Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
„Sprawcy szukaliśmy na całym świecie, a to sąsiad”. Sprawa zabójstwa Izy okazała się przełomowa

„Sprawcy szukaliśmy na całym świecie, a to sąsiad”. Sprawa zabójstwa Izy okazała się przełomowa

14 sierpnia, 2026
Świadczenie honorowe w Polsce. Coraz więcej uprawnionych – Biznes Wprost

Świadczenie honorowe w Polsce. Coraz więcej uprawnionych – Biznes Wprost

14 sierpnia, 2026
Jeremy Clarkson przestał szydzić ze zmiany klimatu. „Wszystko stracone”

Jeremy Clarkson przestał szydzić ze zmiany klimatu. „Wszystko stracone”

14 sierpnia, 2026
Jak pić wodę? Praktyczne porady i sposoby na codzienne nawodnienie

Jak pić wodę? Praktyczne porady i sposoby na codzienne nawodnienie

14 sierpnia, 2026
Kim byli likwidatorzy z AK? „Zdrajca musiał wykopać sobie grób”

Kim byli likwidatorzy z AK? „Zdrajca musiał wykopać sobie grób”

14 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • „Sprawcy szukaliśmy na całym świecie, a to sąsiad”. Sprawa zabójstwa Izy okazała się przełomowa
  • Świadczenie honorowe w Polsce. Coraz więcej uprawnionych – Biznes Wprost
  • Jeremy Clarkson przestał szydzić ze zmiany klimatu. „Wszystko stracone”
  • Jak pić wodę? Praktyczne porady i sposoby na codzienne nawodnienie
  • Kim byli likwidatorzy z AK? „Zdrajca musiał wykopać sobie grób”
  • Wybory 2027. Kaczyński chce jednej listy z Nawrockim jako patronem. Tusk szykuje odpowiedź – Wprost
  • Rachunki za prąd 2027. Zniknie opłata abonamentowa za dystrybucję – Biznes Wprost
  • Jest wielki problem z przepięknymi ptakami. Naukowcy odkryli powód
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Skąd wziął się Mieszko I? Historyk podważa mit założycielski Polaków
Skąd wziął się Mieszko I? Historyk podważa mit założycielski Polaków
Aktualności

Skąd wziął się Mieszko I? Historyk podważa mit założycielski Polaków

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości14 sierpnia, 2026

Dzięki długoletnim badaniom archeologicznym wiemy, że Mieszko I objął lub przejął władzę w niewielkim państewku, które już od kilkudziesięciu lat funkcjonowało w środkowej Wielkopolsce.

Fragment książki „Korzenie Polski” wydanej przez PWN.

Mieszko I był oczywiście pierwszy w obu znaczeniach tego słowa. Był przecież naszym pierwszym władcą historycznym, czyli potwierdzonym źródłami pisanymi. Był też pierwszym z Piastów, który „pierwszy nosił to imię”, tak charakterystyczne dla pierwszej polskiej dynastii. Jednocześnie jednak oczywiste jest, że polska państwowość nie ma początku dopiero w dniu jego chrztu w 966 roku i datę tę trzeba traktować tylko jako symbol dołączenia państwa wczesnopiastowskiego do chrześcijańskiej Europy.

Przywiązanie do tej daty wynika ze skłonności do porządkowania dziejów na wyraziste odcinki, wyznaczane przełomowymi wydarzeniami. Nie jesteśmy odosobnieni w tej precyzji chronologicznej, bo choćby w Czechach można znaleźć stwierdzenie, że „Państwo czeskie zrodziło się owego chłodnego jesiennego ranka, wkrótce po godzinie szóstej, w poniedziałek 28 września 935 roku”, kiedy to Boleslav zabił swojego starszego brata Vaclava we wrotach kościoła w Starej Boleslavi (Třeštik 1997, s. 447).

Polskiej historiografii daleko do tak niezwykłej dokładności. Co najwyżej niektórzy badacze nieśmiało spekulują, że Mieszko I mógł zostać ochrzczony w dniu najważniejszym dla chrześcijan, czyli w Wielkanoc, która w 966 roku przypadała 14 kwietnia. Ta sugestia, niemająca żadnego umocowania w dostępnych źródłach, została z całą powagą potraktowana przez polityków, którzy w 2022 roku skłonili Sejm i Senat do zadekretowania 14 kwietnia jako „Święta Chrztu Polski”.

