Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Sondaż. Trump z rekordowo niskim poparciem wśród obywateli USA

Sondaż. Trump z rekordowo niskim poparciem wśród obywateli USA

18 sierpnia, 2026
Nowe przepisy o chipach w Chinach od 15 października 2026 r. – Biznes Wprost

Nowe przepisy o chipach w Chinach od 15 października 2026 r. – Biznes Wprost

18 sierpnia, 2026
Donald Trump ujawnia: Kim Dzong Un odpowiedział na jego prośbę

Donald Trump ujawnia: Kim Dzong Un odpowiedział na jego prośbę

17 sierpnia, 2026
Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Ruch prokuratury

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Ruch prokuratury

17 sierpnia, 2026
Wadowice. Śmierć na weselu, Pojawiło się nagranie interwencji policji

Wadowice. Śmierć na weselu, Pojawiło się nagranie interwencji policji

17 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Sondaż. Trump z rekordowo niskim poparciem wśród obywateli USA
  • Nowe przepisy o chipach w Chinach od 15 października 2026 r. – Biznes Wprost
  • Donald Trump ujawnia: Kim Dzong Un odpowiedział na jego prośbę
  • Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Ruch prokuratury
  • Wadowice. Śmierć na weselu, Pojawiło się nagranie interwencji policji
  • Wypadek autokaru na Węgrzech. Koniec rozpoznania ocalałych, nowe informacje
  • Asseco Resovia Rzeszów z wyraźną przewagą nad resztą konkurencji? – Siatkówka – Sport Wprost
  • Boćki. Ojciec potrącił czteroletniego syna. Wcześniej przejechał inne dziecko
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Dzielić się pasją
Dzielić się pasją
Aktualności

Dzielić się pasją

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości24 marca, 2024

Staram się pokazywać, jak różne dziedziny wiedzy się uzupełniają. To pomaga rozumieć świat. Tej umiejętności syntezy bardzo brakuje młodym ludziom – mówi Tomasz Rożek, popularyzator nauki, założyciel fundacji Nauka. To Lubię

Newsweek: Czy w twojej krwi płynie plastik?

Tomasz Rożek: Tak! Dowiedziałem się tego, gdy wspólnie z naukowcami z Uniwersytetu Jagiellońskiego przeprowadziliśmy badanie mojej krwi i nagrałem z tego eksperymentu film na mój kanał Nauka. To Lubię. Już wcześniej interesowałem się, czy takie badanie można przeprowadzić w jakimś laboratorium, ale okazało się, że chyba nikt go wcześniej w Polsce nie wykonał.

Co dokładnie wykazało to badanie?

– Naukowcy stwierdzili tylko, że w mojej krwi znajdują się drobiny czegoś, co wygląda jak plastik i zachowuje się jak plastik. Nie powiedzieli mi, ile go jest, czy dużo, czy mało, bo nie mieli się do czego odnieść. Ale wygląda to tak, jakbym miał plastik w organizmie, co nie jest niczym niezwykłym, bo prawdopodobnie mamy go wszyscy. Już wcześniej wykazywano obecność plastiku we krwi różnych zwierząt, raczej więc zdziwiłbym się, gdyby w moim organizmie go nie wykryto.

Często zdarza ci się przeprowadzać eksperymenty na sobie?

– Kiedy tylko może mi to pomóc znaleźć odpowiedź na jakieś pytanie badawcze. Swego czasu fascynowało mnie, w jaki sposób ludzki organizm zachowuje się w czasie skoku o tyczce – gdzie i jakie siły działają i w samej tyczce, i w naszych mięśniach. Jako fizyk mógłbym to sobie pewnie wyliczyć na kartce papieru, ale chciałem przekonać się, jak to jest, chociaż nigdy wcześniej nie miałem kontaktu z tym sportem, nie trzymałem nawet tyczki w ręku.

I skoczyłeś?

