Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Kursy walut 21 sierpnia 2026 r. Złoty znów zyskuje – Biznes Wprost

Kursy walut 21 sierpnia 2026 r. Złoty znów zyskuje – Biznes Wprost

21 sierpnia, 2026
Egzotyczny gad wtopił się w otoczenie. Leśnik mocno się zdziwił

Egzotyczny gad wtopił się w otoczenie. Leśnik mocno się zdziwił

21 sierpnia, 2026
Warszawa. Gruzin przeszedł po samochodzie. Należał do Ministerstwa Finansów

Warszawa. Gruzin przeszedł po samochodzie. Należał do Ministerstwa Finansów

21 sierpnia, 2026
El Nino może być najsilniejsze w historii. Kanał Panamski już to odczuwa

El Nino może być najsilniejsze w historii. Kanał Panamski już to odczuwa

21 sierpnia, 2026
Zabójstwo Rosjanina w Białej Podlaskiej. Gruzin może mieć związek z inną zbrodnią

Zabójstwo Rosjanina w Białej Podlaskiej. Gruzin może mieć związek z inną zbrodnią

21 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Kursy walut 21 sierpnia 2026 r. Złoty znów zyskuje – Biznes Wprost
  • Egzotyczny gad wtopił się w otoczenie. Leśnik mocno się zdziwił
  • Warszawa. Gruzin przeszedł po samochodzie. Należał do Ministerstwa Finansów
  • El Nino może być najsilniejsze w historii. Kanał Panamski już to odczuwa
  • Zabójstwo Rosjanina w Białej Podlaskiej. Gruzin może mieć związek z inną zbrodnią
  • Varga: perypetie Marcina Romanowskiego mogłyby stać się kanwą powieści
  • PKO BP informuje o pracach serwisowych. Takie utrudnienia czekają klientów – Biznes Wprost
  • Alarm wśród właścicieli psów. Karma powiązana ze ślepotą zwierząt
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Natalia mocno przeżywała wszystko, co się wokół niej działo. Pierwszy raz upiła się, gdy miała 13 lat
Natalia mocno przeżywała wszystko, co się wokół niej działo. Pierwszy raz upiła się, gdy miała 13 lat
Aktualności

Natalia mocno przeżywała wszystko, co się wokół niej działo. Pierwszy raz upiła się, gdy miała 13 lat

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości21 sierpnia, 2026

Beztroska. Tak Nat zapamiętała pierwsze upicie się. Miała 13 lat i pierwszy raz czuła, że może być lżej.

Tanie wino wypiła jeszcze przed rozpoczęciem szkoły. Było jej mało, więc w trakcie godzinnego okienka między lekcjami wlała w siebie jeszcze setkę wódki. To, że podczas lekcji wyciągnęła z plecaka drugie wino, kupione „na wszelki wypadek”, Natalia słabo już pamięta. Wie, że zaczęła krzyczeć, wyzywać wszystkich dookoła. Nauczycielka zaprowadziła ją do łazienki, żeby trochę przetrzeźwiała. Dziewczyna ją opluła.

Szkoła wezwała karetkę, musiało ją obezwładnić kilkoro ratowników. Gdy wypuszczono ją ze szpitala, znów poszła pić. Niedługo później dowiedziała się, że nie ma już po co wracać do szkoły. Że miarka się przebrała i dyrekcja nie będzie już przymykać oczu na jej ekscesy. — Wtedy się za bardzo nie przejęłam. Byłam w ciągu. Dziś żałuję, że nie skończyłam edukacji — mówi 24-latka.

Natalia od dziecka mocno przeżywała wszystko, co się wokół niej działo. Wydawało jej się, że czyjś zły humor musi być jej winą. Miała wrażenie, że odstaje i nie może znaleźć swojego miejsca. Już mając 11 lat, szukała w internecie sposobów na to, jak się znieczulić.

— Robiłam głupoty w stylu wąchania kleju czy zaciągania się oparami dezodorantu, żeby się odurzyć — tłumaczy. Gdy poszła do gimnazjum, w jej świecie pojawiły się narkotyki. Zaczęła się spotykać z chłopakiem, którego rodzina miała problem z uzależnieniami. Jego starsza siostra wprowadziła ją w środowisko narkotykowe. Tam ktoś pokazał jej mefedron i dopalacze. Pamięta, jaką euforię poczuła, gdy wciągnęła pierwszy raz. Jakby za dotknięciem magicznej różdżki ktoś zabrał jej wszystkie zmartwienia i dał ogromną pewność siebie.

