Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
PiS odpowiada Mentzenowi. Walka na filmy wygenerowane przez AI – Wprost

PiS odpowiada Mentzenowi. Walka na filmy wygenerowane przez AI – Wprost

24 kwietnia, 2026
Awaria Facebooka w Polsce. Użytkownicy zgłaszają problemy z działaniem strony – Biznes Wprost

Awaria Facebooka w Polsce. Użytkownicy zgłaszają problemy z działaniem strony – Biznes Wprost

24 kwietnia, 2026
System kaucyjny nie obchodzi Polaków? Zaskakujące, co wyrzucają do śmieci

System kaucyjny nie obchodzi Polaków? Zaskakujące, co wyrzucają do śmieci

24 kwietnia, 2026
Wilno. Valdas Benkunskas nie chce wizyty Grzegorza Brauna. „Szerzy truciznę”

Wilno. Valdas Benkunskas nie chce wizyty Grzegorza Brauna. „Szerzy truciznę”

24 kwietnia, 2026
Dymisja Sławomira Cenckiewicza. Zbigniew Bogucki: Nie było konfliktu

Dymisja Sławomira Cenckiewicza. Zbigniew Bogucki: Nie było konfliktu

24 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • PiS odpowiada Mentzenowi. Walka na filmy wygenerowane przez AI – Wprost
  • Awaria Facebooka w Polsce. Użytkownicy zgłaszają problemy z działaniem strony – Biznes Wprost
  • System kaucyjny nie obchodzi Polaków? Zaskakujące, co wyrzucają do śmieci
  • Wilno. Valdas Benkunskas nie chce wizyty Grzegorza Brauna. „Szerzy truciznę”
  • Dymisja Sławomira Cenckiewicza. Zbigniew Bogucki: Nie było konfliktu
  • „Chłopaki nie płaczą” robi krzywdę. Jak budować odporność psychiczną u dzieci?
  • Kursy walut 24 kwietnia 2026. Po ile dolar, euro, frank i funt? – Biznes Wprost
  • Jest symbolem pokoju. Mało kto wie, że ta migrantka podbiła Polskę
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Będzie jak w nowojorskiej Metropolitan Opera. Oto dalekosiężne plany nowego dyrektora Teatru Wielkiego i Opery Narodowej
Będzie jak w nowojorskiej Metropolitan Opera. Oto dalekosiężne plany nowego dyrektora Teatru Wielkiego i Opery Narodowej
Aktualności

Będzie jak w nowojorskiej Metropolitan Opera. Oto dalekosiężne plany nowego dyrektora Teatru Wielkiego i Opery Narodowej

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości16 września, 2025

– Warszawa jest dzisiaj jednym z najchętniej odwiedzanych miast europejskich. Chcielibyśmy jako instytucja skorzystać z tego boomu – mówi Boris Kudlička, dyrektor generalny Teatru Wielkiego i Opery Narodowej.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że z nami jesteś!

Foto: Newsweek

Newsweek: Czy teraz najważniejszy w Operze Narodowej – Teatrze Wielkim będzie dyrektor?

Boris Kudlička: To jest pierwsze pytanie?

Tak. Pytam, bo nie będzie już dyrektora artystycznego, którym do tej pory był Mariusz Treliński. Rozumiem więc, że teraz ty będziesz podejmował decyzje administracyjne i artystyczne.

– Powiem tak: najważniejsze będą muzyka, emocje, które chcemy wywoływać, misja. Ja jestem narzędziem do realizacji tego zadania.

Ale w nowej strukturze bierzesz na siebie całą odpowiedzialność.

– Tak, to jest świadoma decyzja, którą podjąłem na podstawie różnych obserwacji i doświadczeń w pracy w operach za granicą. Najczęściej dyrektor generalny pełni też funkcję dyrektora artystycznego. Przeciwwagą dla mnie będzie dyrektor muzyczny, którego do tej pory nie było w strukturze TWON. Chcemy wzmocnić rolę dyrektora muzycznego, dyrektora castingu, szefa od koprodukcji. To będzie silny pion w nowej strukturze.