*

Pomijając oczywisty fakt, że Mieszko I miał biologicznych przodków, podejrzewa się, że odziedziczył po nich gotowy już twór polityczny, który zorganizowali byli nad środkową Wartą. To właśnie na tych śródpuszczańskich peryferiach ówczesnego cywilizowanego świata pojawił się impuls organizacyjny, który trwale zdecydował o przyszłości wszystkich okolicznych ziem. Początki państwa, które Mieszko I wprowadził na europejską scenę geopolityczną w siódmej dekadzie X wieku, są dość tajemnicze, co wynika z braku odpowiednich źródeł pisanych.

Jedyne, czym dysponujemy, to lakoniczna genealogia dynastyczna zapisana na początku XII wieku przez tajemniczego kronikarza zatrudnionego na dworze Bolesława Krzywoustego. Anonim Gall, opisał okoliczności objęcia władzy w Gnieźnie przez chłopskiego syna Siemowita. Następnie tenże Siemowit, osiągnąwszy godność książęcą, młodość swą spędzał nie na rozkoszach i płochych rozrywkach, lecz oddając się wytrwałej pracy i służbie rycerskiej zdobył sobie rozgłos zacności i zaszczytną sławę, a granice swego księstwa rozszerzył dalej, niż ktokolwiek przed nim. Po jego zgonie na jego miejsce wstąpił syn jego, Lestek, który czynami rycerskimi dorównał ojcu w zacności i odwadze. Po śmierci Lestka nastąpił Siemomysł, jego syn, który pamięć przodków potroił zarówno urodzeniem, jak godnością. Ten zaś Siemomysł spłodził wielkiego i sławnego Mieszka […].

Niestety genealogii tej nie da się potwierdzić, gdyż podanych imion przodków Mieszka I i ich czynów nie potwierdza żadne inne źródło. Często nazywa się więc opowieść Galla „legendą piastowską”. Wątpliwą wiarygodność tej genealogii potwierdza bezproblemowa linia sukcesji władzy w czterech pokoleniach przed Mieszkowych. Jest bowiem całkowicie nieprawdopodobne, aby w każdej generacji był tylko jeden syn, który po prostu dziedziczył władzę po swoim ojcu. Gall był w tym względzie bardzo konsekwentny, „ukrywając” też braci Mieszka I, Bolesława Chrobrego i Mieszka II, którzy przysporzyli mu kłopotów politycznych. W ten sposób stworzył niezakłóconą linię niekwestionowalnej ciągłości dynastycznej.

Gdyby Gallową pragenealogię przyjąć za dobrą monetę, należałoby umieścić początek opisanych w niej wydarzeń w trzeciej lub czwartej ćwierci IX wieku. Jeżeli bowiem od 966 roku, kiedy Mieszko I był już dorosły, odejmiemy po dwadzieścia lat na każdą generacje jego poprzedników (Piast → Siemowit → Lestek → Siemomysł → Mieszko), to musielibyśmy się cofnąć o około osiemdziesiąt lat. W tamtym czasie nie ma tam jednak jakichkolwiek śladów intensyfikacji procesów społeczno-kulturowych. Wręcz przeciwnie — ziemie środkowej Wielkopolski długo „były daleką pery-ferią [i] do końca IX wieku brak tu śladów docierania impulsów z najbardziej zaawansowanej cywilizacyjnie strefy nadmorskiej” (Kurnatowska 2002, s. 44–46). Bo też nie było tam szczególnie urodzajnych ziem czy atrakcyjnych surowców naturalnych (np. srebra) i nie przebiegał tamtędy żaden ważny szlak handlowy.

Nie zaglądali tam nawet wścibscy Skandynawowie, których wikińskie rajdy nękały znaczne połacie Europy. Nie interesowali się też tym obszarem zewnętrzni obserwatorzy, których wyraźnie zaskoczyło energiczne wejście Mieszka I na scenę geopolityczną Europy Środkowej w siódmej dekadzie X wieku. Dopiero wtedy zaczęli o nim pisać, co siłą rzeczy daje mu pierwszeństwo na wielu polach, o których nie mamy wcześniejszych informacji.

