Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Elon Musk – poglądy. Ben Tarnoff o książce „Muskizm. Świat według Elona Muska”

Elon Musk – poglądy. Ben Tarnoff o książce „Muskizm. Świat według Elona Muska”

13 czerwca, 2026
Jest jednym z najsłynniejszym amerykańskich fotografów wojennych. Dla zdjęć ryzykował życie

Jest jednym z najsłynniejszym amerykańskich fotografów wojennych. Dla zdjęć ryzykował życie

13 czerwca, 2026
Szokująca kradzież na mundialu! Ofiarami skandalu reprezentanci Anglii

Szokująca kradzież na mundialu! Ofiarami skandalu reprezentanci Anglii

13 czerwca, 2026
Warszawa. Atak na taksówkarza w biały dzień. Motywem narodowość mężczyzny

Warszawa. Atak na taksówkarza w biały dzień. Motywem narodowość mężczyzny

13 czerwca, 2026
Wenezuela i USA. Nie żyje szef gangu Tren de Aragua, Trump komentuje

Wenezuela i USA. Nie żyje szef gangu Tren de Aragua, Trump komentuje

13 czerwca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Elon Musk – poglądy. Ben Tarnoff o książce „Muskizm. Świat według Elona Muska”
  • Jest jednym z najsłynniejszym amerykańskich fotografów wojennych. Dla zdjęć ryzykował życie
  • Szokująca kradzież na mundialu! Ofiarami skandalu reprezentanci Anglii
  • Warszawa. Atak na taksówkarza w biały dzień. Motywem narodowość mężczyzny
  • Wenezuela i USA. Nie żyje szef gangu Tren de Aragua, Trump komentuje
  • Prognoza pogody IMGW. Wystąpią burze i grad, wydano alerty I stopnia
  • Wewnętrzny krytyk – strażnik czy oprawca? Sprawdź, jak się z nim dogadać
  • Przyczyny odrzucenia wniosków o rentę wdowią w ZUS. Za młodzi i za szczęśliwi wdowcy – Biznes Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Urodziny w oktagonie. Donald Trump szykuje imprezę, jakiej nie było
Urodziny w oktagonie. Donald Trump szykuje imprezę, jakiej nie było
Aktualności

Urodziny w oktagonie. Donald Trump szykuje imprezę, jakiej nie było

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości13 czerwca, 2026

Obchody 250-lecia Stanów Zjednoczonych szykowano od 2016 r. Aż Donald Trump wrócił do Białego Domu, wyrzucił plany do kosza, a jubileusz skleił ze swoimi 80. urodzinami. Ale zmiana programu za pięć dwunasta to najmniejszy problem związany z jubileuszem. Większym jest wrażenie chaosu w otoczeniu prezydenta i dziwaczne deale organizatorów.

Obchody rocznicy podpisania Deklaracji niepodległości powinny wysyłać jednoznaczny sygnał: oto najwspanialszy, najpotężniejszy, najbogatszy kraj świata, stabilne supermocarstwo, latarnia wskazująca drogę. Jest z czego się cieszyć i co celebrować.

Amerykanie jednak wybrali Donalda Trumpa na drugą kadencję, a prezydent zlekceważył procedury, zaprowadził chaos, solidnie zwiększył rachunek, jaki zapłacą podatnicy, i umieścił siebie w centrum jubileuszy.

Dosłownie.

„Rozumiem, że artyści boją się, czy podołają… Zastanawiam się więc nad sprowadzeniem Światowej Atrakcji Numer Jeden, człowieka, który przyciąga znacznie większą publiczność niż Elvis w szczytowej formie, i to bez gitary, człowieka, który kocha nasz kraj bardziej niż ktokolwiek inny, człowieka, o którym niektórzy mówią, że jest Największym Prezydentem w Historii (THE GOAT!), DONALDA J. TRUMPA, aby zajął miejsce tych wysoko opłacanych, Trzeciorzędnych »Artystów« i wygłosił ważne przemówienie, mobilizujące kraj do działania, tak jak robię to od momentu objęcia urzędu prezydenta!” — napisał na platformie Truth Social po tym, jak większość zaproszonych do zaśpiewania na rocznicowym koncercie wykonawców wycofała się rakiem, argumentując, że nikt im nie powiedział, że impreza będzie ­polityczna.

