polski fintech kupił ukraiński ban – Biznes Wprost

28 kwietnia, 2026
Kot nie chce jeść karmy? To nie przez sytość ani chorobę. Powód jest inny

Kot nie chce jeść karmy? To nie przez sytość ani chorobę. Powód jest inny

28 kwietnia, 2026
Dostawy broni z USA. Finlandia i Estonia alarmują, pojawiły się opóźnienia

Dostawy broni z USA. Finlandia i Estonia alarmują, pojawiły się opóźnienia

28 kwietnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Andrzej Poczobut wolny. Swiatłana Cichanouska dla Interii: Wielki dzień

Andrzej Poczobut wolny. Swiatłana Cichanouska dla Interii: Wielki dzień

28 kwietnia, 2026
Ta gąsienica zamiast odnóży ma przyssawki. Lepiej jej nie dotykać

Ta gąsienica zamiast odnóży ma przyssawki. Lepiej jej nie dotykać

28 kwietnia, 2026
Patryk Jaki, Daniel Obajtek, Tomasz Buczek i Grzegorz Braun bez immunitetów. Są pierwsze reakcje – Wprost

Patryk Jaki, Daniel Obajtek, Tomasz Buczek i Grzegorz Braun bez immunitetów. Są pierwsze reakcje – Wprost

28 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.