-
Wrocławskie zoo rozpoczęło kampanię mającą zwrócić uwagę na los niedźwiedzi himalajskich i malajskich trzymanych na fermach żółci w Azji Południowo-Wschodniej.
-
Wydarzenie obejmuje instalację klatki transportowej, w której zwiedzający mogą symbolicznie poczuć warunki życia tych zwierząt oraz uzyskać informacje o pozyskiwaniu żółci.
-
Liczba niedźwiedzi trzymanych na fermach żółci w regionie spadła w ostatnich dwudziestu latach, co przypisuje się zmianom prawnym i działaniom organizacji międzynarodowych.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Zwierzęta niewolone na fermach są wykorzystywane do pozyskiwania żółci, stosowanej w lokalnej medycynie niekonwencjonalnej. Drapieżniki są często przetrzymywane w krytycznych warunkach.
„Niedźwiedzie więzione są na takich fermach w małych klatkach, do ich wątrób podłączane są rurki, a żółć spływa do butelek i potem jest wykorzystywana w pseudomedycynie azjatyckiej” – powiedziała podczas konferencji prasowej rzeczniczka wrocławskiego zoo Weronika Łysek. Prezes zarządu fundacji ZOO Wrocław – DODO Marta Gondek wskazała, że niedźwiedzie uwolnione z farm żółci w 10 proc. wracają do życia w naturze, a pozostałe żyją w ośrodkach prowadzonych przez organizację Free The Bears.
Polskie zoo włącza się w akcję przeciwko niewoleniu niedźwiedzi
Inicjatywa ma charakter międzynarodowy i została zapoczątkowana przez organizację Free The Bears, a od lat wspierają ją wrocławskie zoo oraz Fundacja ZOO Wrocław – DODO. W ramach wydarzenia ustawiono klatkę transportową o wymiarach zbliżonych do tych, w których trzymane są niedźwiedzie na fermach. Zwiedzający mogą wejść do środka i symbolicznie doświadczyć warunków, w jakich żyją te zwierzęta, a także zapoznać się z informacjami na temat procederu ich wykorzystywania.
Pracownicy zoo wyjaśniają, że na fermach niedźwiedzie przetrzymywane są w ciasnych klatkach, a żółć pobiera się od nich poprzez inwazyjne metody, co powoduje długotrwałe cierpienie i liczne choroby. Zwierzęta żyją tam zwykle tylko kilka lat, podczas gdy w warunkach naturalnych mogą dożyć znacznie starszego wieku.
-
Słowacy zabili największego niedźwiedzia Tatr. Czaszkę pokazali na wystawie
Żółć z niedźwiedzia nadal pożądana na rynku
Choć skala tego zjawiska zmniejsza się, nadal występuje ono nielegalnie, głównie w Wietnamie, Laosie i Kambodży. Organizacje zajmujące się ochroną zwierząt podkreślają, że część niedźwiedzi trafia do ośrodków rehabilitacyjnych, a niewielki odsetek udaje się przywrócić do życia na wolności. Reszta pozostaje pod opieką specjalistycznych centrów prowadzonych przez Free The Bears.
Według danych przytaczanych przez wrocławskie zoo, liczba niedźwiedzi przetrzymywanych na fermach żółci znacząco spadła w ostatnich dwóch dekadach – z kilku tysięcy do kilkuset osobników. Zmiany te są efektem zaostrzania przepisów prawa oraz działań organizacji międzynarodowych, które prowadzą dialog z rządami państw regionu i przyczyniają się do stopniowego ograniczania tego procederu.