– Tak. Poprosiłem o pomoc Annę Rogowską, mistrzynię świata, medalistkę olimpijską w skoku o tyczce, i ona mi wszystko wytłumaczyła. Mój skok odbył się w ośrodku sportowym w Spale, już nie pamiętam, ile skoczyłem – dwa lub trzy metry. Byłem zaskoczony, jak ciężka jest ta tyczka! Ale to był bardzo udany eksperyment. Na własnej skórze poczułem, jak jedna forma energii zamieniana jest w inną. Energia kinetyczna w czasie rozbiegu, energia sprężystości tyczki, energia potencjalna itd. No i ten wymyk nogami, żeby zmienić położenie środka ciężkości. Bardzo to było ciekawe. Dla mnie wiele dyscyplin sportu w zasadzie mogłoby się sprowadzać do takiej analizy przemiany jednej formy energii w inną. Zupełnie czym innym jest doświadczyć tego na własnej skórze. Wtedy też inaczej przekazuje się innym tę wiedzę.

Nagrywasz filmy, prowadzisz własny kanał na YouTube, piszesz książki, masz na koncie audycje telewizyjne, radiowe i internetowe, i to nie tylko o fizyce. Jak znajdujesz na to czas?

– Przede wszystkim nie robię tego wszystkiego sam, za tymi działaniami stoi świetny zespół ludzi pracujących w Fundacji Nauka. To Lubię. Nie byłbym w stanie ogarnąć tego wszystkiego, bo oprócz kanałów Nauka. To Lubię i dziecięcego Nauka. To Lubię Junior mamy pion wydawniczy, zajmujący się wydawaniem książek dla dzieci. Mamy fundusz grantowy i trzy serwisy internetowe. No i za chwilę rozpoczynamy duży projekt edukacyjny dla szkół.

Skąd ta pasja popularyzatorska?

– Chyba stąd, że od zawsze lubiłem pisać i rozmawiać z ludźmi. Zdawałem na medycynę, nie dostałem się, trochę przypadkowo zacząłem studiować fizykę. I ona mnie pochłonęła, jeszcze na studiach zacząłem pisać o niej artykuły popularnonaukowe, zrobiłem doktorat, a wcześniej pracowałem przez trzy lata jako nauczyciel fizyki w gimnazjum i liceum. Uczenie i pisanie jest w zasadzie tym samym, jest dzieleniem się pasją.

I jak się odnalazłeś w szkole? Ludzie po takich studiach często zostają nauczycielami z przypadku albo z braku lepszego pomysłu na siebie.

– Dla mnie to było świetne doświadczenie, wcale nie tak odległe od tego, co teraz robię. I wtedy, i dziś przekazuję ciekawe informacje, pokazuję, że dzięki użyciu jakichś narzędzi możemy zrozumieć świat, możemy stać się bardziej świadomi. Uwielbiałem budzić tę świadomość w moich uczniach. Przypuszczam, że dalej bym to robił, ale moja sytuacja na uczelni w Polsce skomplikowała się, zdecydowałem się robić doktorat za granicą, wyjechałem na kilka lat, a po powrocie już na dobre zaangażowałem się w dziennikarstwo i kanał Nauka. To Lubię.

I przejmujesz trochę rolę szkoły, tłumacząc, budząc pasję. Dlaczego w szkole jest tak nudno, a na twoich naukowych kanałach ani trochę?

– Szkoła ma wiele problemów, w tym taki, że w sposób czasami zbyt przesadny stara się wszystko usystematyzować. Ma tendencję do szufladkowania, do dzielenia każdego tematu osobno na fizykę, na chemię, na biologię. To jest podział absolutnie sztuczny. I w głowie młodego człowieka tworzy się obraz poszatkowanej nauki, a potem jako dorośli wciąż postrzegamy świat w taki szkolny sposób. Jesteśmy przekonani, że świat się poznaje przez fizykę, przez chemię albo przez biologię. I że to są jakieś osobne wszechświaty. A to oczywista nieprawda.

Szkoła ma tendencję do szufladkowania, do dzielenia każdego tematu osobno na fizykę, na chemię, na biologię. To jest podział absolutnie sztuczny

Ty przekazujesz to inaczej?

