Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
USA. Strzelanina w Luizjanie. Wśród ofiar najmłodsi

USA. Strzelanina w Luizjanie. Wśród ofiar najmłodsi

20 kwietnia, 2026
Wybory parlamentarne w Bułgarii. Pierwsze wyniki sondażu exit poll

Wybory parlamentarne w Bułgarii. Pierwsze wyniki sondażu exit poll

20 kwietnia, 2026
Austria. Trutka na szczury w słoiczkach. „Zewnętrzna ingerencja”

Austria. Trutka na szczury w słoiczkach. „Zewnętrzna ingerencja”

20 kwietnia, 2026
Cieśnina Ormuz. Trump: Irański statek ostrzelany przez marynarkę USA

Cieśnina Ormuz. Trump: Irański statek ostrzelany przez marynarkę USA

20 kwietnia, 2026
Wybory w Bułgarii. Rekordowa liczba zgłoszeń nieprawidłowości

Wybory w Bułgarii. Rekordowa liczba zgłoszeń nieprawidłowości

19 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • USA. Strzelanina w Luizjanie. Wśród ofiar najmłodsi
  • Wybory parlamentarne w Bułgarii. Pierwsze wyniki sondażu exit poll
  • Austria. Trutka na szczury w słoiczkach. „Zewnętrzna ingerencja”
  • Cieśnina Ormuz. Trump: Irański statek ostrzelany przez marynarkę USA
  • Wybory w Bułgarii. Rekordowa liczba zgłoszeń nieprawidłowości
  • Sposoby na niższe rachunki za gaz – proste zmiany, duże oszczędności
  • Izrael tworzy strefę buforową na granicy z Libanem. Pokazano mapę
  • Pogoda. Alerty RCB dla kilku województw. WOT w stanie gotowości
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Hanna mieszka w Szwajcarii, w piwnicy ma pancerne drzwi. „Pokażemy pani coś”
Hanna mieszka w Szwajcarii, w piwnicy ma pancerne drzwi. „Pokażemy pani coś”
Aktualności

Hanna mieszka w Szwajcarii, w piwnicy ma pancerne drzwi. „Pokażemy pani coś”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości29 października, 2025

Nie ma tu wielkich słów o patriotyzmie ani defilad na ulicach. Są za to mapy schronów, wojskowe szkolenia i informatory, które przygotowują mieszkańców na najgorsze. — Szwajcarzy wychodzą z założenia, że trzeba być na wszystko przygotowanym — opowiada dr Hanna Sudwoj z małego Sennhof pod Zurychem.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

— Gdybym musiał, dołączyłbym do tutejszej armii, tak długo, jak jest to armia nastawiona na ochronę, a nie atak — mówi mi 42-letni dr Irad Ben Isaak, literaturoznawca. Do Szwajcarii przyjechał kilka tygodni temu z Niemiec, gdzie mieszkał w ostatnich latach. Jest teraz jednym z 2,2 mln cudzoziemców w tym 9-milionowym kraju. Podoba mu się klimat porządku i spokoju, jaki tu panuje.

W Lucernie jego uwagę od razu zwrócili młodzi ludzie w uniformach wojskowych. Chodzą ulicami gromadnie i nikogo nie dziwią, nie wywołują paniki. Nawet odwrotnie. — Ta obywatelska stutysięczna armia, potem otoczenie Alp i Unii Europejskiej daje mi stosunkowo wysokie poczucie bezpieczeństwa. Pocieszające jest również to, że w Szwajcarii jest więcej zapobiegliwości niż zagrożeń. Odwrotnie niż w innych krajach — mówi Irad.

Na dzień dobry razem z kartą pobytu w urzędzie miasta dostał voucher do apteki na tabletki z jodem (w przypadku wycieku w jednej z baz nuklearnych) i adres schronu, tuż za rogiem, w piwnicy. Wie o systemach alarmowych, o aplikacji AlertSwiss, ale jeszcze jej nie zainstalował. Wierzy, że w razie konfliktu zbrojnego, katastrofy naturalnej czy innych niebezpieczeństw na stronach internetowych federacji, kantonu czy gminy znajdzie informacje o zasadach postępowania albo skorzysta z wiedzy innych.

W piwnicy

— Pokażemy pani coś — rzuca tajemniczo dr Hanna Sudwoj. Razem z mężem Grzegorzem od 22 lat żyją w Szwajcarii, w małym Sennhof pod Zurychem. Obok ich bloku płynie urocza rzeczka Töss, w krajobrazie majaczy średniowieczny zamek Kyburg, dookoła — soczysta zieleń.

