Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Maja Chwalińska i szalony mecz z Rosjanką. Tego nikt nie przewidział – Tenis – Sport Wprost

Maja Chwalińska i szalony mecz z Rosjanką. Tego nikt nie przewidział – Tenis – Sport Wprost

18 sierpnia, 2026
14. emerytura 2026. Pierwsze wypłaty tuż po wakacjach – Biznes Wprost

14. emerytura 2026. Pierwsze wypłaty tuż po wakacjach – Biznes Wprost

18 sierpnia, 2026
Darłówko. Tragedia na plaży. Nie żyje plażowicz porwany przez prąd

Darłówko. Tragedia na plaży. Nie żyje plażowicz porwany przez prąd

18 sierpnia, 2026
Burza w USA. Donald Trump i Biały Dom zaatakowali dziennikarkę CNN

Burza w USA. Donald Trump i Biały Dom zaatakowali dziennikarkę CNN

18 sierpnia, 2026
Pogoda na wtorek daleka od ideału. Burze i ulewy wracają

Pogoda na wtorek daleka od ideału. Burze i ulewy wracają

18 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Maja Chwalińska i szalony mecz z Rosjanką. Tego nikt nie przewidział – Tenis – Sport Wprost
  • 14. emerytura 2026. Pierwsze wypłaty tuż po wakacjach – Biznes Wprost
  • Darłówko. Tragedia na plaży. Nie żyje plażowicz porwany przez prąd
  • Burza w USA. Donald Trump i Biały Dom zaatakowali dziennikarkę CNN
  • Pogoda na wtorek daleka od ideału. Burze i ulewy wracają
  • „Pieniędzy nie ma i nie będzie”. KO chce spełnić swoją kluczową obietnicę, ale nie ma za co
  • Zaskakująca reakcja Danuty Holeckiej na antenie TV Republika. Poszło o Tomczyka – Wprost
  • Szykuje się katastrofa ekologiczna. Miliony ton odpadów górniczych trafią do morza – Biznes Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Czy Polska powinna strącać rosyjskie rakiety? „Był jeden wyjątek”
Czy Polska powinna strącać rosyjskie rakiety? „Był jeden wyjątek”
Aktualności

Czy Polska powinna strącać rosyjskie rakiety? „Był jeden wyjątek”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości30 marca, 2024

Po kolejnym naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej znów pojawiły się głosy, że pocisk powinien zostać strącony. Jako przykład bezkompromisowości podawana jest Turcja. Czy Polska może i powinna iść tą drogą?

Gdyby jakakolwiek przesłanka świadczyła o tym, że rosyjska rakieta, która naruszyła polską przestrzeń powietrzną, zmierzała w kierunku celu znajdującego się w Polsce, zostałaby zestrzelona — zapowiadał wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

W niedzielę rakieta manewrująca, wystrzelona przez lotnictwo dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, naruszyła polską przestrzeń powietrzną. Obiekt wleciał w polską przestrzeń na wysokości miejscowości Oserdów (woj. lubelskie) i przebywał w niej 39 s.

Sytuacja Turcji jest inna

Wielokrotnie podczas różnego rodzaju wojen dochodziło do naruszeń granicy przez walczące strony. Podczas II wojny światowej Amerykanie kilkukrotnie zbombardowali Szwajcarię. Niemcom zdarzyło się zrzucić bomby na Irlandię. Podczas wojny w byłej Jugosławii doszło do naruszeń przestrzeni powietrznej Węgier. Podczas wojen pakistańsko-indyjskich zdarzały się naruszenia chińskiej granicy, a podczas walk w Afganistanie naruszano przestrzeń powietrzną Pakistanu.

Jedynie w przypadku amerykańskich bombardowań Szwajcarii, Helweci zestrzeliwali amerykańskie bombowce. Stało się to jednak dopiero po zbombardowaniu Zurychu i Bazylei w marcu 1945 r. Wcześniej doszło do kilkunastu nalotów, które kończyły się protestami dyplomatycznymi i wypłatami odszkodowań za zniszczenia i śmierć ponad 80 Szwajcarów.