Zakazy i bunt

Miała 16 lat, gdy zaczęła chodzić na imprezy z osobami dużo starszymi, regularnie pić alkohol. Zdarzało się, że trafiała na meliny. Widziała bójki, podczas których lała się krew. Niektórzy z ludzi wokół niej byli o 15-20 lat starsi. Cieszyła się, że potrafi im zaimponować i że w końcu gdzieś przynależy. Dziś wyraźnie widzi, jak nierówne były to relacje.

Rodzice prosili, krzyczeli, tłumaczyli, próbowali zamykać ją w domu. Jednak im więcej było zakazów, ona tym bardziej się buntowała. Aż do momentu, gdy trzeba było ją ratować przed przemocą jej ówczesnego chłopaka. Albo gdy poczucie winy zaczynało ją zjadać żywcem. Przepraszała wtedy, mówiła, że już nigdy więcej, że się zmieni. Ale mijały dwa-trzy tygodnie i wracała do picia i ćpania.

— Gdy skończyłam 18 lat, rodzice całkowicie stracili nade mną kontrolę. Uciekłam mieszkać ze swoim chłopakiem. On też pił i ćpał. Mocno wtedy płynęłam i wpadałam w kilkumiesięczne ciągi. Stąd to picie na lekcjach — tłumaczy. Któregoś dnia chłopak najpierw mówił, jak bardzo ją kocha, po czym wpadł w szał i zrzucił ją ze schodów. Pomyślała, że nie tak to powinno wyglądać.

Rozstała się z nim, ale nie umiała uwolnić się od nałogu. Próbowała odebrać sobie życie, lekarze ją uratowali i namawiali na odwyk. Machnęła na to ręką.

Nigdy siebie nie przekreśliłam

Przełom przyszedł dopiero, gdy znajomy pokazał jej, jak inaczej może wyglądać życie. Zabrał ją w podróż po Polsce, spała w drogich hotelach, odwiedzała topowe restauracje. I gdy po kilku tygodniach wróciła do swojej rodzinnej miejscowości, do ćpania w piwnicy, uznała, że nie ma szans na to piękne życie, jeśli stamtąd nie ucieknie.

Wyjechała do pracy w magazynie w Holandii. Zaczęła czytać o uzależnieniu, słuchać podcastów, regularnie odwiedzać siłownię. Zauważyła, że ćwiczenia pomagają jej rozładować napięcie, które wcześniej uśmierzała alkoholem i dragami. Jest trzeźwa już ponad dwa i pół roku, chociaż uzależnienie ciągle o sobie przypomina — miewa problemy z pamięcią czy „suchego kaca”, poczucie, jakby piła poprzedniego dnia, chociaż nie tknęła alkoholu.

Od niedawna Natalia chodzi na terapię. Wcześniej była przekonana, że ze wszystkim sama da sobie radę. Ale wie, że jeśli nie zajmie się swoimi emocjami, nie dokopie do przyczyn uzależnienia, nie poradzi z poczuciem winy wobec rodziców, to uzależnienie może wrócić. Jednocześnie cieszy się dotychczasowym sukcesem. Mówi: — Myślałam o sobie jak o kimś przegranym. A jednak nigdy siebie całkiem nie przekreśliłam i jestem z tego dumna.

Mniej, ale wcześniej

Badania przeprowadzone w 2024 r. przez Instytut Psychiatrii i Neurologii w ramach programu ESPAD (European School Survey Project on Alcohol and Drugs) wskazują, że nastolatkowie w wieku 15-16 lat rzadziej niż w 2019 r. sięgają po alkohol i marihuanę. Jednak kontakt z alkoholem wciąż zaczyna się na długo przed pełnoletnością.

W 2024 r. 72,9 proc. 15-16-latków deklarowało, że przynajmniej raz piło alkohol, a 13,4 proc. w ciągu ostatnich 30 dni upiło się tak mocno, że zataczało się, bełkotało lub nie pamiętało, co się działo.

Autorzy badania odnotowują też niewielki, chociaż istotny wzrost używania m.in. kokainy, cracku, heroiny, metamfetaminy czy leków uspokajających i nasennych. Na te dane zwraca też uwagę Główny Inspektorat Sanitarny w materiale dotyczącym profilaktyki uzależnień. Przestrzega w nim, że chociaż młodzież pije mniej, to wiek inicjacji się obniża i alkohol częściej łączy się z używaniem innych środków psychoaktywnych. To szczególnie niebezpieczne, bo — jak wskazuje WHO — wcześniejszy początek używania wiąże się z większym ryzykiem rozwoju uzależnienia i innych problemów w późniejszym życiu.