Schodzimy do piwnicy. Najpierw są pierwsze pancerne drzwi, półtora metra dalej drugie, a pomiędzy nimi śluza, której zadaniem jest ochrona m.in. przed skażeniami. W razie ataku przy wchodzeniu do środka, po przejściu pierwszych drzwi trzeba zrzucić z siebie zanieczyszczone ubrania czy kombinezon ochronny, zostawić je w śluzie i dopiero można udać się za drugie drzwi.

— Oto nasz schron zapewniony przez administratora bloku, w którym wynajmujemy mieszkanie. W Szwajcarii właściciele nowych budynków mieszkalnych są zobowiązani do budowy i wyposażenia schronu. Jeśli budynek nie ma schronu, właściciele muszą wnieść podatek do gminy, aby zapewnić mieszkańcom miejsce w publicznym schronie — tłumaczy Hanna.

Na razie na półkach schronu, podzielonego na prywatne boksy, stoją słoiki, pudła, narzędzia, na podłodze — meble, skrzynki z pamiątkami i innymi rzeczami. Najpóźniej w ciągu pięciu dni od ogłoszenia alarmu użytkownicy powinni opróżnić pomieszczenia i przywrócić je do pierwotnej roli. Ma być pusto i bezpiecznie.

Są dwa wyjścia ewakuacyjne na wypadek, gdyby budynek uległ zawaleniu. Jedno prowadzi przez pancerne drzwi na trawnik od strony balkonów. Drugie to tunel biegnący poza budynek, kończy się wyjściem na końcu działek. Do dyspozycji — prysznic, toalety, wentylacja z filtrem plus wentylacja awaryjna obsługiwana na korbę.

— Wszystko było sprawdzane w maju tego roku przez konserwatora. Nie ma wojny, kraj neutralny, nikomu nie chce szkodzić, ale Szwajcarzy od II wojny światowej wychodzą z założenia, że trzeba być na wszystko przygotowanym — opowiada.

Schron dla każdego

W Szwajcarii obowiązuje zasada „miejsce w schronie dla każdego mieszkańca”. W około 370 tys. prywatnych i publicznych schronach dostępnych jest ok. 9 mln miejsc.

W ich gminie (Winterthur) znajduje się ok. 3 tys. w pełni funkcjonalnych schronów oferujących niemal 110 tys. miejsc. Wskaźnik zabezpieczenia wynosi 93 proc. w stosunku do liczby mieszkańców (stan na 25 października 2022). Tylko 40 schronów ma charakter publiczny i oferuje niemal 9 tys. miejsc. Dla porównania: w Polsce — według danych Państwowej Straży Pożarnej i raportów NIK zebranych w 2024 r. — schrony są dostępne dla mniej niż 4 proc. mieszkańców.

W Winterthur oprócz schronów publicznych i prywatnych dla ludności cywilnej istnieją obiekty przeznaczone wyłącznie dla organizacji obrony cywilnej (na sprzęt i personel). Domy opieki i szpitale mają własne schrony dla mieszkańców, pacjentów i personelu. Istnieją też schrony dla dóbr kultury.

Z czego wynika 7-procentowa luka? Kierowniczka komunikacji Departamentu Ochrony i Interwencji Gminy Winterthur Nicole Mettler-Pfister wskazuje przyczyny historyczne i strukturalne. — Obecne przepisy wymagają budowy schronu tylko w nowych budynkach lub budynkach zastępczych z ponad 38 apartamentami. Ponadto piwnice często są pomijane ze względów ekologicznych lub ekonomicznych — wyjaśnia.

Dodaje, że deficyt w Winterthur jest stosunkowo niewielki w porównaniu z innymi dużymi miastami w Szwajcarii. Niektóre z nich mają niedobór miejsc w schronach sięgający nawet 40 proc. Zachęca mnie do zapoznania się z broszurami i informatorami, które są dostępne w dwóch językach urzędowych: niemieckim i francuskim.

Czy jesteśmy bezpieczni?

Dostęp do bunkrów i poradniki to oczywiście nie wszystko. — System ochrony ludności działa na trzech poziomach administracyjnych: federalnym, kantonowym i gminnym. Jego trzon stanowią policja, straż pożarna (w większości oparta na ochotnikach), służba zdrowia, infrastruktura krytyczna oraz organizacje ochrony ludności złożone z przeszkolonych obywateli. Wraz z obroną militarną armii tworzy to całościowy system — mówi mi Simon Aebi, starszy badacz w Centrum Studiów nad Bezpieczeństwem na Politechnice Federalnej w Zurychu.

Na każdym z tych trzech poziomów jest kadra do zarządzania kryzysowego, która w sytuacji krytycznej może przejąć inicjatywę. Sektor prywatny jest zobowiązany do współpracy np. w dostarczeniu podstawowych produktów w razie katastrofy humanitarnej lub konfliktu zbrojnego.

