Ograniczenie marnowania żywności to szczytny cel. W Polsce marnuje się rocznie blisko 4,8 miliona ton żywności. To około 129 kg jedzenia na statystycznego mieszkańca. Ale patrząc na problem globalnie i europejsko, wkład Polski w wyrzucanie jedzenia to około 153 kg na sekundę!
Przeciętny Polak wyrzuca ponad 90 kg jedzenia rocznie. W przeliczeniu na gospodarstwo domowe to strata rzędu nawet 3 tys. zł w ciągu roku! W koszach ląduje głównie pieczywo, świeże owoce i warzywa oraz wędliny. Do walki o dłuższe życie warzyw i owoców stanął Lidl.
Torby MIX OW ograniczają marnowanie żywności. Nowa akcja w Lidlu
Do toreb MIX OW trafiają pojedyncze warzywa i owoce z opakowań zbiorczych, które pod kątem smaku, świeżości i wartości odżywczych w niczym nie ustępują tym z regularnej ekspozycji. Część z nich się psuje, a część nie. Po co wyrzucać wszystko?
Jak przekonuje Lidl, w stałej cenie 8 zł klienci sklepów otrzymują zestaw warzyw i owoców o wadze od 2 kg do 3 kg.
– Poprzez ten projekt nie tylko ratujemy owoce i warzywa, ale również edukujemy konsumentów, że nieidealne z wyglądu warzywo czy owoc smakuje tak samo dobrze. To modelowy przykład strategii, dzięki której każdy zyskuje: zarówno planeta, jak i domowy budżet naszych klientów, a my jako sieć skutecznie redukujemy straty. Mamy również nadzieję, że oferta torby pełnej owoców i warzyw za kilka złotych przekona klientów do spożywania większej ilości tych produktów – mówi Aleksandra Robaszkiewicz, Dyrektorka ds. Relacji Korporacyjnych w Lidl Polska.
Duży może więcej. Małe sklepy Lidl to mała szansa na okazję na torbę MIX
Gdzie szukać tych owocowo – warzywnych toreb? I tu niespodzianka – to nie jest stały produkt w sklepie, choć może się tak zdarzyć. Pojawi się raczej spontanicznie, kiedy warzywa i owoce z danej dostawy rzeczywiście trzeba będzie ratować w trybie pilnym, a nie codziennie. To raczej polowanie na okazję niż stała oferta sklepów.
Jeżeli już są, to torby trafiają na specjalnie oznaczone regały „Kupuję, nie marnuję”, które są zlokalizowane zazwyczaj między działem piekarniczym a „Ryneczkiem Lidla”, czyli przy sklepowym warzwniaku. Można do nich swobodnie zajrzeć – ich zawartość to nie tajemnica.
Każda torba będzie opatrzona informacją o dacie pakowania, a jej finalna waga będzie potwierdzana przez pracownika przy kasie, co ma gwarantować pełną transparentność zakupu. Pracownicy mniejszych sklepów sieci nie robią klientom wielu nadziei. – To będzie raczej domena dużych placówek, gdzie po prostu są duże dostawy warzyw i owoców – wyjaśnia przypadkowo zaczepiony pracownik „małego” sklepu z sieci Lidl.