Zamiast koncertu „przepłaconych piosenkarzy, których nikt nie chce usłyszeć” (tu prezydent akurat nie minął się z prawdą, pierwotny zestaw składał się głównie z trzeciego garnituru zespołów z lat 90. ubiegłego wieku) 4 lipca odbędzie się więc „gigantyczny WIEC MAKE AMERICA GREAT AGAIN”.

Zmiana programu za pięć dwunasta to jednak najmniejszy problem związany z obchodami 250-lecia Stanów Zjednoczonych.

***

W 2016 r., z solidnym, dziesięcioletnim wyprzedzeniem, Kongres zdecydował, że wydarzenia rocznicowe przygotuje bezpartyjna organizacja non profit America250. Ale rok temu otoczenie Trumpa stworzyło nowy komitet, Freedom250, który ewidentnie nie jest ani non profit, ani ponadpartyjny.

Media informowały, że Freedom250 sprzedaje darczyńcom dostęp do prezydenta i miejsce na logo firmy (koszt: od pół miliona do 10 mln dol.; wśród sponsorów Lockheed Martin, ExxonMobil, Oracle, Palantir, Mastercard i United Airlines), a pakiet materiałów promocyjnych podkreśla, że „głównym motywem, który należy eksponować”, jest „wizja Wolność250 prezydenta ­Trumpa”.

Sama organizacja obchodów okrągłej rocznicy przypomina przygotowanie do XIX-wiecznych polskich powstań: na ostatnią chwilę, bez planu, zakładając, że jakoś to będzie. A centrum Waszyngtonu na miesiąc przed 4 lipca wygląda raczej na rozgrzebany plac budowy niż stolicę supermocarstwa gotowego do świętowania.

Wyjątkowo mało uroczyście prezentuje się Biały Dom. W październiku buldożery zniszczyły historyczne wschodnie skrzydło budynku, a zapowiadana przez Trumpa „najpiękniejsza na świecie” sala balowa, która powstanie na jego miejscu, ma zostać otwarta dopiero w połowie 2028 r. O ile oczywiście wystarczy pieniędzy. Prezydent najpierw bowiem poinformował naród, że koszty budowy sali to raptem 200 mln dol., które pokryją korporacyjni darczyńcy z Doliny Krzemowej. Następnie kwota wzrosła do 400 mln dol. A potem republikanie spróbowali ustawą przeznaczyć na salę balową miliard publicznych pieniędzy, ale demokraci tę próbę, na razie, utrącili.

Prezydent USA Donald Trump oprowadza dziennikarzy po budowie swojej sali balowej

Foto: Kevin Lamarque / Reuters

Prezydent na pocieszenie funduje sobie na podwórku inną imponującą konstrukcję: oktagon na galę mieszanych sztuk walki (MMA) federacji UFC, która odbędzie się 14 czerwca. Lider tzw. wolnego świata zamierza świętować Dzień Flagi oraz własne, także okrągłe, bo 80. urodziny, oglądając walkę współczesnych gladiatorów. Arena ma pomieścić 5 tys. osób. Część biletów zarezerwowano dla żołnierzy, ale tylko takich, którzy spełniają wymagania odnośnie do wzrostu i wagi (czytaj: dobrze wyglądają w telewizji). Konstrukcja — ni to pająk, ni to szpon — przypomina plan niskobudżetowego sequela „Dnia ­Niepodległości”.

Na tym ambitne plany prezydenta się jednak nie kończą. W październiku w mediach społecznościowych zapowiedział budowę „NAJWIĘKSZEGO i NAJPIĘKNIEJSZEGO Łuku Triumfalnego na świecie”. Ma stanąć nad rzeką Potomac, w centralnym punkcie ronda Memorial Circle, naprzeciwko Mauzoleum Lincolna. Śnieżnobiały łuk z ogromną, złotą, skrzydlatą Wolnością na szczycie — w kiczowato­‑monumentalnym stylu znanym z Trump Tower, Gabinetu Owalnego za drugiej kadencji Trumpa i projektu sali balowej — ma mierzyć 250 stóp (76 metrów) i być zwrócony w stronę Białego Domu. Waszyngton, argumentował prezydent, jest bowiem jedynym ważnym miastem, które nie ma łuku triumfalnego, i najwyższy czas ten brak nadrobić. Budowla ma oficjalnie upamiętniać 250. rocznicę niepodległości, ale media natychmiast nazwały go Arc de Trump, a prezydent przesadnie nie protestował.