Jako pierwszy zawarł małżeństwo międzydynastyczne. Wedle polskiej tradycji to on był inicjatorem tego związku, bo w 965 roku „zażądał w małżeństwo jednej bardzo dobrej chrześcijanki z Czech, imieniem Dąbrówka” (Gall I, 5). O ile nie dziwi jego poszukiwanie uznania międzynarodowego, to dziwić musi, że to żądanie poganina, który nagle wychynął z puszcz wielkopolskich, zostało spełnione przez chrześcijańskiego księcia Boleslava I Úkrutnego (935–972). Widać czeski władca dostrzegł polityczno-militarny potencjał sojuszu Przemyślidów z Piastami.

Mieszko jako pierwszy został nazwany królem, choć przecież prawdziwej koronacji nie dostąpił. Obaj pierwsi informatorzy zwrócili uwagę przede wszystkim na jego potencjał militarny. Niemiecki kronikarz Widukind z Corvey zanotował w roku 963 pierwsze kontakty cesarstwa z „królem Licikavików” Mieszkiem, którego armia dwukrotnie przegrała bitwy z saskim grafem Wichman-nem II Młodszym. Również żydowski kupiec Ibrāhīm ibn Ya‘qūb skupia się w 965 roku na sile militarnej tego „króla północy”.

Mieszko jako pierwszy prowadził aktywną dyplomację międzynarodowa, wykazując od początku zadziwiająco dobrą orientację w kontynentalnej hierarchii władzy świeckiej i duchownej. Już przecież w 967 roku posłał przebywającemu w Rzymie cesarzowi Ottonowi I miecz Wichmanna, którego pokonał w tymże roku. Politykę zagraniczną uprawiał nie tylko przez posłańców, ale też osobiście, jeżdżąc kilkakrotnie na zjazdy dworskie organizowane w Saksonii przez cesarzy niemiecko-italskich.

Tę listę uzupełniają znaleziska archeologiczne, które dowodzą, że Mieszko jako pierwszy dysponował murowanymi siedzibami. Świadczy o tym datowanie budowy kamiennych pałaców, których pozostałości odkryto w Poznaniu i na Ostrowie Lednickim.

Te imponujące wielkością budowle, łączące funkcje mieszkalne i kościelne, były kosztownymi inwestycjami w prestiż księcia, który chciał dorównać standardom cywilizacyjnym wyżej rozwiniętych państw. Osobiście wątpię, aby Mieszko I na co dzień mieszkał w tych kamiennych, a więc zimnych i pewnie wilgotnych pomieszczeniach, mając do dyspozycji o wiele wygodniejsze budynki drewniane, do jakich był przyzwyczajony.

*

Dzięki długoletnim badaniom archeologicznym wiemy, że Mieszko I objął lub przejął władzę w niewielkim państewku, które już od kilkudziesięciu lat funkcjonowało w środkowej Wielkopolsce (por. tom 1, rozdz. 8). Zatem to nie on był „budowniczym” państwa wczesnopiastowskiego, jak często jest określany w literaturze, ani nie był pierwszym przywódcą politycznym na tym terenie, lecz objął władzę w już istniejącym państewku nad środkową Wartą, które potem znacznie powiększył i związał z cywilizacją zachodnioeuropejskiego chrześcijaństwa łacińskiego. Musiał mieć zatem poprzedników, którzy to państwo zorganizowali w środku puszcz nadwarciańskich. Niestety niczego o nich nie wiemy, bo przed siódmą dekadą X wieku zewnętrzni obserwatorzy nie mieli o tym regionie żadnych informacji. Widocznie poprzednicy Mieszka I nie nawiązali ze swoimi piśmiennymi sąsiadami żadnych stosunków (przyjacielskich lub wrogich) na tyle zauważalnych, by zwrócić na siebie ich uwagę. Ten obszar nie interesował władców chrześcijańskich na tyle, aby kierowali tam misjonarzy, którzy przygotowaliby włączenie tych ziem do Kościoła. Z Wielkopolski nie wychodziły też ataki, które by Sasów lub Czechów zaniepokoiły na tyle, żeby wysłać tam ekspedycje militarne lub przynajmniej wykonać rozpoznanie dyplomatyczne.