Psycholog kliniczny i psychoterapeuta uzależnień dr Jakub Greń tłumaczy, że okres nastoletni i młoda dorosłość to czas, w którym najwięcej osób sięga po substancje psychoaktywne, bo chce być dorosłymi czy czuje presję rówieśniczą. A układ nerwowy nastolatka jest bardziej plastyczny, charakteryzuje się większą potrzebą doznań i jednocześnie niższą zdolnością samoregulacji. To tworzy idealne warunki do podejmowania ryzykownych zachowań, w tym używania substancji psychoaktywnych.

Na początku nałogu zysków wydaje się więcej niż strat. Bilans odwraca się dopiero w miarę upływu czasu. — Paradoksalnie jednak to nie musi człowieka od substancji odrzucić. Przeciwnie. Może sprawić, że zaczyna używać ich coraz więcej, żeby te szkody — jak chociażby przytłaczające poczucie winy — niwelować — mówi Greń.

Według niego korzyścią, jaką początkowo mogą dawać substancje psychoaktywne, jest poczucie ulgi. — Gdy jest się młodym, nie zna się jeszcze długoterminowych konsekwencji, substancje mogą się wydawać świetnym rozwiązaniem wszystkich życiowych problemów. Oczywiście, żeby uzależnienie się rozwinęło, muszą jeszcze wystąpić „sprzyjające” warunki środowiskowe. To chociażby łatwy dostęp do substancji, grupa znajomych, w której używanie jest normą, czy brak bezpiecznych relacji z dorosłymi — tłumaczy psycholog.

Uzależnienie może być też sposobem radzenia sobie z traumą, a nawet próbą kontrolowania jej objawów. Jak tłumaczy Greń, alkohol czy marihuana mogą pozwolić człowiekowi na chwilę „odłączyć się” od tego, co boli. Wtedy substancja zaczyna wydawać się sposobem na odzyskanie kontroli nad własnym samopoczuciem. Problem polega na tym, że jest to kontrola pozorna — z czasem używanie zamiast przynosić ulgę, zaczyna pogłębiać problemy.

Potrzeba niezależności

Kluczowa jest reakcja rodziców na destrukcyjne zachowania dziecka. Zdaniem terapeuty rodzice powinni zacząć nie od kary i oceny, ale od spokojnej rozmowy o tym, co ich niepokoi. Lepiej mówić przede wszystkim o własnych obawach, zamiast stawiać diagnozy czy straszyć konsekwencjami. Zbyt ostry, oceniający ton może sprawić, że dziecko zacznie ukrywać problem.

Warto dziecku pokazać różne możliwości, zamiast od razu przejmować kontrolę. Można np. zaproponować, żeby samo zdecydowało, do którego terapeuty chce iść, i zaoferować jedynie pokrycie kosztów takiej wizyty. — To pozwala zachować ważną w tym wieku potrzebę niezależności i zwiększa szansę, że nastolatek w ogóle będzie chciał podjąć leczenie — podkreśla Greń.

Radzi, by rodzice przyjrzeli się też samym sobie, temu, jak funkcjonują, jak reagują na sytuacje stresowe. Własna terapia może stworzyć lepsze warunki do zdrowienia dla nastolatka.

Ekspert dodaje, że w niektórych, najcięższych przypadkach konieczne może być czasowe odcięcie nastolatka od substancji i środowiska, w którym ich używa. Wtedy rozwiązaniem staje się ośrodek, który tworzy bezpieczne warunki do trzeźwienia.

Przecież ogarniam

Beztroska. Tak Nat zapamiętała pierwsze upicie się. Zniknęło zmartwienie, jak sobie poradzi, w jakim stanie będzie mama, gdy wróci do domu. Miała 13 lat i pierwszy raz czuła, że można żyć lżej. Gdy wraca do swoich pamiętników z tego okresu, widzi, że sięgnęła po alkohol nie przez presję rówieśniczą czy ciekawość. Widziała w nim remedium na ból, jaki zrodziło dorastanie bez ojca i z uzależnioną matką.