Co prawda nie ma szans, żeby 4 lipca Amerykanie obserwowali fajerwerki wybuchające nad Łukiem Trumpa, ale za to będą mogli się przejrzeć w odnowionej sadzawce lustrzanej na National Mall. W długim stawie odbija się z jednej strony Pomnik Waszyngtona, z drugiej Mauzoleum Lincolna. To tu Martin Luther King wygłosił najsłynniejszą mowę („I Have a Dream”), a Jenny przebijała się przez wodę prosto w ramiona Forresta Gumpa. Miejsce, podsumowując, dla amerykańskiej historii i ­­­(pop)kultury ikoniczne.

Co nie znaczy, że nie można go poprawić. Przynajmniej według Trumpa, który postanowił pomalować dno sadzawki na błękit amerykańskiej flagi. Zlecenie bez przetargu dostała Atlantic Industrial Coatings, niewielka firma, dla której jest to pierwszy federalny kontrakt. Dlaczego akurat ta? Prezydent powiedział dziennikarzom, że „zna gościa, który jest niesamowity w robieniu basenów”. Niebieskie dno będzie kosztować podatników 13,1 mln dol. Siedem razy więcej, niż początkowo zapowiadał Trump.

Sadzawka na National Mall w czasie napełniania wodą po remoncie

Sadzawka na National Mall w czasie napełniania wodą po remoncie

Foto: Annabelle Gordon / Reuters

Otoczenie głowy państwa zarabia też na fontannach w Parku Lafayette. Fontanny znajdują się rzut kamieniem od Białego Domu i nie działają prawie od dekady. Administracja Joe Bidena w 2022 r. oszacowała koszt ich naprawy na 3,3 mln dol., ale nie uznała go za priorytet. W kwietniu „New York Times” poinformował, że Służba Parków Narodowych (National Park Service, NPS) przyznała kontrakt na renowację firmie Clark Construction, tej samej, która zrobiła projekt sali balowej na miejscu zburzonego wschodniego skrzydła.

Clark Construction dostał tę lukratywną fuchę bez przetargu. NPS uzasadniła pominięcie federalnych zasad zamówień publicznych pilnością sprawy — jest to wyjątek zazwyczaj zarezerwowany dla wojen i klęsk żywiołowych — czyli potrzebę uruchomienia fontann przed obchodami 250-lecia Ameryki. Amerykańscy podatnicy zapłacą za tę przyjemność 17,4 mln dol.

***

Donald Trump zbił majątek na deweloperce i czasem można odnieść wrażenie, że budowanie interesuje go bardziej niż rządzenie państwem. Prezydent potrafi publicznie powiedzieć, że „nie obchodzi go zakończenie negocjacji z Iranem”, zwłaszcza że „zaczynają się robić nudne”, i nie martwi się o wzrost cen paliw. Zdarza mu się wypalić, że „nie dba o wybory w środku kadencji i że nie myśli o finansowej sytuacji Amerykanów”. Za to zawsze znajdzie czas na chwalenie się zmianami, które wprowadza w stolicy. „Kocham budowanie. Jest bardzo ekscytujące. Waszyngton wygląda pięknie” — deklarował podczas niedawnego posiedzenia swojego gabinetu. Tematowi poświęcił więcej czasu i uwagi niż stanowi gospodarki i kryzysowi paliwowemu wywołanemu przez wojnę w Iranie.

Jak powiedział magazynowi „The Atlantic” jeden z jego współpracowników, Trump „chce zostać zapamiętany jako prezydent, który dokonał rzeczy, jakich inni nie byli w stanie osiągnąć, tylko dzięki swojej ogromnej władzy i sile woli”. Pragnie zostawić swój ślad nie tylko w geopolityce i gospodarce, ale i w postaci bardziej namacalnych i trwałych środków. Stąd budowa sali balowej i łuku triumfalnego, które będą Amerykanom przypominać o Trumpie długo po tym, jak wyprowadzi się z Białego Domu. Stąd specjalne wydanie paszportu z podobizną prezydenta i pamiątkowa złota moneta z jego sylwetką. Albo projekt banknotu ­250-dolarowego z twarzą Trumpa, swoją drogą idealny przykład modus operandi obecnej administracji. Amerykańskie prawo zakazuje bowiem umieszczania na banknocie żyjącej osoby — Kongres musiałby je zmienić — a tworzenie projektu, który będzie odporny na fałszowanie, trwa zazwyczaj kilka lat, co bynajmniej nie powstrzymało otoczenia prezydenta od forsowania tego pomysłu.