No tak, to wiąże się z tym, co powiedziałeś, że najważniejsza będzie muzyka. Czy wiadomo już, kto będzie dyrektorem muzycznym?

– Jeszcze nie. Patrick Fournier, dyrygent w TWON, ma podpisany kontrakt do końca sezonu 2026. Był szefem muzycznym przez sześć lat.

Do końca 2025 r., zgodnie z umową ze związkami zawodowymi, pensje w teatrze są zamrożone. Można się spodziewać, że 1 stycznia 2026 r. związki będą domagały się rozmowy. Na marginesie – w gabinecie dyrektora stoi teraz owalny stół konferencyjny. Przy tym stole zaczniecie rozmawiać o rewaloryzacji pensji i ewentualnych zwolnień? Ile osób jest zatrudnionych w TWON? Ile musisz zwolnić?

– Za wcześnie, żeby o tym mówić. W operze i balecie, i oczywiście w pionie technicznym, w administracji pracuje teraz prawie 1000 osób. Na razie spotykam się z różnymi departamentami. Słucham, zbieram dane. Później na bazie struktury organizacyjnej stworzymy regulamin, który musimy uzgodnić ze związkami i z Ministerstwem Kultury, naszym organizatorem. To nie byłaby odpowiedzialna informacja, gdybym teraz stwierdził, że jest za dużo lub za mało ludzi. Na pewno wzmocnimy dział edukacji, którą będziemy traktować z równą powagą, co program artystyczny. Chcemy robić wprowadzenia do świata opery dla tych, którzy u nas nie bywają. Są tacy, którzy się obawiają wejścia do tego budynku, do świata opery czy baletu. Jednym z moich priorytetów jest uczynienie opery bardziej dostępną.

Jaki macie budżet?

– Mierzymy się z tym, że jesteśmy najdroższą publiczną instytucją.

Dostajemy z Ministerstwa Kultury 145 mln zł. Warto dodać, że domy operowe na świecie o podobnym profilu i znaczeniu otrzymują dwa, trzy razy wyższe dotacje.

Wystarczy?

– Oprócz rocznej dotacji potrzebujemy ok. 280 mln. Taki jest koszt inwestycji w infrastrukturę, niezbędnych, żeby opera mogą grać więcej spektakli i żeby nie zatrzymała się ze względu na przestarzałą technologię i warunki bezpieczeństwa.

A zatem brakuje ci w budżecie 180 mln zł. Jak uzupełnisz tę lukę? Z biletów, z foundraisingu?

– Na modernizację teatru nie znajdziemy sponsora. To jest obowiązek państwa, a dla nas konieczność. Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby technika zawiodła. Wymiana technologii może zająć dwa lata, więc gdyby nagle pojawiła się taka konieczność, byłaby to dla teatru tragedia. Mamy ogromne zespoły, które muszą grać.

Na działalność artystyczną otrzymujemy teraz 145 mln zł, z czego 98 proc. idzie na pensje. Z biletów, z komercjalizacji części przestrzeni, eventów jesteśmy w stanie uzyskać ok. 45 mln zł. Mam pełną świadomość, że musimy jako instytucja szukać dodatkowych środków na naszą działalność artystyczną.

Dla mnie europejskość oznacza, że odwiedzają nas też melomani z zagranicy skuszeni unikatowymi produkcjami i wysoką jakością każdego spektaklu w naszym repertuarze. Żeby to uzyskać, musimy mieć najwyższej klasy artystów, głosy, tancerzy, muzyków. Dzisiaj Warszawa jest jednym z najchętniej odwiedzanych miast europejskich. Chcielibyśmy jako instytucja skorzystać z tego boomu.

À propos głosów, to w obsadzie produkcji Metropolitan Opera w tym sezonie będzie śpiewać siedmioro polskich śpiewaków, m.in. Aleksandra Kurzak, Tomasz Konieczny, Piotr Beczała, Artur Ruciński, dla Andrzeja Filończyka będzie to debiut w NYC. Polacy są zaliczani do najlepszych głosów operowych świata. Dlaczego tak rzadko słyszymy ich u nas? O co w tym chodzi?