Helweci nie wytrzymali, kiedy bomby spadły na ich stolicę. Wówczas wydali ostrzeżenie, że zestrzelą każdy aliancki bombowiec, który naruszy granicę. W kwietniu szwajcarskie myśliwce zestrzeliły dwa bombowce, a kolejne dwa zmusiły do lądowania. Sytuacja Turcji jest zgoła odmienna, choć oni również wystosowali ostrzeżenie.

Podczas konfliktu w Syrii nie tylko wielokrotnie dochodziło do naruszenia przestrzeni powietrznej, ale Turcy nie do końca byli neutralni. Raczej toczyli niewypowiedzianą wojnę z rządowymi siłami Syrii. Ankara początkowo wspierała rząd, jednak po użyciu siły przeciwko protestującym wsparła działania antyasadowskiej opozycji. Nie tylko dostarczała im broń, ale także szkoliła i pozwalała prowadzić wypady ze swojego terytorium. Do pierwszej takiej operacji doszło w grudniu 2011 r. Tego typu ataki powtarzały się wielokrotnie. W odwecie Syryjczycy ostrzeliwali przygraniczne miejscowości w Turcji.

Twarde ultimatum

Sytuacja zaogniła się, kiedy siły syryjskie zestrzeliły tureckiego RF-4E Phantom II w czerwcu 2012 r., który naruszył syryjską przestrzeń powietrzną. Premier Turcji Recep Erdoğan zaprotestował, twierdząc, że krótkotrwałe naruszenia granicy nie powinny wywołać ataku, wskazując, że Turcja nie zestrzeliła syryjskich helikopterów, które kilkukrotnie naruszały turecką przestrzeń powietrzną.

Stwierdził, że jeśli Syria domaga się bezwzględnego przestrzegania granic, to Turcja zmieni swoje zasady zaangażowania i oświadczył, że zacznie uważać wszystkie „siły wojskowe” zbliżające się z Syrii za zagrożenie i podejmie odpowiednie działania.

— Zasady zaangażowania tureckich sił zbrojnych uległy zmianie. Turcja będzie wspierać naród syryjski pod każdym względem, dopóki nie pozbędą się krwawego dyktatora i jego gangu – powiedział wówczas Erdoğan.

Turcy wówczas podnieśli stan gotowości sił powietrznych, a mają je dość duże. Turecka armia w ogóle jest drugą co do wielkości w NATO. Liczy wraz z aktywną rezerwą 730 tys. ludzi. Z czego 60 tys. służy w lotnictwie, którego trzon stanowi 246 F-16C/D, z których 165 szt. zostało zmodernizowanych do wersji Block 50, czyli porównywalnych z polskimi Jastrzębiami. Wspiera je 156 F4E Phantom II, z których większość również przeszła modernizację, dzięki której posłużą jeszcze ok. dekady.

Sytuacja zaogniała się, kiedy Syryjczycy ostrzelali Akcakale, w którym zginęło pięć osób w tym matka i trójka jej dzieci. W odwecie odpowiedziała turecka artyleria, a lotnictwo wzmocniło patrole nad granicą. W ich następstwie Turcja zestrzeliła syryjski helikopter Mi-17 we wrześniu 2013 r. i samolot wielozadaniowy MiG-23 w marcu 2014 r. Wcześniej, w październiku 2012 r., tureckie siły powietrzne zmusiły do lądowania samolot Syrian Airlines do lądowania. Na pokładzie znaleziono rosyjskie uzbrojenie szmuglowane do Syrii.

Zestrzelenie rosyjskiego suchoja

Jesienią 2015 r. sytuacja na granicy turecko-syryjskiej i turecko-irańskiej była bardzo napięta. Irańczycy kilkukrotnie naruszali przestrzeń powietrzną. Turcy zestrzelili ich rozpoznawczego drona. W dodatku w Syrii pojawiło się rosyjskie lotnictwo, które działało tuż przy granicach Turcji. Turcy z kolei nieustannie utrzymywali w powietrzu patrole myśliwskie.

Na początku października rosyjski Su-30 wleciał w turecką przestrzeń powietrzną, jak poinformowało rosyjskie MON „na kilka sekund z powodu złej pogody, dodając, że podjęto działania, aby zapobiec powtórzeniu się takich incydentów”, jednak turecki radar śledził samolot wlatujący w turecką przestrzeń powietrzną na odległość do 8 km i trwał „kilka minut”. Ankara zaprotestowała, Moskwa przeprosiła i obiecała, że się to nie powtórzy.

