Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Mogą być sposobem na drogie paliwo. Nadal mamy ich za mało

Mogą być sposobem na drogie paliwo. Nadal mamy ich za mało

27 marca, 2026
Eutanazja 25-letniej Noelii Castillo. Biskupi zabrali głos

Eutanazja 25-letniej Noelii Castillo. Biskupi zabrali głos

27 marca, 2026
Hennig-Kloska. Konfederacja i PiS z wnioskiem o wotum nieufności

Hennig-Kloska. Konfederacja i PiS z wnioskiem o wotum nieufności

27 marca, 2026
Karol Nawrocki odpalił się po meczu Polska – Albania. W sieci wrze – Sport Wprost

Karol Nawrocki odpalił się po meczu Polska – Albania. W sieci wrze – Sport Wprost

27 marca, 2026
Świadczenie honorowe wzrosło. Rząd wydał komunikat – Biznes Wprost

Świadczenie honorowe wzrosło. Rząd wydał komunikat – Biznes Wprost

27 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Mogą być sposobem na drogie paliwo. Nadal mamy ich za mało
  • Eutanazja 25-letniej Noelii Castillo. Biskupi zabrali głos
  • Hennig-Kloska. Konfederacja i PiS z wnioskiem o wotum nieufności
  • Karol Nawrocki odpalił się po meczu Polska – Albania. W sieci wrze – Sport Wprost
  • Świadczenie honorowe wzrosło. Rząd wydał komunikat – Biznes Wprost
  • Niezwykle słodka kawa, smakuje jak cukier. Kosztuje 1200 zł za kilogram
  • Słowacja. Policja wszczęła dochodzenie wobec premiera Roberta Fico
  • Wojna na Ukrainie. Żołnierze ćwiczą w Polsce. Wasyl Bodnar dziękuje
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Cudowne dziecko Doliny Krzemowej i błąd za 70 mld dol. „Każdy się na tym potknął”
Cudowne dziecko Doliny Krzemowej i błąd za 70 mld dol. „Każdy się na tym potknął”
Aktualności

Cudowne dziecko Doliny Krzemowej i błąd za 70 mld dol. „Każdy się na tym potknął”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości28 stycznia, 2026

Wszyscy mieliśmy się tam przenieść dzięki specjalnym okularom i ogromnym inwestycjom Mety. Po wydaniu 70 mld dol. Mark Zuckerberg kończy przygodę z wirtualną rzeczywistością.

Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

Mój awatar zmaterializował się przed moją szafką na piętrze budynku liceum — stałem dokładnie w tym miejscu, kiedy wylogowałem się z systemu poprzedniego wieczoru (…). W OASIS wszystko było pięknie wyrenderowane w trójwymiarowej grafice. Póki się nie wpatrywałeś i nie zatrzymałeś, by bliżej się przyjrzeć otoczeniu, łatwo było zapomnieć, że wszystko wokół stworzyły komputery. I to wszystko umożliwiał nawet taki grat, jakim była moja szkolna konsola OASIS. Słyszałem, że kiedy wchodziło się do systemu z najnowocześniejszych urządzeń, nie sposób było odróżnić OASIS od rzeczywistości” — pisał Ernest Cline w powieści „Ready Player One” z 2011 r., sfilmowanej nawet przez Stevena Spielberga w 2018 r.

Jest rok 2045, katastrofa klimatyczna przyniosła głód, choroby i biedę. Ludzkość ucieka do wirtualnego świata — przeniosło się tam niemal całe życie, łącznie z rozrywką i edukacją. Dzieciaki i dorośli zatopili się w cyfrowej rzeczywistości dzięki okularom, a nawet haptycznym rękawicom, kombinezonom oraz specjalnym bieżniom, dzięki którym można było realnie odczuwać bodźce z wirtualnego świata i chodzić po nim, przebierając nogami. Już w 2011 r. brzmiało to przerażająco, a kiedy przyszła pandemia i na wiele miesięcy utknęliśmy w zdalnej pracy i nauce, dreszcze były jeszcze bardziej intensywne.

W „Ready Player One” wirtualny świat stworzył ekscentryczny miliarder i twórca popularnych gier komputerowych. Po jego śmierci OASIS miało trafić w ręce tego, kto był w stanie rozwiązać złożone zagadki i zebrać trzy artefakty poukrywane w zakamarkach wirtualnej rzeczywistości. Do poszukiwań rzucił się cały świat, a szczególnie wielka korporacja IOI, która chciała zapanować nad tym, co ludzie robią w sieci. Spoiler: korporacja ponosi klęskę, OASIS trafia zaś w ręce grupy szlachetnych przyjaciół, której przewodzi przeciętny nastolatek Wade Watts.