– Śpiewacy tej klasy mają terminy zabukowane na kilka lat do przodu. Jeśli chcemy zapraszać międzynarodowe gwiazdy, musimy planować repertuar z dużym wyprzedzeniem. W tej chwili zamykamy program sezonów 2026/2027 i 2027/2028. To będą pierwsze dwa sezony, na które mam wpływ. Najbliższy sezon jest zaplanowany przez Waldemara Dąbrowskiego, Mariusza Trelińskiego i Krzysztofa Pastora, szefa baletu.

Jeśli pytasz o gwiazdy, to udało nam się wpisać do repertuaru jeszcze na ten sezon dodatkowe wydarzenia: cztery galowe koncerty, podczas których wystąpią polscy śpiewacy w duetach z gwiazdami ze świata. Artur Ruciński zaśpiewa z Pretty Yende, śpiewaczką operową z RPA. Ola Kurzak zaśpiewa ze swoim mężem Robertem Alagną, który po raz pierwszy wystąpi na naszej scenie. Tomasz Konieczny wystąpi w duecie z fińską sopranistką Camillą Nylund. Będzie też koncert w wykonaniu Piotra Beczały. Każdy występ poprowadzi inny dyrygent, ale oczywiście z naszą orkiestrą. Na koniec sezonu chcemy zorganizować galę baletową. Krzysztof Pastor zaprasza na najbliższy sezon światowe nazwiska, takie jak Paul Lightfoot, MacMillan lub progresywny twórca Eyal Dadon.

Na naszej scenie pojawią się reżyserzy, którzy tworzą współczesny puls operowy. Jestem już po słowie m.in. z Krzysztofem Warlikowskim odnoszącym sukcesy na europejskich scenach operowych, nieobecnym na naszej scenie, z Kornélem Mundruczó, węgierskim twórcą, którego widzowie w Polsce znają ze spektakli teatralnych, ale także z Clausem Guthem, Christopherem Loyem, Lydią Steier i Ersanem Mondtagiem. Zależy mi, żeby byli częścią naszej wizji, wnosząc do niej różne estetyki.

Chciałbym sprawić, że o operze i balecie będzie się mówić nie tylko w gronie melomanów. Okazją do tego może być celebrowanie rozpoczęcia sezonu, trochę na wzór tego, co robi Met. Czerwony dywan, gwiazdy, tematycznie dobrane stroje, wydarzenie towarzyskie, dzięki któremu informacja o naszym repertuarze dotrze do szerszej grupy odbiorców.

Mówisz, że chciałbyś ściągać widzów ze świata. Pierwsza premiera w tym sezonie to „Najlepsze miasto świata” w reżyserii Barbary Wiśniewskiej, zaplanowana jeszcze przez poprzednią dyrekcję. Pytanie, czy opera o Warszawie może być magnesem dla melomana z Kopenhagi czy Paryża.

– Myślę, że może być ciekawą opowieścią o gigantycznym wysiłku społecznym, który się wydarzył w Polsce powojennej. Ten tytuł łączy rok 1945 ze współczesnością. Wszyscy dokładamy swoje cegiełki do rozwoju miasta. Przeobrażamy Warszawę w najpiękniejsze miasto świata. Dlatego ta opera nie jest tylko opowieścią historyczną. Opera powstała z inspiracji Jarosława Trybusia, wicedyrektora Zamku Królewskiego, a wcześniej wicedyrektora Muzeum Warszawy. Punktem wyjścia była książka Grzegorza Piątka o tym samym tytule. Libretto napisane przez Beniamina Bukowskiego opowiada o dwóch kobietach: amerykańskiej dziennikarce Annie Louise Strong i Helenie Syrkusowej, architektce działającej w Biurze Odbudowy Stolicy, i o lokalnej społeczności, którą w spektaklu reprezentuje chór. W rzeczywistości panie się nie spotkały, ale w operze wszystko jest możliwe. Strong przyjechała do Warszawy zafascynowana odradzaniem się stolicy. Z czasem rozczarowała się komunizmem. Z kolei architektka uległa ideologii, a więc opera odzwierciedla powojenne napięcia i dylematy. Autorem muzyki jest Cezary Duchnowski, reżyseruje Barbara Wiśniewska, młoda, bardzo utalentowana reżyserka operowa.