Powtórzyło się. 19 listopada Turcja wezwała ambasadora Rosji w Turcji Andrieja Karłowa i rosyjskiego attaché wojskowego płk. Andrieja Dowgera domagając się wyjaśnień ws. kolejnego naruszenia granicy i ostrzegając, że następne naruszenie przestrzeni powietrznej spotka się ze stanowczą reakcją.

Już pięć dni później, 24 listopada, rosyjski Su-24M naruszył turecką granicę i został zestrzelony przez turecki F-16. Rosyjska maszyna została trafiona rakietą kilometr wgłąb tureckiego terytorium. Spadł jednak 4 km po stronie syryjskiej. Ministerstwo Obrony zaprzeczyło, jakoby samolot kiedykolwiek opuścił syryjską przestrzeń powietrzną. Kreml twierdził, że samolot był 1000 m od granicy, ale po syryjskiej stronie. Jednak nie przedstawiono na to żadnych dowodów. Te dostarczyli Amerykanie.

Departament Stanu USA poinformował, że tor lotu samolotu naruszał terytorium Turcji na głębokość ponad 2 km oraz że Turcy przekazali pilotowi wiele ostrzeżeń jeszcze podczas zbliżania się do granicy, na które nie otrzymali żadnej odpowiedzi, i udostępnili nagrania dźwiękowe wyemitowanych ostrzeżeń. Po tym rosyjski resort obrony zerwał kontakty wojskowe z Turcją, a Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow stwierdził, że jego kraj „poważnie przewartościuje swoje stosunki z Turcją” i wprowadzono obowiązek wizowy dla Turków. Na tym skończyły się wszelkie poważne konsekwencje.

Odmienna sytuacja

Jak widać, sytuacja Turcji w chwili zestrzelenia rosyjskiego samolotu była zupełnie odmienna od tej, w jakiej znajduje się Polska. Nie strzelano też do pocisku manewrującego, a do załogowego samolotu, wydając wcześniej ultimatum. W przypadku wszystkich zestrzeleń, zarówno maszyn syryjskich, irańskich, jak i rosyjskiego suchoja, wraki spadły na niezamieszkany teren. W przypadku prób zestrzelenia pocisku manewrującego nad Polską takiej gwarancji nie ma. Tak też nie działa obrona lotnicza.

Znakomitym przykładem jest izraelska Żelazna Kopuła, która przepuszcza pociski, których tor lotu powoduje, że nie stanowią zagrożenia dla ludności. Ponadto obrona przeciwlotnicza, nawet najbardziej szczelna, jak Żelazna Kopuła, nie chroni całego terytorium kraju. Jest ona zbudowana wielowarstwowo wokół obiektów infrastruktury krytycznej – elektrociepłowni, elektrowni, portów, lotnisk, centrów dowodzenia, łączności i strategicznych składów paliw, amunicji itp.

Nie jest możliwe, aby wzdłuż wschodniej granicy rozstawić systemy przeciwlotnicze wszystkich szczebli na tyle gęsto, aby nie przecisnęła się przez nią żadna rakieta. Byłoby to marnowaniem sił i potencjału. W dodatku systemy obrony zbyt szybko mogłyby zdradzić charakterystyki pracy, co w przyszłości ułatwiłoby działanie przeciwnikowi. A na to Polska nie może sobie obecnie pozwolić, ponieważ jej system obrony przeciwlotniczej jest dopiero w budowie, a gotów będzie za około dekadę.

Przy każdym naruszeniu granicy pojawiają się głosy, że rosyjski pocisk powinien zostać zestrzelony. Tego typu działania są niezwykle rzadkie. Rumuni, mimo kilkukrotnych naruszeń przestrzeni powietrznej nie zdecydowali się na taki ruch, gdyż pocisk nie stanowił zagrożenia i spokojnie opuścił przestrzeń powietrzną. Dlatego też, biorąc pod uwagę wszystkie zmienne, zdecydowano, że pociski mogą bezpiecznie opuścić Polskę. Po powrocie na terytorium Ukrainy zajęła się nim ukraińska obrona przeciwlotnicza.