Tyle literatura SF. W naszym świecie wielka korporacja też potknęła się na wirtualnej rzeczywistości. Bo na szczęście mało kto chciał się wbić w niewygodne okulary i marnować jeszcze więcej czasu, niż dziś trawimy na scrollowaniu po ekranie smartfona.

Klęska Metaverse

Jedno ze słynniejszych zdjęć w branży technologii wykonano na kongresie na temat telefonii komórkowej w Barcelonie w 2016 r. Mark Zuckerberg, prezes Facebooka, traktowany wtedy jeszcze bardziej jako technocelebryta niż znienawidzony technooligarcha, idzie wzdłuż rzędów krzeseł szczelnie wypełnionych publicznością. I nikt go nie widzi, choć w sali są setki ludzi — wszyscy siedzą z laptopami na kolanach i w okularach VR na oczach. Niespełna dwa lata wcześniej Facebook przejął firmę Oculus Rift produkującą ten sprzęt.

2 mld dol. wyłożone na tę transakcję miały się zwrócić z nawiązką, bo ludzie mieli porzucić ekrany smartfonów na rzecz wirtualnej rzeczywistości, która w goglach Oculusa zaczynała się stawać prawie namacalna.

W środku pandemii miałem okazję wypróbować te okulary — Facebook zorganizował wirtualną konferencję, której uczestnicy siedzieli u siebie (nie tylko zresztą w Polsce) w okularach dostarczonych przez kuriera. Spotkaliśmy się na wirtualnym placu przypominającym uniwersytecki kampus. I rzeczywiście, spore wrażenie robiła rozmowa na żywo z awatarem znajomego, który siedział kilkanaście kilometrów dalej w swoim podwarszawskim domu, czy z przedstawicielami Facebooka, którzy przemawiali z Doliny Krzemowej. Grafika może nie powalała szczegółowością, ale specjalnie nie raziła. Tyle że dłuższe siedzenie w tych goglach po prostu męczyło oczy, błędnik i mózg. Nie mówiąc o poczuciu totalnego odcięcia od świata. Świetnie za to wypadały w Oculusie gry i wirtualne przeżycia, takie jak wizyta na stacji kosmicznej z symulowanym stanem nieważkości. Czuło się dosłownie zawrót głowy. Dobrze, że przed każdym wejściem do wirtualnego świata można było zakreślić bezpieczne fizyczne granice wokół siebie, żeby przypadkiem czegoś nie rozbić albo nie wpaść na krzesło czy szafę.

Gogle Oculusa potrafiły wciągnąć w wirtualną rzeczywistość. Do tego Zuckerberg miał w ręku największe platformy społecznościowe świata: Facebook, Instagram, WhatsApp. Nic tylko połączyć te dwa światy i stworzyć coś na miarę OASIS. A jednak nic takiego się nie stało. Najlepiej podsumowuje to nagłówek w serwisie TechCrunch z 2024 r.: „Wbrew oczekiwaniom po dziesięciu latach przejęcie Oculusa przez Facebooka nie zmieniło świata”. Wprawdzie na stronie Mety wciąż można kupić jedną z dwóch wersji gogli do VR (330 euro lub 550 euro, w zależności od wielkości wbudowanej pamięci), ale firma już zapowiedziała, że metawersum — bo tak miał nazywać się ten nowy wspaniały wirtualny świat — to jednak ślepa uliczka.

Tylko w ciągu pierwszego kwartału 2025 r. dział Reality Labs w Mecie, gdzie powstają projekty wirtualnej rzeczywistości, przyniósł ponad 4 mld dol. strat. W ramach korporacyjnych przetasowań pracę ma stracić tam nawet 1,5 tys. osób. Mimo buńczucznych zapowiedzi Zuckerberga sprzed kilku lat, że wirtualny świat będzie przynosił wielomiliardowe zyski, Meta wycofuje się z tego projektu, spisując na straty inwestycje rzędu 70 mld dol. Teraz firma ma postawić przede wszystkim na sztuczną inteligencję. Tak jak inne big techy — bo w AI nieprzyzwoite pieniądze inwestują dziś wszyscy.

Być może honor Marka Zuckerberga uratują jeszcze sygnowane przez Metę okulary Ray-Ban, w których można oglądać tzw. rozszerzoną rzeczywistość, czyli nałożone na szkła częściowe informacje z wirtualnego świata. Same okulary przypominają zwykłe przeciwsłoneczne, więc nie będą odcinać ludzi od świata tak jak gogle do VR.

Każdy się potknął na okularach

Jednak czy aby na pewno pomysł się przyjmie? Testowane w 2013 r. przez Google’a podobne okulary z wbudowaną kamerą spotkały się z masowym sprzeciwem, bo ludzi przeraziło to, że ktoś może nas nagrywać bez naszej wiedzy. Nielicznych użytkowników Google Glass nazywano „glassholes” (dupki w okularach). Ostatecznie Google wprowadził bardzo ograniczoną dystrybucję Glass i zakończył ją po nieco ponad roku. Podobno firma pracuje nad kolejną wersją, ale chyba nie jest to projekt priorytetowy.

