Wojsko Polskie już korzysta ze swoich nowych zdolności. O szczegółach opowiedział Interii prezes zarządu ICEYE Polska Witold Witkowicz, która wyprodukowała satelity dla naszej dla armii. – Cztery satelity są już na orbicie, system został przekazany – mówi nam. Podkreśla, że cel osiągnięto w mniej niż rok. Pierwszy satelita trafił na orbitę w listopadzie 2025. Dwa kolejne w marcu, następny w maju.
– Dostarczyliśmy Siłom Zbrojnym RP pierwszy, operacyjny system rozpoznania satelitarnego, którym wojsko operuje suwerennie – zaznacza nasz rozmówca.
Polskie satelity i tajemnicze zdjęcie znad Rosji
System już przynosi korzyści w postaci informacji wywiadowczych. 6 maja firma opublikowała zagadkowe zdjęcia, na których można rozpoznać rosyjski port w Gadżyjewie – bazę Floty Północnej oraz systemy obrony przeciwlotniczej. O fotografię zapytaliśmy w rozmowie z Witoldem Witkowiczem.
– Rzeczywiście to było fajne zdjęcie, pokazujące pewne obiekty w bardzo wysokiej rozdzielczości. Te satelity naprawdę dobrze widzą – wyjaśnia. Podkreśla też, że polskie wojsko ma pełną kontrolę nad informacjami, które nasze satelity zdobywają. A to jedno z kluczowych osiągnięć nowego systemu.
– Nasze zdolności zostały zwiększone o komponent suwerenności. Inaczej organizuje się pewne operacje, pracę wywiadowczą, gdy mamy rzeczywiście bardzo aktualne dane i nasze własne dane, których nikt nam nie jest w stanie zatrzymać. Polskie wojsko otrzymało już mnóstwo danych satelitarnych od innych państw NATO. Natomiast to jest inny poziom współpracy, ponieważ to my teraz jako państwo przestajemy tylko brać, ale możemy się też dzielić – wyjaśnia nasz rozmówca.
Nasze zdolności zostały zwiększone o komponent suwerenności. (…) Teraz jako państwo przestajemy tylko brać, ale możemy się też dzielić
– W związku z tym nasze zdolności jako państwa polskiego znacząco wzrosły – podsumowuje Witkowicz.
„Święty Graal obserwacji satelitarnej”
Jak pracują nasze satelity? – Krążą wokół Ziemi i każdy co jakiś czas może właściwie odwiedzić praktycznie każde miejsce na Ziemi. Zasięg jest globalny, nie ma miejsca, które byłoby niedostępne – tłumaczy Witkowicz.
Zaznacza, że dzięki rozwojowi technologii można budować skuteczniejsze, liczne konstelacje satelitów. Ponadto zmniejszył się czas, w jakim satelity dostarczają informacje. – To taki Święty Graal obserwacji satelitarnej. Dotychczas było tak, że nawet tydzień można było czekać na zdjęcie satelitarne. 48 godzin nikogo nie dziwiło. Teraz rozmawiamy o zejściu poniżej kilku godzin, a nawet do kilkudziesięciu minut – mówi Interii prezes zarządu ICEYE Polska.
Cały wywiad Witolda Witkowicza dla Interii:
Podkreśla też znaczenie budowania konstelacji satelitarnych w kontekście zagrożeń, jakie czyhają na satelity w przestrzeni kosmicznej. W tym zagrożeń kinetycznych lub zakłócania pracy satelitów.
– Zakłócenie i zdolności do neutralizacji kinetycznej są, ale czy one są w stanie zneutralizować na przykład całą konstelację? Nie za bardzo. Kilkadziesiąt satelitów rozproszonych, ogromne odległości, to niezwykle trudne zadanie – tłumaczy nasz rozmówca. Wskazuje również, że w zależności od stopnia zakłócania, nowoczesne satelity są w stanie rozpoznać zagrożenie i ustalić, że ktoś próbuje wpłynąć na ich pracę.
Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz na [email protected]
-
Ukraińcy przechytrzyli Rosjan. „Szykuje się duża akcja”
-
„Jesteśmy w fazie gwiezdnych wojen”. Unijny komisarz o konflikcie z Rosją