– Oczywiście, staram się pokazywać, jak różne dziedziny wiedzy się uzupełniają. Na przykład w książkach z serii „Jak działa człowiek” pokazujemy nie tylko biologię czy anatomię, ale jest tam także chemia i fizyka. I właśnie o to chodzi, żeby łączyć różne dziedziny, bo to pomaga rozumieć świat. I tej umiejętności syntezy różnych dziedzin wiedzy bardzo brakuje młodym ludziom. Dlatego młodzież nie rozumie fundamentalnych dzisiaj zjawisk, na przykład zmian klimatycznych.

Skąd wiesz, że nie rozumie?

– Bo na to wskazują badania, poza tym młodzi ludzie sami mi o tym mówią. Kiedyś zrobiłem na Nauka. To Lubię serię filmów pt. „Jak działa klimat”. Dostałem wtedy mnóstwo informacji zwrotnych w stylu: „Nareszcie zrozumiałem, o co w tym chodzi, z czego to wynika!”. Co najbardziej zastanawiające, nie sądzę, żebyśmy w tych filmach dawali jakiekolwiek informacje, których nie miałby człowiek po przejściu formalnej edukacji. Nawet zrobiłem takie ćwiczenie – przejrzałem, co jest w programie szkoły podstawowej oraz liceum i znalazłem tam absolutnie wszystko, co wystarczy do zrozumienia całego zagadnienia zmian klimatu od strony fizyki, chemii, a nawet historii. Na historii dzieci też się uczą o cywilizacjach, które upadły lub przeżywały kryzys z powodu zmian klimatu, niedoboru zasobów z tym związanych. Jak to możliwe, że kończąc szkołę, nasi absolwenci podstawówek czy liceów nie mają bladego pojęcia, o co chodzi w zmianach klimatu?

Może trzeba wziąć te wszystkie informacje i stworzyć nowy przedmiot – nauka o klimacie?

– Ale po co, skoro oni i tak mają już to w podstawie programowej? Nie chodzi o to, żeby tworzyć nowy przedmiot, ale o to, żeby szkoła wreszcie zaczęła pracować projektowo – w blokach omawiających dany problem z perspektywy różnych dziedzin nauki, pokazując, jak one się łączą. Polski system edukacji dopuszcza zajęcia projektowe. Niewielu nauczycieli to robi.

Dlaczego?

– Chyba dlatego, że to trudniejsze i bardziej niewygodne niż prowadzenie lekcji w tradycyjny sposób. Nawet jeżeli znajdą się nauczyciele, którym chciałoby się to zrobić, skrzyknąć się w kilka osób – np. nauczyciel geografii, biologii, fizyki, historii – i poprowadzić taki wspólny blok zajęć o klimacie, to jak to zrobić? Dyrekcja złapie się za głowę – czy wyście powariowali, a co z planem lekcji? Ja muszę mieć plan! I okazuje się, że kluczowe jest nie przekazanie dzieciom wiedzy dostosowanej do współczesnego świata, ale problem logistyczny z planem lekcji.

Zatem szkoła wtłacza do głów poszatkowaną wiedzę, a ty starasz się ją połączyć w logiczną całość?

– Tak właśnie to widzę. W tym, co my robimy w ramach fundacji, najistotniejsze wydaje mi się właśnie to, że łączymy te kropki różnych informacji i pokazujemy je całościowo. Ale też staramy się reagować na to, co w danym momencie wydaje nam się ważne, na problemy, z jakimi borykają się dzieci i młodzież. Ostatnio np. zajęliśmy się tematem nauki i sportu.

To jest problem?

