W skrócie
-
Statek towarowy został trafiony niezidentyfikowanym pociskiem ponad 40 km na północny wschód od Dohy, co potwierdziła brytyjska agencja UKMTO.
-
Uderzenie wywołało niewielki pożar, który ugaszono, a kapitan nie zgłosił żadnych ofiar ani skutków dla środowiska.
-
Jest to czwarty taki incydent w tym miesiącu, a wydarzenie nastąpiło po zapowiedzi irańskiej Gwardii Rewolucyjnej o atakach na 'wrogie’ statki w regionie.
UKMTO przekazało, że uderzenie pociskiem wywołało niewielki pożar, który został ugaszony. Kapitan statku nie poinformował o ofiarach ani możliwym wpływie na środowisko. „Odpowiednie władze badają incydent” – przekazano.
„Statkom zalecany jest tranzyt z dużą ostrożnością oraz raportowanie każdej podejrzanej aktywności do UKMTO” – zaapelowała brytyjska agencja monitorująca bezpieczeństwo żeglugi.
To już czwarty tego typu incydent w tym miesiącu. 5 maja doszło do ataku w cieśninie Ormuz na statek towarowy. 3 maja niezidentyfikowany pocisk uderzył z kolei w tankowiec znajdujący się u wybrzeży portu Fujairah w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Tego samego dnia doszło również do ataku niewielkich łodzi na masowiec u wybrzeży Iranu.
Bliski Wschód. Iran zapowiedział ataki na statki
Jak zauważyła agencja AFP, do zdarzenia doszło po tym jak irańska Gwardia Rewolucyjna zagroziła w sobotę atakiem na „wrogie” statki w tym regionie.
Chociaż od 8 kwietnia między USA a Iranem obowiązuje rozejm, kluczowa dla handlu cieśnina Ormuz pozostaje praktycznie zablokowana. W ostatnich dniach informowano o wzajemnych atakach obu stron wokół tego akwenu, w tym irańskich uderzeniach na statki handlowe.
Przed rozpoczęciem 28 lutego przez USA i Izrael wojny przeciwko Iranowi, przez cieśninę Ormuz eksportowano około jednej piątej światowej ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego (LNG).