Dostęp do alkoholu nie był problemem. Niedaleko jej domu był sklep, w którym ekspedientka nie zadawała pytań. Nat udawała z koleżankami, że są studentkami. Wydawało im się, że zmyliły kobietę. — Myślałyśmy, że jesteśmy sprytne. A teraz jestem przekonana, że ona wiedziała, tylko chciała jakoś utrzymać biznes, więc przymykała oko na nasz wiek — wspomina 26-latka.

Nat od razu zaczęła pić intensywnie — weekendowy alkohol szybko rozlał się na cały tydzień. Pojawiła się też marihuana. Przeskakiwała między tymi dwoma używkami — bywało, że pół roku tylko paliła, kolejne pół sięgała jedynie po alkohol. To pozwalało jej wierzyć, że nie ma problemu. Do tego całkiem dobrze się uczyła. — Z powodu mojej mamy wiedziałam dobrze, czym jest uzależnienie. Dziadek też miał zresztą problem. Przekonywałam się, że przecież nie jestem jak oni, że ogarniam — opowiada.

Jedyną trzeźwą, dorosłą osobą w jej otoczeniu była babcia. Nat wkładała dużo wysiłku w to, by nie pokazać jej, że ma problem. Natomiast mama musiała wiedzieć, że córka się upija. Wolała jednak udawać, że problemu nie ma. Zresztą niejednokrotnie, gdy Nat wracała do domu pod wpływem, jej matka też była pijana. W trakcie imprezy, na którą schodzili się często dość przypadkowi ludzie. — Czułam się niezauważana, pragnęłam, żeby ktoś się mną zainteresował — mówi.

Jako dziecko robiła sobie wycieczki do sklepu zoologicznego, gdzie sprzedawczyni cierpliwie odpowiadała na jej pytania o zwierzęta. Nat czasem przychodziła pochwalić się jej swoim świadectwem albo zwierzyć z jakiegoś zmartwienia. Przestała, gdy zaczęła pić. Alkohol zalewał pustkę, którą w sobie nosiła.

Przeżyć kaca

Do ściany doszła na studiach. Miała poczucie, że wszyscy dookoła piją, i uznała to za przyzwolenie, by się nie hamować. Do alkoholu i marihuany dołączały kolejne narkotyki. Zdarzały się ciągi trwające miesiącami. — Niektórzy brali coś i szli do pracy. Mieli ogromne sukcesy, a potem imprezowali tak, że to wstyd. To mnie utwierdzało w przekonaniu: „Nie jestem jedyna” — opowiada.

Starała się, jak mogła, by na studia i do pracy przychodzić w stanie, który pozwalał udawać, że wszystko jest w porządku. — To było jak noszenie ze sobą 20-kilogramowego worka. Musiałam wytrzeźwieć, przeżyć kaca i bardzo się spiąć, żeby zrobić to, co inni robili bez większego wysiłku — mówi.

Powiedziała sobie „stop” po jednej z imprez. Mężczyzna, którego uważała za przyjaciela, uwięził ją w pokoju, przykuł do łóżka i próbował przekroczyć jej granice fizyczne. Uratowała ją współlokatorka, która usłyszała krzyki i wezwała pomoc. — To nie był pierwszy raz, kiedy przydarzyło mi się coś takiego. Ale wtedy pomyślałam: co, jeśli następnym razem nikogo przy mnie nie będzie? — wspomina.

Poszła do psycholożki. Ta dała jej skierowania na detoks i odwyk. Nat jednak z tego nie skorzystała. Wydawało jej się, że takie miejsca są dla ludzi, którzy nie mają silnej woli. — Myślałam: „Jestem twardą dziewczyną, jak coś sobie postanowię, to tak będzie”. Nie wiedziałam, że detoks służy także temu, żeby bezpiecznie przejść przez zespół odstawienny. Nie rozumiałam, że to nie jest kwestia słabej woli, ale poważnych fizycznych objawów — mówi.

Samodzielne odstawienie wspomina jako koszmar. Po miesiącach ciągów pojawiły się drżenie całego ciała, bezsenność i silny niepokój, a później delirium, zwidy i psychoza. — Widziałam rzeczy, których nie było. Dzwoniłam do bliskiej osoby i upewniałam się, czy to, co słyszę i widzę, jest prawdziwe — opowiada. Powrót do równowagi zajął jej dużo czasu.

