W skrócie
-
Zbigniew Bogucki stwierdził, że decyzja Sławomira Cenckiewicza o rezygnacji z funkcji szefa BBN była podjęta w oparciu o odpowiedzialność za państwo.
-
Bogucki podkreślił, że nie było konfliktów między Cenckiewiczem a otoczeniem Karola Nawrockiego, a spekulacje na temat nacisków ze strony USA nazwał „kosmicznymi”.
-
Sławomir Cenckiewicz po rezygnacji ma dołączyć do zespołu Przemysława Czarnka oraz zostać szefem Rady Bezpieczeństwa i Obronności.
Polityk podkreślił, że wbrew pojawiającym się spekulacjom za dymisją Cenckiewicza nie stały żadne konflikty. Teorie mówiące, że zdecydowały o niej naciski ze strony USA, nazwał „kosmicznymi„.
Rezygnacja Sławomira Cenckiewicza. Bogucki: Nie było konfliktu
Bogucki odniósł się także do przyczyn tej decyzji.
– Mamy do czynienia z ludźmi, którzy nie przestrzegają wyroków, nawet wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego – powiedział. W jego ocenie jest to „objaw głębokiej patologii państwa, która jest w czasie rządów Donalda Tuska”.
Szef Kancelarii Prezydenta RP zapewnił także, że współpraca między otoczeniem Nawrockiego a Cenckiewiczem była „bardzo dobra„. Jak dodał, szef BBN podziękował mu także prywatnie podczas „wewnętrznych” rozmów.
Jak wskazał były już szef BBN, decyzja zapadła „wobec bezprawnych działań rządu Donalda Tuska„. Polityk zarzucił premierowi, że ten „bezpodstawnie odebrał” mu prawo dostępu do informacji niejawnych.
Na antenie Telewizja Republika Sławomir Cenckiewicz przekazał, że po złożeniu dymisji dołączy do zespołu Przemysława Czarnka. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował z kolei, że polityk będzie szefem Rady Bezpieczeństwa i Obronności oraz doradcą Karola Nawrockiego.
Kwestia dostępu Cenckiewicza do informacji niejawnych była główną osią sporu pomiędzy rządem a BBN, która szczególnie nabrzmiewała przy okazji posiedzeń Rad Bezpieczeństwa Narodowego.
Konflikt na linii rząd – BBN o poświadczenie bezpieczeństwa Cenckiewicza
Chodzi o poświadczenie bezpieczeństwa, które jest wymagane przy dostępie do informacji niejawnych i które w lipcu 2024 roku Cenckiewiczowi odebrała Służba Kontrwywiadu Wojskowego (SKW).
Po jego skardze sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który tę decyzję uchylił. Cenckiewicz utrzymywał, że „dostęp do informacji niejawnych krajowych i międzynarodowych na podstawie poświadczeń bezpieczeństwa wydanych przez SKW” posiada i powoływał się na wyrok WSA.
Kancelaria premiera wniosła do NSA skargi kasacyjne od wyroku WSA, które 15 kwietnia zostały oddalone.