Wyjątek stanowił jedynie pocisk, który spadł w okolicach Bydgoszczy. W tym przypadku zawiniły jednak procedury. Decyzję o zestrzeleniu potencjalnego zagrożenia podejmuje Minister Obrony Narodowej. W tamtym przypadku Mariusz Błaszczak zignorował zagrożenie, a później próbował tuszować własną nieudolność, zrzucając winę na generalicję.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

„Pieniędzy nie ma i nie będzie”. KO chce spełnić swoją kluczową obietnicę, ale nie ma za co

„Pieniędzy nie ma i nie będzie”. KO chce spełnić swoją kluczową obietnicę, ale nie ma za co

Karol Nawrocki robi w swojej rezydencji imprezę na tysiąc osób.  „Posłowie chcieli się wkręcić”

Karol Nawrocki robi w swojej rezydencji imprezę na tysiąc osób. „Posłowie chcieli się wkręcić”

Ta wojna stanie się jeszcze bardziej zacięta. Bo Rosja i Ukraina będą produkować coraz bardziej innowacyjną broń w coraz większej ilości

Ta wojna stanie się jeszcze bardziej zacięta. Bo Rosja i Ukraina będą produkować coraz bardziej innowacyjną broń w coraz większej ilości

„Śniadanie jadam na kolację”. Coraz więcej Polaków żyje jak u Barei

„Śniadanie jadam na kolację”. Coraz więcej Polaków żyje jak u Barei

PiS stał się ofiarą dezinformacji. Ekspert: mają gorzej niż KO

PiS stał się ofiarą dezinformacji. Ekspert: mają gorzej niż KO

Wakacje bez „łóżka”. „A ja tyle zapłaciłem, żeby było super”

Wakacje bez „łóżka”. „A ja tyle zapłaciłem, żeby było super”

Agnieszka przez lata odczuwała tajemniczy ból, lekarze nie znali przyczyny. Aż coś sobie przypomniała

Agnieszka przez lata odczuwała tajemniczy ból, lekarze nie znali przyczyny. Aż coś sobie przypomniała

„Leży na ziemi, a kopanie trwa dalej”. Ostatnie dni słynnego naukowca

„Leży na ziemi, a kopanie trwa dalej”. Ostatnie dni słynnego naukowca

„Kochające domy” są często przekleństwem dla psa. „Miało być pięknie, ale urósł za duży”

„Kochające domy” są często przekleństwem dla psa. „Miało być pięknie, ale urósł za duży”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

14. emerytura 2026. Pierwsze wypłaty tuż po wakacjach – Biznes Wprost

14. emerytura 2026. Pierwsze wypłaty tuż po wakacjach – Biznes Wprost

18 sierpnia, 2026
Darłówko. Tragedia na plaży. Nie żyje plażowicz porwany przez prąd

Darłówko. Tragedia na plaży. Nie żyje plażowicz porwany przez prąd

18 sierpnia, 2026
Burza w USA. Donald Trump i Biały Dom zaatakowali dziennikarkę CNN

Burza w USA. Donald Trump i Biały Dom zaatakowali dziennikarkę CNN

18 sierpnia, 2026
Pogoda na wtorek daleka od ideału. Burze i ulewy wracają

Pogoda na wtorek daleka od ideału. Burze i ulewy wracają

18 sierpnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

„Pieniędzy nie ma i nie będzie”. KO chce spełnić swoją kluczową obietnicę, ale nie ma za co

„Pieniędzy nie ma i nie będzie”. KO chce spełnić swoją kluczową obietnicę, ale nie ma za co

18 sierpnia, 2026
Zaskakująca reakcja Danuty Holeckiej na antenie TV Republika. Poszło o Tomczyka – Wprost

Zaskakująca reakcja Danuty Holeckiej na antenie TV Republika. Poszło o Tomczyka – Wprost

18 sierpnia, 2026
Szykuje się katastrofa ekologiczna. Miliony ton odpadów górniczych trafią do morza – Biznes Wprost

Szykuje się katastrofa ekologiczna. Miliony ton odpadów górniczych trafią do morza – Biznes Wprost

18 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.