Obsesja Trumpa na punkcie własnego dziedzictwa bywa porównywana do rzymskich cesarzy — oni też ­stawiali łuki triumfalne i fundowali ludowi igrzyska — i do poradzieckich dyktatorów z ich tendencją do budowania sobie pomników, najlepiej pozłacanych. Ale być może ma też coś wspólnego z wiekiem prezydenta.

14 czerwca Trump kończy 80 lat. Jest najstarszym wybranym na urząd prezydentem USA i tylko dwa lata młodszym od Joe Bidena, gdy ten rezygnował z kandydowania na drugą kadencję. A stan jego zdrowia budzi coraz większe obawy.

Pod koniec maja przeszedł trzecie w ciągu 13 miesięcy kompleksowe badanie w prezydenckim ośrodku Walter Reed Military Medical Center. „Wszystko wyszło DOSKONALE”, zapewnił naród w poście na Truth Social. „Jego sprawność umysłowa i fizyczna są znakomite. Jest w pełni zdolny do pełnienia wszystkich obowiązków” — napisał w trzystronicowym, ale niezbyt szczegółowym raporcie prezydencki lekarz Sean Barbabella, dodając, że Trump powinien trochę schudnąć i więcej ćwiczyć.

Czy Amerykanie usłyszeli całą prawdę o zdrowiu prezydenta? Trump podejrzanie często ma duże, brązowe wybroczyny na dłoniach — prezydencki lekarz tłumaczył, że to efekt częstego ściskania rąk i aspiryny, ale siniaki pojawiają się też na lewej dłoni — i wyraźnie spuchnięte kostki. Zdarza mu się przysypiać na oficjalnych spotkaniach. Jego przemówienia, zawsze mocno dygresyjne, coraz częściej przypominają monologi osoby mającej problem z formułowaniem koherentnych zdań i trzymaniem się tematu. A jego wybuchy gniewu są niekontrolowane i bezprecedensowe. „Otwórzcie tę piep***** cieśninę, wy szaleni dranie, albo będziecie żyć w piekle” — napisał w wielkanocny poranek, a potem zagroził Iranowi ludobójstwem, czyli „wymazaniem całej cywilizacji”. Na niewygodne pytania dziennikarzy odpowiada wyzwiskami i podważaniem wiarygodności mediów. Nawet papież Leon XIV nie uniknął prezydenckiej złości — Trump ochrzanił go w mediach społecznościowych za pobłażliwość wobec przestępców i fatalny wpływ na politykę zagraniczną.

Prezydent co prawda chwali się, że badania funkcji poznawczych zdaje śpiewająco, ale w ciągu ośmiu lat przeszedł ich cztery. I wbrew temu, co twierdzi, nie są to testy na inteligencję, tylko na oznaki demencji i alzheimera.

W kwietniu ponad 30 lekarzy, w tym psychiatrów i neurologów, wysłało do Kongresu list, w którym ostrzegają, że prezydent USA „stanowi coraz większe zagrożenie”. Wśród objawów budzących poważne medyczne obawy wyliczają wyraźne pogorszenie funkcji poznawczych (chaotyczna mowa, pomyłki w faktach, nagłe zmiany kursu w polityce), urojenia o własnej wielkości i nieomylności, upośledzoną zdolność oceny sytuacji i kontroli impulsów oraz popadanie w manię prześladowczą

„W naszej profesjonalnej opinii zachowania Donalda Trumpa nie są, niestety, ani chwilowymi potknięciami, ani politycznym teatrem. Uważamy, że odzwierciedlają one gwałtownie pogłębiający się, oderwany od rzeczywistości i coraz bardziej niebezpieczny upadek — napisali lekarze. — Donald J. Trump jest psychicznie niezdolny do pełnienia funkcji prezydenta Stanów Zjednoczonych i należy podjąć kroki w celu usunięcia go ze stanowiska”.