Simon Aebi wyjaśnia, że w Szwajcarii rozróżnia się obronę (dotyczy zagrożeń zewnętrznych) od ochrony ludności (skupia się na bezpieczeństwie wewnętrznym), choć taki podział współcześnie wydaje się archaiczny. — Klęski żywiołowe nie znają granic. Ataki hybrydowe odbywają się na poziomie państwowym i lokalnym. W kraju toczy się więc dyskusja, co znaczy konflikt dla Szwajcarii. Nie jesteśmy bezpośrednio narażeni na atak tak jak Ukraina, ale czy jesteśmy bezpieczni? Tego nie jesteśmy pewni.

Dużo mówi się o cyberatakach, dostosowaniu systemów uzbrojenia do współczesnych działań wojennych i organizacji ochrony ludności. — Jednym z wyzwań — przyznaje Aebi — jest koncepcja lokalizacji schronów, historycznie planowanych w odległości 30 minut od domu mieszkańca. Jeśli atak nastąpi nagle, a ja pracuję godzinę drogi stąd — gdzie mam się udać? To problem, który wymaga wprowadzenia nowych reguł — dodaje.

Schrony nie na sprzedaż

Badacz mówi, że Szwajcaria opracowuje obecnie swoją pierwszą w historii strategię polityki bezpieczeństwa. Wiele zmieniła agresja Rosji na Ukrainę i ogólna sytuacja geopolityczna, w tym w Izraelu i USA. — Wcześniej raporty dotyczące polityki bezpieczeństwa publikowaliśmy co kilka lat. Szwajcarscy politycy rozumieją też potrzebę zwiększenia budżetu wojskowego. Celem parlamentu jest 1 proc. PKB do roku 2032 — mówi Aebi.

We wrześniu 2023 r. wstrzymano w kraju sprzedaż historycznych bunkrów i ponownie włącza się je do strategii obrony narodowej. Po zimnej wojnie, z powodu wysokich kosztów utrzymania, wiele schronów przekształcono m.in. w centra danych, pieczarkarnie, hotele, muzea. Jeszcze w 2010 r. minister obrony mówił, że nie warto utrzymywać czegoś, czego nie będzie się używać w przyszłości.

Coraz więcej osób w Szwajcarii uważa, że wydatki na armię były do tej pory zbyt niskie, i chce zacieśnienia więzi z UE oraz NATO (przy zdecydowanym poparciu dla neutralności kraju). Rośnie też liczba osób, które uważają, że Szwajcaria potrzebuje własnych sił zbrojnych, dobrze wyszkolonych i wyposażonych.

Obowiązkowa służba wojskowa, wedle badania „Bezpieczeństwa 2025” Akademii Wojskowej Politechniki Federalnej w Zurychu oraz Centrum Studiów nad Bezpieczeństwem, cieszy się dużym poparciem. Wprowadzenie modelu, który nakłada obowiązek szkolenia wojskowego dla mężczyzn i kobiet, popiera dwie trzecie wyborców.

Szkolenia jak wakacje

Thomas Blum służbę wojskową odbywał 30 lat temu. Miał 22 lata, gdy poszedł na 17-tygodniowe szkolenie w Rekrutenschule. Uczył się zasad musztry, posługiwania się bronią, orientacji w terenie, pierwszej pomocy. Potem, jako mechanik z zawodu, został skierowany do specjalistycznych zadań.

— Moje szkolenie dotyczyło głównie naprawy wojskowych samochodów i sprzętu. Nie byłem wystarczająco sprawny fizycznie, żeby trafić na najtrudniejszy trening dla tzw. grenadierów.

Jego rówieśnicy trafiali — w zależności od umiejętności i formy — na stanowiska logistyków, kierowców, radiowców, ratowników medycznych. Na koniec, przez kilka tygodni, wykonywali ćwiczenia taktyczne w terenie.

Jak każdy Szwajcar w następnych latach musiał jeździć na szkolenia. W jego przypadku — średnio dwa tygodnie co dwa lata. — Każdy pracodawca wiedział, że to obowiązek i nie ma ucieczki, zresztą dostawał rekompensatę od państwa. Ja traktowałem te wyjazdy jak wakacje. Stuprocentowe wynagrodzenie, trochę ćwiczeń, weekendy w domu. Do tego darmowe jedzenie i łóżko. Może chrapiący kolega czasem przeszkadzał — śmieje się Thomas.

Posłuszni i samodzielni

Szwajcarska armia opiera się na systemie poborowym, służba wojskowa trwa od 18 do 25 tygodni. Jest obowiązkowa dla mężczyzn po 18. roku życia. Po odbyciu zasadniczego szkolenia są kolejne kursy — ok. 245 dni rozłożonych na kilka lat, do ok. 30.-34. roku życia.