Ten brak źródeł historycznych sprawia, że nasze wyobrażenia o czasach przed-Mieszkowych muszą być budowane na podstawie świadectw archeologicznych, wsparte wiedzą o sytuacji panującej na lepiej zbadanych sąsiednich terenach i podbudowane uogólnieniami antropologicznymi.

Archeologia nie pozostawia wątpliwości, że rdzeń piastowskiej domeny terytorialnej był dobrze zorganizowany na długo przed symboliczną datą roku 966. Niestety żaden ze znanych nam zewnętrznych obserwatorów nie zauważył (a w każdym razie nie opisał w zachowanym do dzisiaj źródle) tego ważnego zjawiska, które już w drugiej połowie X wieku radykalnie zmieniło sytuację geopolityczną w Europie Środkowej. Enklawa wczesnopiastowska, dobrze skryta za intensywnie chrystianizowanym Połabiem i daleka od księstwa czeskiego, rosła w siłę niezauważona aż do siódmego dziesięciolecia X wieku, kiedy Mieszko I rozpoczął ekspansję dyplomatyczną i militarną.

Brak historycznego potwierdzenia istnienia terytorialnej organizacji piastowskiej przed 963 rokiem nie oznacza, że poprzednicy Mieszka I realizowali autarkiczną strategię polityczno-gospodarcza i funkcjonowali w izolacji, bowiem właśnie od drugiej ćwierci X wieku w Wielkopolsce koncentrują się depozyty srebra oraz znaleziska wag, odważników i przedmiotów importowanych. To dowodzi dość intensywnych kontaktów z terenami położonymi na południe i północ oraz wschód.

Obszar tego protopaństwa o powierzchni około 5000 km2 kontrolowany był przez wybudowane według jednego modelu, potężnie umocnione grody, m.in. w Bninie, Gieczu, Gnieźnie, Grzybowie, Moraczewie, Poznaniu i na Ostrowie Lednickim. Zbudowano je wszystkie w drugiej ćwierci X wieku. Tak spójna chronologia tego ogromnego projektu inwestycyjnego dowodzi, że zrealizowano go w ramach dobrze skoordynowanej akcji, którą musiał zaplanować i przeprowadzić jakiś poprzednik Mieszka I. Niestety, archeologiczny ślad jego poprzedników/przodków urywa się na pokoleniach jego ojca lub dziada. To w ich czasach zbudowano w centrum Wielkopolski odkrywane dziś przez archeologów materialne zręby piastowskiej domeny. Sprawność i fachowość realizacji tego projektu politycznego skłania do podjęcia desperackiej próby wyjaśnienia, skąd zaczerpnięto potrzebną do tego wiedzę teoretyczną i praktyczną; skąd wzięło się doświadczenie techniczne i umiejętności logistyczne?

Takie przedsięwzięcia nie powstawały przecież w pustce polityczno-gospodarczej siłą woli pojedynczego geniusza politycznego, który w ciągu ćwierćwiecza zbudował swoje państewko z niczego. Ten skomplikowany planistycznie, technicznie i logistycznie projekt wymagał jakiejś wcześniejszej wiedzy, wykwalifikowanych ludzi i środków na jego sfinansowanie. A zatem potrzebne było wcześniejsze doświadczenie, bo nie są to umiejętności, które da się po prostu wymyślić lub podpatrzeć. Gdzie się tego nauczyli i skąd przyszli ludzie, którzy tak skutecznie wdrożyli wzorzec państwowy? Na pewno dysponowali dużą wiedzą i od początku mieli ambitne plany. Świadczą o tym potężne wały grodów wielkopolskich, które znacznie przekraczały lokalne potrzeby militarne a zagrożenie zewnętrzne jeszcze wówczas nie istniało. Komu były tam potrzebne? Głównie ludziom, którzy chcieli dobitnie zademonstrować swój status. Te grody miały być jednoznacznym symbolem siły, miały zmiażdżyć konkurentów politycznych samą swoją wielkością. Szczególne znaczenie odgrywał też na pewno prestiż społeczny i założycielski akt kreacji nowego ładu.