– Jestem absolutnie przerażony tym, jak mało aktywni są młodzi ludzie, jak wielu z nich nie potrafi zrobić tak prostej rzeczy jak przewrót do przodu, jak wielu ma kłopot z nadwagą i otyłością. W fundacji ruszamy właśnie z akcją edukacyjną Sport. To Lubię na temat aktywności fizycznej, wspiera nas w tym Anna Lewandowska. W ramach tej akcji skończyłem właśnie pisać książkę „Jak działa sport”. Próbuję w niej zafascynować młodego człowieka różnymi dyscyplinami sportu od strony nauki, fizyki. Z kolei Ania, włączając się do współpracy, wzięła na siebie stworzenie materiałów wideo, w których pokazuje, że aby być aktywnym, nie trzeba być profesjonalnym trenerem, że realna zmiana nie wymaga wywracania życia, zwyczajów panujących w domu do góry nogami. A więc z jednej strony nauka, a z drugiej praktyka. Z jednej strony tłumaczę, jak działa ścięgno Achillesa, albo dlaczego jazda na rowerze przez 5 km nie stanowi jakiegoś wielkiego wyzwania, ale przebiegnięcie 5 km już tak. Przecież i tu, i tu pracują nogi! A z drugiej strony dostępnych będzie sporo materiałów na temat tego, jak poderwać dziecko, i przy okazji siebie, z kanapy. Niby każdy to powinien wiedzieć, ale coraz mniej osób to robi.

I to mimo zdecydowanie większego dostępu do wiedzy, niż miały poprzednie pokolenia?

– Ja tę wiedzę młodych ludzi dzielę na taką, która ich rozwija, i taką, która – mówiąc kolokwialnie – zwija. I mam wrażenie, że pod tym względem przegrywamy, że dzieciakom bardzo trudno jest się rozwijać, trudniej niż kiedyś. Dorastają w świecie, w którym jest wszystkiego tak dużo i tak bardzo naraz, że młody człowiek – ale myślę, że też i starszy – może się w tym zgubić, zaplątać i po prostu stanąć w miejscu.

Masz pomysł, jak im to ułatwić?

– To jest jeden z naszych celów w fundacji – dajemy narzędzia, żeby młodzi ludzie mogli w tym nadmiarze jakoś spróbować się odnaleźć, znaleźć swoje fascynacje. Wciągamy dzieci i szkoły w różne projekty. Mam program mikrograntów dla młodych ludzi chcących przeprowadzać różne eksperymenty czy badania naukowe. Wystarczy do nas napisać i przedstawić swój pomysł. Za chwilę ruszy projekt dotyczący mikrometeorytów.

Pokażemy młodym ludziom, jak w swoim otoczeniu znaleźć małe meteoryty, a jest ich bardzo dużo. Wytypujemy 10, może 15 szkół do tego projektu – na więcej nas, niestety, nie stać – wyposażymy je w odpowiednie mikroskopy, sita, magnesy neodymowe do wyłapywania meteorytów, nauczymy, jak je wyszukiwać i opisywać w sposób, jaki robią to naukowcy.

To ważne, żeby dzieci bawiły się w naukowców? Przecież nie wszystkie nimi zostaną.

– Tak, ale dzięki temu uczą się też krytycznego myślenia, bo ono opiera się na metodach naukowych.

Badając naukowo rzeczywistość, młodzi ludzie uczą się zdobywać rzetelne informacje.

Dowiadują się, jak je weryfikować, że przez szkiełko i oko naukowca lepiej widać, jak jest naprawdę, niż stosując powierzchowny, emocjonalny osąd. I nauczenie tego dziecka to rola nie tylko szkoły, ale również rodziców.

Jak my, rodzice, możemy to robić?

– Na przykład, dając dziecku narzędzia do poznawania świata. Pamiętam, jak moje dzieci były małe, kupiłem im taki mały mikroskop kieszonkowy. I to było dla nich jak wejście w zupełnie nowy świat.

Podobnie jest z oglądaniem świata przez lornetkę, podczas nurkowania czy obserwacji z perspektywy drona. Oczywiście, zamiast tego wszystkiego można kupić dziecku PlayStation, przekonując samych siebie, że tylko mając PlayStation, dziecko będzie zachwycone.

Oczywiście, że będzie!

– Ale ono będzie też zachwycone, jak kupimy mikroskop i nauczymy je, jak go używać. Jednak w tym przypadku rodzic musi być wsparciem. To rodzic musi biegać po ogrodzie czy po lesie, pokazywać liście i mrówki. A nam łatwiej jest kupić coś, co sprawi, że dziecko się zajmie sobą, a my będziemy mieli spokój.