Apetyt na wirtualną rzeczywistość miało też Apple. Dwa lata temu firma wprowadziła do sprzedaży Vision Pro, czyli gogle do VR. A właściwie nie do rzeczywistości wirtualnej, lecz mieszanej — bo w okularach Apple świat wirtualny nakłada się nam na ten prawdziwy. Wrażenie jest podobno niezwykłe, bo Apple zadbało o stronę optyczną projektu — mikrowyświetlacze przed oczami mają rozdzielczość aż 8K, w trakcie zakupu dobieramy też w razie potrzeby soczewki korekcyjne. Sprzęt leży wygodnie na głowie, ale podobnie jak inne tego typu urządzenia ma krótki czas pracy (ok. trzech godzin), na dodatek bateria podpięta jest dodatkowym kablem i trzeba ją nosić za paskiem albo w kieszeni, jak powerbank.

Same okulary to technologiczny majstersztyk — nie dość, że są w stanie wyświetlić wirtualny obraz niemal dowolnych rozmiarów, to są naszpikowane czujnikami wykrywającymi precyzyjne gesty rąk i tworzącymi na żywo mapę 3D miejsca, w którym się znajdujemy. Czujniki i kamery na podczerwień wewnątrz okularów śledzą ruchy gałek ocznych tak, że jesteśmy w stanie wybierać elementy interfejsu po prostu wzrokiem. Brzmi jak bajka, ale z kiepskim zakończeniem: Apple Vision oficjalnie dostępne są tylko w wybranych krajach, a cena zaczyna się od 3,5 tys. dol. Nawet zasobni klienci Apple powiedzieli pas. Firma nie podaje oficjalnych danych o sprzedaży swoich gogli, ale według International Data Corporation w ostatnim kwartale zeszłego roku sprzedało się zaledwie 45 tys. zestawów Vision Pro. Jak na skalę Apple to tyle co nic. „Guardian” doniósł na początku stycznia, że Apple tnie wydatki na marketing Vision Pro i ogranicza zaplanowaną wcześniej produkcję.

A Second Life trwa

Utrzymywanie wirtualnych światów może być całkiem dochodowe, kiedy obniży się poprzeczkę. Zamiast okularów do wirtualnej rzeczywistości — zwykły ekran komputera lub telewizora, na którym wyświetlamy trójwymiarową symulację świata do grania albo budowania. Takich gier jest prawdziwe zatrzęsienie, a najpopularniejsze to Minecraft i Roblox, gdzie gracze wcielają się w budowniczych wirtualnych domów. Twórcami Robloxa zostali 22 lata temu David Baszucki i Erik Cassel. Firma ma ok. 380 mln użytkowników (110 mln korzysta z gry codziennie), a w 2024 r. przyniosła 3,6 mld dol. przychodów i prawie 1 mld dol. czystego zysku. Minecraft jest młodszy o pięć lat i ma ok. 212 mln użytkowników. W 2014 r. firmę Mojang produkującą Minecrafta przejął Microsoft.

23 lata liczy najpopularniejszy swego czasu wirtualny świat o nazwie Second Life. Firma Linden Lab, w której powstało Second Life, tak umiejętnie podgrzewała marketing wokół gry, że w drugiej połowie lat 2000. przeprowadzkę do wirtualnego świata zapowiadali niemal wszyscy. Oczywiście twórcom gry zależało na pieniądzach, więc w Second Life istniała waluta — Linden Dolar — która ułatwiała urządzenie się w wirtualnym świecie. Na dolary Lindena można było oczywiście wymienić zwykłe pieniądze. W Second Life można było też wykupić konto premium za niespełna 10 dol. miesięcznie.

Do wirtualnego świata, gdzie konta miało wtedy 8 mln osób, garnęli się także politycy. Jak donosiła w 2007 r. Interia: „W Second Life biura prowadzą już kandydaci do fotela prezydenta USA. Swoją ambasadę w maju tego roku otworzyła Szwecja. Podczas ostatnich wyborów prezydenckich we Francji w Second Life stoczono zaciętą kampanię. W odpowiedzi na otwarcie biura przez Ségolène Royal sztab Nicolasa Sarkozy’ego zatrudnił awatary paradujące w koszulkach z antysocjalistycznym logo. Brutalnie użytkownicy Second Life obeszli się z Jeanem-Marie Le Penem. Na otwarcie wirtualnej siedziby jego Frontu Narodowego zareagowali głośnymi pikietami i demolką biura”. Partia Lewica i Demokraci zapowiadała wtedy utworzenie wirtualnego biura, za pomocą którego chciała dotrzeć m.in. do amerykańskiej Polonii — zapewniał rzecznik LiD Piotr Mościcki.