Z powodów logistycznych taki ambitny projekt i jego wykonanie musiała nadzorować wąska elita rządząca, świadoma strategicznego celu społeczno-politycznego. Przy tym nie można chyba mówić o wyłącznie przymusowym charakterze prac budowlanych, które przynajmniej częściowo mogły być realizowane w formie dobrowolnego udziału we wspólnym przedsięwzięciu. Realizacja imponujących wizualnie inwestycji mogła być wręcz przedmiotem dumy lokalnych społeczności.

Ten wielki projekt budowlany spełniał jeszcze jedną ważną rolę. Spowodowane wzmożonym popytem na drewno odlesienie wielkich połaci puszczańskich otwierało przecież nową przestrzeń dla osadnictwa i działalności rolno-produkcyjnej. Ta przestrzeń umożliwiła sugerowane przez archeologów zagęszczenie osadnictwa wokół tych grodów, których otoczenie osadnicze tworzono zarówno z porywanej w trakcie wypraw wojennych „ludności obcej […], jak też z ludności miejscowej” (Kara 2009, s. 274; też Kurnatowska 2002, s. 114). Skutkowało to wzrostem populacji produkcyjnej, potrzebnej doraźnie do budowy grodów, a perspektywicznie — do uprawy ziemi, świadczenia rozmaitych posług i „służby” wojskowej.

*

Nie wiemy, kiedy Mieszko się urodził, ale domagając się w 965 roku ręki księżniczki czeskiej, musiał już mieć ponad piętnaście lat, co uważano w tym czasie za wiek zdolności do sprawowania funkcji militarno-politycznych. Pewnie był jednak wyraźnie starszy, bo według Galla (I, 7) przed ślubem z Dobrawą już „siedmiu żon zażywał”. Nie wiemy, czy już w 965 roku sprawował samodzielne rządy, czy też został wówczas „wydelegowany” przez rodzinę do zadzierzgnięcia sojuszu międzydynastycznego z Przemyślidami. Miał przecież przynajmniej dwóch braci, których wieku też nie znamy.

Niestety o faktycznych budowniczych wielkopolskiej domeny piastowskiej nie wiemy niczego ponad zdawkową informację z „legendy piastowskiej” Anonima Galla. Z podobną sytuacją muszą się pogodzić mediewiści czescy, którym ich narodowy kronikarz Kosmas (I, 9) też pozostawił tylko suchą listę imion ośmiu poprzedników ksiecia Bořivoja (Niezamysl, Mnata, Vojen, Vnislav, Křesomysl, Neklan, Hostivít, Přemysl), których czyny, poza pro-toplastą-eponimem, nie zachowały się w pamięci.

Doprawdy trudno uwierzyć, że w wielkopolskiej puszczy pojawił się geniusz, który wiedział, jak skutecznie zbudować podwaliny państwa terytorialnego. Trzeba się w tej sytuacji domyślać albo inspiracji zewnętrznych, albo wręcz przybycia imigrantów dysponujących stosowną wiedzą praktyczną. Kilka lat temu zasugerowałem szukania przodków Mieszka I wśród książęcych uciekinierów z Wielkiej Morawy, rozbitej w 905 roku przez armię Madzia-rów (por. tom I, rozdz. 7).

Dlaczego w Polsce „zapomniano” o tak chwalebnym morawskim pochodzeniu przodków Mieszka I? Zapewne chodziło o ukrycie swojej początkowej obcości, która nie jest dobrym argumentem integrującym poddanych. Wydaje się, że podkreślanie przez Anonima Galla rodzimości protoplasty-Piasta mogło być propagandowym przykryciem zupełnie innej prawdy. Nasz kronikarz zastosował więc chwyt mitograficzny, kształtując przeszłość tak, aby bardziej „oswoić” dynastię i przekonać piastowskich poddanych o swojskim pochodzeniu ich monarchów.

„Korzenie Polski”

Foto: Newsweek

Fragment książki „Korzenie Polski” autorstwa prof. Przemysława Urbańczaka. Tytuł i lead od redakcji „Newsweeka”.