Jeśli ktoś rezygnuje ze szkolenia militarnego z powodów ideologicznych lub zdrowotnych, obowiązek wobec państwa musi wypełnić w obronie cywilnej Zivilschutz (szkoli się wtedy m.in. z ewakuacji, logistyki, wsparcia w sytuacjach kryzysowych) lub w służbie cywilnej Zivildienst (najczęściej w szpitalach, domach opieki, ochronie środowiska), ale trwa to 1,5 raza dłużej.

— Szwajcarzy są bardzo obowiązkowi, posłuszni i mają silne poczucie odpowiedzialności za swój kraj, za swoją gminę, za to, co wspólne. Czasem aż do przesady z perspektywy Polaków — mówi adwokatka Ewa Winarska-Rybska, która żyje w Zurychu. — Od najmłodszych lat są nastawieni na samodzielność. Już 3-4-letnie dzieci chodzą same do szkoły. Rodzice dostają kary, jeśli zawożą je samochodem. W późniejszych latach nikogo nie dziwi, że maluchy raz w tygodniu w ramach lekcji bez względu na pogodę idą do lasu, rozpalają ognisko, budują szałasy, a w plecaku lub kieszeni noszą scyzoryk.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
44

26.10.2025

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Ozempic nie działa na wszystkich tak samo. Nowe badanie wskazuje na kluczową kwestię

Ozempic nie działa na wszystkich tak samo. Nowe badanie wskazuje na kluczową kwestię

Mąż Martyny wywiózł ich córkę do innego miasta. „SMS-em mi oświadczył, że się ze mną rozwodzi, że Julki już nie zobaczę”

Mąż Martyny wywiózł ich córkę do innego miasta. „SMS-em mi oświadczył, że się ze mną rozwodzi, że Julki już nie zobaczę”

Szadkowski: w PiS nie ma już złudzeń. Czarnek powie wszystko, co mu się opłaci

Szadkowski: w PiS nie ma już złudzeń. Czarnek powie wszystko, co mu się opłaci

Donald Trump zleca publikację dokumentów o UFO. Czy życie pozaziemskie istnieje?

Donald Trump zleca publikację dokumentów o UFO. Czy życie pozaziemskie istnieje?

Jak to możliwe, że nikt nie zatrzymał Jankowskiego? „Ta parafia była salonem politycznym III RP”

Jak to możliwe, że nikt nie zatrzymał Jankowskiego? „Ta parafia była salonem politycznym III RP”

Aż roi się tutaj od kościołów, które są bezcennymi świadkami burzliwej polskiej historii

Aż roi się tutaj od kościołów, które są bezcennymi świadkami burzliwej polskiej historii

Kevin Aiston: W młodości mieszkałem z ludźmi, którzy gwałcili, napadali i kradli. Mam o to ogromny żal do Anglii

Kevin Aiston: W młodości mieszkałem z ludźmi, którzy gwałcili, napadali i kradli. Mam o to ogromny żal do Anglii

Były ambasador USA w Polsce: Trump atakuje Europejczyków i NATO, bo jest sfrustrowany

Były ambasador USA w Polsce: Trump atakuje Europejczyków i NATO, bo jest sfrustrowany

Varga: To mogłaby być ozdoba toruńskiej kolekcji Rydzyka. Dlatego ubolewam nad upadkiem władzy Sasina

Varga: To mogłaby być ozdoba toruńskiej kolekcji Rydzyka. Dlatego ubolewam nad upadkiem władzy Sasina

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Wybory parlamentarne w Bułgarii. Pierwsze wyniki sondażu exit poll

Wybory parlamentarne w Bułgarii. Pierwsze wyniki sondażu exit poll

20 kwietnia, 2026
Austria. Trutka na szczury w słoiczkach. „Zewnętrzna ingerencja”

Austria. Trutka na szczury w słoiczkach. „Zewnętrzna ingerencja”

20 kwietnia, 2026
Cieśnina Ormuz. Trump: Irański statek ostrzelany przez marynarkę USA

Cieśnina Ormuz. Trump: Irański statek ostrzelany przez marynarkę USA

20 kwietnia, 2026
Wybory w Bułgarii. Rekordowa liczba zgłoszeń nieprawidłowości

Wybory w Bułgarii. Rekordowa liczba zgłoszeń nieprawidłowości

19 kwietnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Sposoby na niższe rachunki za gaz – proste zmiany, duże oszczędności

Sposoby na niższe rachunki za gaz – proste zmiany, duże oszczędności

19 kwietnia, 2026
Izrael tworzy strefę buforową na granicy z Libanem. Pokazano mapę

Izrael tworzy strefę buforową na granicy z Libanem. Pokazano mapę

19 kwietnia, 2026
Pogoda. Alerty RCB dla kilku województw. WOT w stanie gotowości

Pogoda. Alerty RCB dla kilku województw. WOT w stanie gotowości

19 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.