Second Life istnieje do dzisiaj, choć daleko mu do czasów świetności. Wędruje po nim co miesiąc zaledwie 40-50 tys. użytkowników, jednak wciąż buzuje tam życie — użytkownicy wymieniają się wirtualnymi artefaktami i usługami. Rok temu serwis Gamesbeat donosił, że obroty gospodarki Second Life to 650 mln dol. rocznie. Od początku istnienia Second Life firma Linden Lab wypłaciła twórcom cyfrowym 1,1 mld dol.

***

Wade Watts, główny bohater „Ready Player One”, który rozwiązuje zagadkę i przejmuje władzę nad OASIS, na końcu tej przygody odkrywa coś jeszcze cenniejszego: „Dłuższą chwilę zbierałem się na odwagę, po czym wziąłem [Artemis] za rękę (…). Po pewnym czasie pochyliła się i pocałowała mnie. Poczułem się tak, jak obiecywano w rozlicznych piosenkach i wierszach. Poczułem się cudownie. Jakby strzelił we mnie piorun (…). Przyszło mi wtedy do głowy, że po raz pierwszy, odkąd pamiętam, nie mam w ogóle ochoty logować się z powrotem do OASIS”.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
5

25.01.2026

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Ćwiklak: Internet porównywał Karola Nawrockiego do Bonda. Ale 007 nie prężył się jak bramkarz z nocnego klubu

Ćwiklak: Internet porównywał Karola Nawrockiego do Bonda. Ale 007 nie prężył się jak bramkarz z nocnego klubu

Karzący palec prezydenta. Co będzie, gdy prezydent przejdzie od słów do czynów?

Karzący palec prezydenta. Co będzie, gdy prezydent przejdzie od słów do czynów?

Majmurek: to będzie zapewne jeden z tematów przy wielkanocnym stole. Donald Tusk zrobił ruch wyprzedzający

Majmurek: to będzie zapewne jeden z tematów przy wielkanocnym stole. Donald Tusk zrobił ruch wyprzedzający

To nie sód powoduje nadciśnienie. Oto cichy zabójca odpowiedzialny za wiele chorób serca

To nie sód powoduje nadciśnienie. Oto cichy zabójca odpowiedzialny za wiele chorób serca

Iredyński był przemocowcem, znęcał się nad Staniszkis. „Raz rąbnął mnie kluczami, raz smyczą”

Iredyński był przemocowcem, znęcał się nad Staniszkis. „Raz rąbnął mnie kluczami, raz smyczą”

Na wesele z internetu

Na wesele z internetu

Amerykański „Newsweek” analizuje plan pokojowy Donalda Trumpa punkt po punkcie. Podstawowe założenie wydaje się nie do spełnienia

Amerykański „Newsweek” analizuje plan pokojowy Donalda Trumpa punkt po punkcie. Podstawowe założenie wydaje się nie do spełnienia

Kontrola jest iluzją? Pułapka ciągłego szukania odpowiedzi

Kontrola jest iluzją? Pułapka ciągłego szukania odpowiedzi

Rogaska: Będą powstawać kolejne „szkoły gwałtu”. A kobiety będą dalej słyszeć „przecież to twój mąż”

Rogaska: Będą powstawać kolejne „szkoły gwałtu”. A kobiety będą dalej słyszeć „przecież to twój mąż”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Eutanazja 25-letniej Noelii Castillo. Biskupi zabrali głos

Eutanazja 25-letniej Noelii Castillo. Biskupi zabrali głos

27 marca, 2026
Hennig-Kloska. Konfederacja i PiS z wnioskiem o wotum nieufności

Hennig-Kloska. Konfederacja i PiS z wnioskiem o wotum nieufności

27 marca, 2026
Karol Nawrocki odpalił się po meczu Polska – Albania. W sieci wrze – Sport Wprost

Karol Nawrocki odpalił się po meczu Polska – Albania. W sieci wrze – Sport Wprost

27 marca, 2026
Świadczenie honorowe wzrosło. Rząd wydał komunikat – Biznes Wprost

Świadczenie honorowe wzrosło. Rząd wydał komunikat – Biznes Wprost

27 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Niezwykle słodka kawa, smakuje jak cukier. Kosztuje 1200 zł za kilogram

Niezwykle słodka kawa, smakuje jak cukier. Kosztuje 1200 zł za kilogram

27 marca, 2026
Słowacja. Policja wszczęła dochodzenie wobec premiera Roberta Fico

Słowacja. Policja wszczęła dochodzenie wobec premiera Roberta Fico

27 marca, 2026
Wojna na Ukrainie. Żołnierze ćwiczą w Polsce. Wasyl Bodnar dziękuje

Wojna na Ukrainie. Żołnierze ćwiczą w Polsce. Wasyl Bodnar dziękuje

27 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.