Przyjechałeś do Warszawy ze Słowacji na początku lat 90. Spodobała ci się Warszawa?

– Prawdę mówiąc, dla mnie jako młodego człowieka Warszawa była wówczas mało atrakcyjna. Ale trafiłem do Teatru Wielkiego, miejsca, które było źródłem niesamowitej energii, tworzenia magii. Moim mistrzem był Andrzej Kreütz-Majewski, wspaniały scenograf. Warszawa dopiero kilkanaście lat temu przeobraziła się w miasto, które naprawdę lubię. Warszawa spojrzała na swoich mieszkańców, a my na nią, i zaczęło się tworzenie więzi i dobrej przestrzeni do życia. W latach 90. miałem wrażenie, że mieszkańcy i miasto są do siebie odwróceni tyłem. I może nie jest to najpiękniejsze miasto w kategoriach estetycznych, ale na pewno ma w tej chwili wyjątkową dynamikę, wiele twarzy.

Metropolitan Opera współprodukuje od lat spektakle m.in. Mariusza Trelińskiego. Kolejna planowana koprodukcja to „Matki z Chersonia”, współczesna opera w reżyserii Barbary Wysockiej. Met pokazuje ponad 200 spektakli w sezonie. Ile razy wy gracie?

– Gramy 70 spektakli operowych i 52 baletowe. Bilety rozchodzą się bardzo szybko, a to oznacza, że moglibyśmy grać więcej, takie są oczekiwania widzów.

Jak szacujesz, ile spektakli powinniście grać w sezonie?

– Liczba zależy od wielu parametrów. Od systemu wynagrodzeń, miejsca na próby, przestrzeni, w której możemy przechowywać scenografię. Z sezonu na sezon będziemy chcieli stopniowo grać więcej. W optymalnej sytuacji planujemy 180 spektakli na dużej scenie.

W ciągu ostatnich 20 lat zmienialiście warszawską operę we trzech razem z wieloletnim dyrektorem Waldemarem Dąbrowskim i Mariuszem Trelińskim. Prawie jak w „Ziemi obiecanej”, tyle że mieliście operę narodową do dyspozycji. Teraz ty zostajesz na placu boju. Nie masz z tym problemu?

– To nie są łatwe decyzje. Musiałem wyjść ze strefy komfortu. Ale kiedy okazało się, że będzie konkurs na dyrektora, postanowiłem zabrać głos. Znam potencjał tej instytucji. Dorobek Waldemara Dąbrowskiego jest ogromny. To za jego dyrekcji doszło do jakościowej zmiany w operze. Z poszanowaniem dziedzictwa chciałbym płynnie przenieść nas do nowej, dynamicznie się zmieniającej rzeczywistości. Waldemar Dąbrowski będzie szefował radzie, do której wchodzą osoby z bardzo różnych obszarów i z różnym doświadczeniem. Wierzę, że pomogą nam w przeprowadzeniu transformacji w zakresie zmian technologicznych, finansowania lub edukacji.

Jeśli chodzi o Mariusza Trelińskiego, to mamy bardzo bliską relację opartą na zaufaniu i wspólnych planach. Dziś nie patrzę na program przez pryzmat indywidualnego artysty. Jestem częścią tej instytucji i podejmuję decyzje w jej interesie. Mam świadomość, że wchodzę na eksponowane stanowisko, które będzie obserwowane i poddawane ocenie, także krytycznej.

I dlatego w najbliższym sezonie Mariusz Treliński nie wyreżyseruje żadnej opery?

– Mariusz będzie moim doradcą artystycznym i jestem przekonany, że w następnym sezonie jego nowa premiera będzie wydarzeniem.

Będziesz pracował choćby okazjonalnie jako scenograf?