Ja to rozumiem, tylko to ma krótkie nogi. Bo jeśli my nie zaszczepimy w dziecku fascynacji światem, mała szansa, że zrobi to szkoła. Ona, jak wiemy, goni za wynikami testów i przerobieniem podstawy programowej, a nie za frajdą z uczenia się. A efekt jest taki, że po moich wykładach czy spotkaniach słyszę od dorosłych ludzi: ech, gdybym wiedział, jakie to ciekawe, tobym może inaczej swoim życiem pokierował…

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
13

24.03.2024

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

PiS stał się ofiarą dezinformacji. Ekspert: mają gorzej niż KO

PiS stał się ofiarą dezinformacji. Ekspert: mają gorzej niż KO

Wakacje bez „łóżka”. „A ja tyle zapłaciłem, żeby było super”

Wakacje bez „łóżka”. „A ja tyle zapłaciłem, żeby było super”

Agnieszka przez lata odczuwała tajemniczy ból, lekarze nie znali przyczyny. Aż coś sobie przypomniała

Agnieszka przez lata odczuwała tajemniczy ból, lekarze nie znali przyczyny. Aż coś sobie przypomniała

„Leży na ziemi, a kopanie trwa dalej”. Ostatnie dni słynnego naukowca

„Leży na ziemi, a kopanie trwa dalej”. Ostatnie dni słynnego naukowca

„Kochające domy” są często przekleństwem dla psa. „Miało być pięknie, ale urósł za duży”

„Kochające domy” są często przekleństwem dla psa. „Miało być pięknie, ale urósł za duży”

Wakacje bez „łóżka”. „A ja tyle zapłaciłem, żeby było super”

„Podczas urlopu był nasz koniec”. Psycholog: do gabinetu trafiają pary, które wracają z ogromnym rozczarowaniem

Wrocławska fabryka dyplomów nic sobie nie robi z zaleceń ministerstwa i negatywnych opinii. „Zmiany to fikcja”

Wrocławska fabryka dyplomów nic sobie nie robi z zaleceń ministerstwa i negatywnych opinii. „Zmiany to fikcja”

Donald Tusk podjął decyzję. „Nie będzie miękkiej gry”

Donald Tusk podjął decyzję. „Nie będzie miękkiej gry”

Schudli dzięki Ozempicowi i się wstydzą. „Czuję się, jakbym poniosła porażkę”

Schudli dzięki Ozempicowi i się wstydzą. „Czuję się, jakbym poniosła porażkę”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Nowe przepisy o chipach w Chinach od 15 października 2026 r. – Biznes Wprost

Nowe przepisy o chipach w Chinach od 15 października 2026 r. – Biznes Wprost

18 sierpnia, 2026
Donald Trump ujawnia: Kim Dzong Un odpowiedział na jego prośbę

Donald Trump ujawnia: Kim Dzong Un odpowiedział na jego prośbę

17 sierpnia, 2026
Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Ruch prokuratury

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Ruch prokuratury

17 sierpnia, 2026
Wadowice. Śmierć na weselu, Pojawiło się nagranie interwencji policji

Wadowice. Śmierć na weselu, Pojawiło się nagranie interwencji policji

17 sierpnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Wypadek autokaru na Węgrzech. Koniec rozpoznania ocalałych, nowe informacje

Wypadek autokaru na Węgrzech. Koniec rozpoznania ocalałych, nowe informacje

17 sierpnia, 2026
Asseco Resovia Rzeszów z wyraźną przewagą nad resztą konkurencji? – Siatkówka – Sport Wprost

Asseco Resovia Rzeszów z wyraźną przewagą nad resztą konkurencji? – Siatkówka – Sport Wprost

17 sierpnia, 2026
Boćki. Ojciec potrącił czteroletniego syna. Wcześniej przejechał inne dziecko

Boćki. Ojciec potrącił czteroletniego syna. Wcześniej przejechał inne dziecko

17 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.