-
Indyjski miliarder Anant Ambani zaproponował przeniesienie 80 hipopotamów z Kolumbii do swojego rezerwatu Vantara w Indiach.
-
Hipopotamy żyjące obecnie w Kolumbii pochodzą z prywatnego zoo Pablo Escobara i ich populacja gwałtownie rośnie.
-
Władze Kolumbii ogłosiły plan zmniejszenia populacji hipopotamów o połowę oraz rozważają relokację tych zwierząt.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Hipopotamy nie są gatunkiem rodzimym dla Kolumbii. Dwa współczesne gatunki: nilowy i znacznie mniejszy hipopotam karłowaty zamieszkują Afrykę i są zagrożone wyginięciem. Równocześnie hipopotam jest uznawany w Kolumbii za gatunek inwazyjny i nie wiadomo, co z nim zrobić. Pojawiła się propozycja przeniesienia niemal setki zwierząt.
Kolumbia. Hipopotamy zostaną czy nie?
Z inicjatywą wyszedł właśnie miliarder Anant Ambani, który zaproponował, że przeniesie zwierzęta do swojego ośrodka dla dzikich zwierząt. Ambani podkreśla, że to nie hipopotamy odpowiadają za swoje pochodzenie ani warunki, w jakich się znalazły, a jako istoty czujące zasługują na humanitarne traktowanie oraz próbę ratunku.
W mieście Jamnagar w stanie Gudżarat w Indiach Ambani stworzył ośrodek Vantara, w którym może żyć aż 150 tys. zwierząt ponad tysiąca gatunków. To właśnie tam miałyby trafić kolumbijskie hipopotamy, obecnie żyjące w rejonie dawnej posiadłości Pablo Escobara Hacienda Nápoles. Dziś to obiekt turystyczny.
Vantara mogłaby przyjąć hipopotamy w dostosowanym do ich potrzeb i zbliżonym do warunków naturalnych siedlisku. Ośrodek deklaruje dożywotnią opiekę nad zwierzętami. Potrzebna jest na to zgoda władz Kolumbii.
Prywatne zoo Escobara w Kolumbii
Do Kolumbii zwierzęta trafiły pod koniec lat 70. XX w. Początkowo były trzymane w prywatnym zoo przez przestępczego barona Pablo Escobara. Po jego śmierci, czyli w 1993 r., zaczęły w miarę swobodnie wędrować po okolicach, a ich liczba rosła. Zwierząt nie przeniesiono i rozmnożyły się, żyjąc przy pobliskiej rzece Magdalena. Szacuje się, że na tych terenach może żyć obecnie ok. 160 hipopotamów.
Wielkie ssaki skorzystały z braku naturalnych drapieżników, miały idealne warunki do rozrodu, nieograniczony dostęp do wody. Do 2035 r. będzie ich 1000 – szacują przyrodnicy. A jeśli nic się nie zmieni, do 2060 r. nawet ok. 1300.
W odpowiedzi na powracającą w debatach krajowych kwestię inwazyjnych zwierząt kolumbijskie władze ogłosiły plan redukcji populacji o połowę. Wywołało to jeszcze większą debatę społeczną, a także międzynarodową.
Aby powstrzymać tempo rozprzestrzeniania się hipopotamów, rozważano np. zastosowanie antykoncepcji, lecz to rozwiązanie bardzo drogie. Schwytanie i sterylizacja byłyby wymagającym przedsięwzięciem. Eutanazję krytykują z kolei środowiska naukowe i obrońcy praw zwierząt. Wyjściem z problemu mogłaby być relokacja. Choć wycieczka ważących nawet 3,5 tony zwierząt do Indii byłaby z pewnością misją skomplikowaną.
Hipopotamy zostały oficjalnie uznane za inwazyjny gatunek obcy w Kolumbii w 2022 r., co umożliwiło władzom wdrażanie działań mających na celu kontrolę ich liczebności.