Dawne rany

Kiedy wytrzeźwiała, miała niewiele ponad 20 lat. I poczucie, że straciła mnóstwo cennego czasu. Czasu, kiedy ludzie kształtują swoją osobowość, odkrywają siebie i swoje zainteresowania. Dziś uczy się siebie i tego, jak mogą wyglądać zdrowe relacje. — Słucham historii ludzi, którzy wychowywali się w szczęśliwych rodzinach, i myślę: „Niesamowite, że tak się da, też tak chcę” — wyznaje.

Trzeźwe życie oznaczało dla niej także porzucenie dawnych znajomych. Oraz ograniczenie kontaktów z matką, która sprawiała, że dawne rany zaczynały krwawić. Zrezygnowała ze studiów, zamieszkała w Warszawie. Przeszła przez grupę wsparcia dla DDA, chodzi na terapię. Pracuje przy organizacji wydarzeń, w tym trzeźwych imprez. To pozwala jej poznawać ludzi, z którymi buduje prawdziwe, głębokie relacje.

Kiedy budzi się rano, nie myśli już o tym, kiedy i czego się napije. Nie okłamuje się, że pije, bo tak wybiera. Po latach odzyskała poczucie, że to ona decyduje o swoim życiu.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Varga: perypetie Marcina Romanowskiego mogłyby stać się kanwą powieści

Varga: perypetie Marcina Romanowskiego mogłyby stać się kanwą powieści

W co gra Romanowski? Majmurek: Jeśli to się potwierdzi, nie będzie miał już powrotu

W co gra Romanowski? Majmurek: Jeśli to się potwierdzi, nie będzie miał już powrotu

Sekret silnych mięśni. Naukowcy odkryli kluczową cząsteczkę

Sekret silnych mięśni. Naukowcy odkryli kluczową cząsteczkę

Chce zostać prezydentem Brazylii, by uwolnić ojca. Dla USA to ważne

Chce zostać prezydentem Brazylii, by uwolnić ojca. Dla USA to ważne

Wybuchy w głębi Rosji. Sprytne uderzenia Ukrainy zabolą Putina

Wybuchy w głębi Rosji. Sprytne uderzenia Ukrainy zabolą Putina

Minister Gawkowski dla „Newsweeka”: mam pretensje do prezydenta. Uległ lobbingowi

Minister Gawkowski dla „Newsweeka”: mam pretensje do prezydenta. Uległ lobbingowi

Rząd chce zmian w podatkach. Wiemy, co zrobi Nawrocki [NASZ NEWS]

Rząd chce zmian w podatkach. Wiemy, co zrobi Nawrocki [NASZ NEWS]

Polka mieszka w słynnym angielskim mieście. „Mieszkańcy chcieli nas stąd wygonić”

Polka mieszka w słynnym angielskim mieście. „Mieszkańcy chcieli nas stąd wygonić”

Majmurek: to może być koniec „lex szarlatan”. Nawrocki zagrał sprytnie

Majmurek: to może być koniec „lex szarlatan”. Nawrocki zagrał sprytnie

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Egzotyczny gad wtopił się w otoczenie. Leśnik mocno się zdziwił

Egzotyczny gad wtopił się w otoczenie. Leśnik mocno się zdziwił

21 sierpnia, 2026
Warszawa. Gruzin przeszedł po samochodzie. Należał do Ministerstwa Finansów

Warszawa. Gruzin przeszedł po samochodzie. Należał do Ministerstwa Finansów

21 sierpnia, 2026
El Nino może być najsilniejsze w historii. Kanał Panamski już to odczuwa

El Nino może być najsilniejsze w historii. Kanał Panamski już to odczuwa

21 sierpnia, 2026
Zabójstwo Rosjanina w Białej Podlaskiej. Gruzin może mieć związek z inną zbrodnią

Zabójstwo Rosjanina w Białej Podlaskiej. Gruzin może mieć związek z inną zbrodnią

21 sierpnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Varga: perypetie Marcina Romanowskiego mogłyby stać się kanwą powieści

Varga: perypetie Marcina Romanowskiego mogłyby stać się kanwą powieści

21 sierpnia, 2026
PKO BP informuje o pracach serwisowych. Takie utrudnienia czekają klientów – Biznes Wprost

PKO BP informuje o pracach serwisowych. Takie utrudnienia czekają klientów – Biznes Wprost

21 sierpnia, 2026
Alarm wśród właścicieli psów. Karma powiązana ze ślepotą zwierząt

Alarm wśród właścicieli psów. Karma powiązana ze ślepotą zwierząt

21 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.