Ekonomista Robert Reich, równolatek Trumpa, wezwał niedawno do wykorzystania 25. poprawki do konstytucji, tej pozwalającej zdjąć z urzędu prezydenta, który nie jest w stanie wypełniać swoich obowiązków. 55 proc. Amerykanów i Amerykanek według niedawnego sondażu dla „Washington Post” i ABC News uważa, że zdrowie Trumpa nie pozwala mu skutecznie rządzić.

Jesienne wybory połówkowe do Kongresu mogą zdecydować, czy nie zostanie zapamiętany jako pierwszy prezydent, wobec którego zastosowano 25. poprawkę.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Jest jednym z najsłynniejszym amerykańskich fotografów wojennych. Dla zdjęć ryzykował życie

Jest jednym z najsłynniejszym amerykańskich fotografów wojennych. Dla zdjęć ryzykował życie

Wewnętrzny krytyk – strażnik czy oprawca? Sprawdź, jak się z nim dogadać

Wewnętrzny krytyk – strażnik czy oprawca? Sprawdź, jak się z nim dogadać

Depresja powraca? Oto terapia „większego kalibru”, która rozbraja wzorce

Depresja powraca? Oto terapia „większego kalibru”, która rozbraja wzorce

Robił rzeczy, o których innym się nie śniło. Jak Jarosław Kaczyński zbudował potęgę PiS [ANALIZA]

Robił rzeczy, o których innym się nie śniło. Jak Jarosław Kaczyński zbudował potęgę PiS [ANALIZA]

Korea Północna była pariasem. Dziś staje się globalnym graczem

Korea Północna była pariasem. Dziś staje się globalnym graczem

Tajemnica zwłok w parku w Waszyngtonie. Tożsamość mężczyzny ustalono po ponad 25 latach

Tajemnica zwłok w parku w Waszyngtonie. Tożsamość mężczyzny ustalono po ponad 25 latach

Delfiny używają gąbek jako narzędzi. Naukowcy odkryli, do czego im służą

Delfiny używają gąbek jako narzędzi. Naukowcy odkryli, do czego im służą

Polacy masowo kupują psychotropy. Artur usłyszał od lekarza: mógł pan umrzeć

Polacy masowo kupują psychotropy. Artur usłyszał od lekarza: mógł pan umrzeć

„Taka forma nacisku byłaby skuteczniejsza niż wszystkie dotychczasowe”. Konflikt między Trumpem a Netanjahu narasta

„Taka forma nacisku byłaby skuteczniejsza niż wszystkie dotychczasowe”. Konflikt między Trumpem a Netanjahu narasta

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Jest jednym z najsłynniejszym amerykańskich fotografów wojennych. Dla zdjęć ryzykował życie

Jest jednym z najsłynniejszym amerykańskich fotografów wojennych. Dla zdjęć ryzykował życie

13 czerwca, 2026
Szokująca kradzież na mundialu! Ofiarami skandalu reprezentanci Anglii

Szokująca kradzież na mundialu! Ofiarami skandalu reprezentanci Anglii

13 czerwca, 2026
Warszawa. Atak na taksówkarza w biały dzień. Motywem narodowość mężczyzny

Warszawa. Atak na taksówkarza w biały dzień. Motywem narodowość mężczyzny

13 czerwca, 2026
Wenezuela i USA. Nie żyje szef gangu Tren de Aragua, Trump komentuje

Wenezuela i USA. Nie żyje szef gangu Tren de Aragua, Trump komentuje

13 czerwca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Prognoza pogody IMGW. Wystąpią burze i grad, wydano alerty I stopnia

Prognoza pogody IMGW. Wystąpią burze i grad, wydano alerty I stopnia

13 czerwca, 2026
Wewnętrzny krytyk – strażnik czy oprawca? Sprawdź, jak się z nim dogadać

Wewnętrzny krytyk – strażnik czy oprawca? Sprawdź, jak się z nim dogadać

13 czerwca, 2026
Przyczyny odrzucenia wniosków o rentę wdowią w ZUS. Za młodzi i za szczęśliwi wdowcy – Biznes Wprost

Przyczyny odrzucenia wniosków o rentę wdowią w ZUS. Za młodzi i za szczęśliwi wdowcy – Biznes Wprost

13 czerwca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.