Profesor Przemysław Urbańczyk, wybitny badacz wczesnego średniowiecza, w pierwszym tomie Korzeni Polski próbuje odpowiedzieć na te i wiele innych frapujących pytań. Z długiej listy zagadnień dotyczących początków państwa polskiego wybrał 28 i przedstawił je w krótkich rozdziałach. Ilustrują one skomplikowany proces, który wskutek splotu świadomych decyzji i historycznych przypadków doprowadził do powstania państwa wczesnopiastowskiego – na początku drugiego tysiąclecia nazwanego Polonią.

Korzenie Polski. Tom 1 to idealna książka zarówno dla zaawansowanych, jak i początkujących pasjonatów historii. To pozycja, która każdego skłoni do refleksji i sprowokuje do dyskusji. Nowe wydanie zostało poprawione i uzupełnione.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

„Sprawcy szukaliśmy na całym świecie, a to sąsiad”. Sprawa zabójstwa Izy okazała się przełomowa

„Sprawcy szukaliśmy na całym świecie, a to sąsiad”. Sprawa zabójstwa Izy okazała się przełomowa

Kim byli likwidatorzy z AK? „Zdrajca musiał wykopać sobie grób”

Kim byli likwidatorzy z AK? „Zdrajca musiał wykopać sobie grób”

Sa z klasy średniej i żyją ponad stan. Magdalena: rozrzutność to moje drugie imię

Sa z klasy średniej i żyją ponad stan. Magdalena: rozrzutność to moje drugie imię

W PiS wiedzą, że sprawa Romanowskiego jest toksyczna. Tak chcą sobie poradzić

W PiS wiedzą, że sprawa Romanowskiego jest toksyczna. Tak chcą sobie poradzić

W dziennikarstwie był od początku nowej Polski. Starał się wydusić z polityków, ile się dało

W dziennikarstwie był od początku nowej Polski. Starał się wydusić z polityków, ile się dało

Pojechałem do ośrodka dla księży alkoholików. Jedna opowieść nie dawała mi spokoju

Pojechałem do ośrodka dla księży alkoholików. Jedna opowieść nie dawała mi spokoju

Putin ma nowego sojusznika. Rosja wie, jak skorzystać ze skutków globalnego ocieplenia

Putin ma nowego sojusznika. Rosja wie, jak skorzystać ze skutków globalnego ocieplenia

Stany Zjednoczone zrezygnują ze zmian czasu? Trump apeluje do senatorów

Stany Zjednoczone zrezygnują ze zmian czasu? Trump apeluje do senatorów

Majmurek: Pomysł PiS podoba się Polakom. To przykład sadyzmu społecznego

Majmurek: Pomysł PiS podoba się Polakom. To przykład sadyzmu społecznego

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Świadczenie honorowe w Polsce. Coraz więcej uprawnionych – Biznes Wprost

Świadczenie honorowe w Polsce. Coraz więcej uprawnionych – Biznes Wprost

14 sierpnia, 2026
Jeremy Clarkson przestał szydzić ze zmiany klimatu. „Wszystko stracone”

Jeremy Clarkson przestał szydzić ze zmiany klimatu. „Wszystko stracone”

14 sierpnia, 2026
Jak pić wodę? Praktyczne porady i sposoby na codzienne nawodnienie

Jak pić wodę? Praktyczne porady i sposoby na codzienne nawodnienie

14 sierpnia, 2026
Kim byli likwidatorzy z AK? „Zdrajca musiał wykopać sobie grób”

Kim byli likwidatorzy z AK? „Zdrajca musiał wykopać sobie grób”

14 sierpnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Wybory 2027. Kaczyński chce jednej listy z Nawrockim jako patronem. Tusk szykuje odpowiedź – Wprost

Wybory 2027. Kaczyński chce jednej listy z Nawrockim jako patronem. Tusk szykuje odpowiedź – Wprost

14 sierpnia, 2026
Rachunki za prąd 2027. Zniknie opłata abonamentowa za dystrybucję – Biznes Wprost

Rachunki za prąd 2027. Zniknie opłata abonamentowa za dystrybucję – Biznes Wprost

14 sierpnia, 2026
Jest wielki problem z przepięknymi ptakami. Naukowcy odkryli powód

Jest wielki problem z przepięknymi ptakami. Naukowcy odkryli powód

14 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.