– Nigdy nie mówię nigdy, ale ilość bieżących wydarzeń i tematów jest ogromna. Chciałbym sobie zostawić przestrzeń na kreację profilu tej instytucji. Uważam, że to działanie artystyczne, tyle że na poziomie szerszym niż praca nad jednym spektaklem.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
38

14.09.2025

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

„Chłopaki nie płaczą” robi krzywdę. Jak budować odporność psychiczną u dzieci?

„Chłopaki nie płaczą” robi krzywdę. Jak budować odporność psychiczną u dzieci?

Gdzie jest pierwszy wagon? Przestał istnieć. Zginęli niemal wszyscy, którzy do niego wsiedli

Gdzie jest pierwszy wagon? Przestał istnieć. Zginęli niemal wszyscy, którzy do niego wsiedli

Garść orzechów codziennie? To jedna z najcenniejszych przekąsek. Przez lata niedoceniana

Garść orzechów codziennie? To jedna z najcenniejszych przekąsek. Przez lata niedoceniana

Opowieści, które budują wspólnotę. „Walkiria” i „Polskie Wesele” na Baltic Opera Festival

Opowieści, które budują wspólnotę. „Walkiria” i „Polskie Wesele” na Baltic Opera Festival

Hazard, polityka i wielkie pieniądze. Jak wygrywa się na predykcjach?

Hazard, polityka i wielkie pieniądze. Jak wygrywa się na predykcjach?

„Duża część lektur to nie są książki dla dzieci, a dziewiętnastowieczne utwory dla dorosłych”

„Duża część lektur to nie są książki dla dzieci, a dziewiętnastowieczne utwory dla dorosłych”

Artur rok temu wpłacił na Zondacrypto 350 tys. zł. „Od blisko trzech tygodni praktycznie nie jem, nie śpię”

Artur rok temu wpłacił na Zondacrypto 350 tys. zł. „Od blisko trzech tygodni praktycznie nie jem, nie śpię”

Varga: Prezes koniecznie musi obejrzeć ten film. Najlepiej w towarzystwie profesora Czarnka

Varga: Prezes koniecznie musi obejrzeć ten film. Najlepiej w towarzystwie profesora Czarnka

Ukraińcy paraliżują rosyjską logistykę. Front południowy niemal odcięty

Ukraińcy paraliżują rosyjską logistykę. Front południowy niemal odcięty

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Awaria Facebooka w Polsce. Użytkownicy zgłaszają problemy z działaniem strony – Biznes Wprost

Awaria Facebooka w Polsce. Użytkownicy zgłaszają problemy z działaniem strony – Biznes Wprost

24 kwietnia, 2026
System kaucyjny nie obchodzi Polaków? Zaskakujące, co wyrzucają do śmieci

System kaucyjny nie obchodzi Polaków? Zaskakujące, co wyrzucają do śmieci

24 kwietnia, 2026
Wilno. Valdas Benkunskas nie chce wizyty Grzegorza Brauna. „Szerzy truciznę”

Wilno. Valdas Benkunskas nie chce wizyty Grzegorza Brauna. „Szerzy truciznę”

24 kwietnia, 2026
Dymisja Sławomira Cenckiewicza. Zbigniew Bogucki: Nie było konfliktu

Dymisja Sławomira Cenckiewicza. Zbigniew Bogucki: Nie było konfliktu

24 kwietnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

„Chłopaki nie płaczą” robi krzywdę. Jak budować odporność psychiczną u dzieci?

„Chłopaki nie płaczą” robi krzywdę. Jak budować odporność psychiczną u dzieci?

24 kwietnia, 2026
Kursy walut 24 kwietnia 2026. Po ile dolar, euro, frank i funt? – Biznes Wprost

Kursy walut 24 kwietnia 2026. Po ile dolar, euro, frank i funt? – Biznes Wprost

24 kwietnia, 2026
Jest symbolem pokoju. Mało kto wie, że ta migrantka podbiła Polskę

Jest symbolem pokoju. Mało kto wie, że ta migrantka podbiła Polskę

24 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.