Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Kuba kolejnym celem Donalda Trumpa. „Najpierw skończymy z Iranem”

Kuba kolejnym celem Donalda Trumpa. „Najpierw skończymy z Iranem”

6 marca, 2026
„Głupkowaty dziwoląg bez sensu” – mówił o swoim filmie. Wajda nie kochał kina, kręcił filmy z poczucia obowiązku

„Głupkowaty dziwoląg bez sensu” – mówił o swoim filmie. Wajda nie kochał kina, kręcił filmy z poczucia obowiązku

6 marca, 2026
Zakup klimatyzacji nie przejdzie. Odpuść to odliczenie w ramach ulgi termomodernizacyjnej – Biznes Wprost

Zakup klimatyzacji nie przejdzie. Odpuść to odliczenie w ramach ulgi termomodernizacyjnej – Biznes Wprost

6 marca, 2026
Wojna w Iranie. Izrael z kolejną fazą ataków, „czekają nas niespodzianki”

Wojna w Iranie. Izrael z kolejną fazą ataków, „czekają nas niespodzianki”

5 marca, 2026
Cztery niezwykłe filmy Wajdy zupełnie nie w stylu Wajdy. Oraz piąty jako rozkoszny deser

Cztery niezwykłe filmy Wajdy zupełnie nie w stylu Wajdy. Oraz piąty jako rozkoszny deser

5 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Kuba kolejnym celem Donalda Trumpa. „Najpierw skończymy z Iranem”
  • „Głupkowaty dziwoląg bez sensu” – mówił o swoim filmie. Wajda nie kochał kina, kręcił filmy z poczucia obowiązku
  • Zakup klimatyzacji nie przejdzie. Odpuść to odliczenie w ramach ulgi termomodernizacyjnej – Biznes Wprost
  • Wojna w Iranie. Izrael z kolejną fazą ataków, „czekają nas niespodzianki”
  • Cztery niezwykłe filmy Wajdy zupełnie nie w stylu Wajdy. Oraz piąty jako rozkoszny deser
  • Ile paliwa można przewozić w samochodzie? Limity i mandaty 2026 – Biznes Wprost
  • Media: Amerykański samolot rozbił się w Iraku. USA dementują
  • Amerykanie chcą wykorzystać kolejnego gracza do wojny w Iranie. „Oni nauczyli się sceptycyzmu wobec polityki USA”
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Była tak śliczna, że nazywano ją „Pięknym Widmem”. Maltretowała ludzi dzień w dzień
Była tak śliczna, że nazywano ją „Pięknym Widmem”. Maltretowała ludzi dzień w dzień
Aktualności

Była tak śliczna, że nazywano ją „Pięknym Widmem”. Maltretowała ludzi dzień w dzień

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości17 lutego, 2026

Plan był prosty: podejść spokojnie, we dwóch ze Skarżyńskim, po cywilnemu. On miał stanąć między nią a torami, ja miałem powiedzieć po niemiecku, że jest aresztowana za zbrodnie przeciwko narodowi polskiemu i żydowskiemu.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że z nami jesteś!

Foto: Newsweek

Szybko jednak straciliśmy panowanie nad sytuacją. Gdy tylko zacząłem mówić, kim jestem i czego od niej chcę, Wanda Barkmann „Jenny” wrzasnęła: „Ratunku! Pomocy!”. Rzuciła się na ziemię, a w naszym kierunku natychmiast zaczęło iść dwóch mężczyzn. Ostrzegano mnie, bym uważał, bo jest piękna, i faktycznie – była bardzo ładna, co w tamtym momencie działało na naszą niekorzyść.

Była tak śliczna, że w Stutthofie nazywano ją „Pięknym Widmem”. Zajmowała się selekcją. Kierowała do komór gazowych żydowskie i polskie kobiety z dziećmi. Takie miała wyznaczone zadanie jako wyszkolona w Ravensbrück SS-Aufseherin, ale w istocie wielu skierowanych do gazu nigdy tam nie dotarło. Wanda Barkmann biła ich mocno z góry, pałką, z jednostajną siłą, roztrzaskiwała niedożywionym więźniarkom czaszki, golenie, łokcie.

Maltretowała ludzi dzień w dzień przez cały rok służby w obozie, dlatego pomyślałem, że jako dobrze wyszkolona i przywykła do bicia nadzorczyni może stawiać opór. Tchórzliwe osunięcie się w spazmach całkowicie mnie zaskoczyło, bo poszedłem na tę akcję uzbrojony po zęby: przy jednym boku miałem tetetkę, przy drugim – sześciostrzałowy amerykański rewolwer Colt M1917, kajdanki i mocny sznur. Sięgnąłem po broń i krzyknąłem do nadchodzącego ratownisia, że jesteśmy z milicji i żeby się zatrzymał. Właśnie wtedy padł strzał. Kątem oka zobaczyłem, jak drugi zbliżający się do nas człowiek upada na ziemię. Czarny, ubezpieczający akcję z wysokości dworcowych schodów, celował ze zdobycznego Mausera Kar98k. Mierzył w ramię, ale spudłował i strzelił w sam środek pleców szanowanego ślusarza Hansa Glickego. Kilku gapiów zaczęło wlec Niemca po ziemi; krzyczeli, że trzeba do szpitala, ale dawałem mu małe szanse na przeżycie. Pięknej Wandzie przysiadłem kolanem na plecach i wepchnąłem do ust chustę, którą miała narzuconą na ramiona, dzięki czemu przestała wrzeszczeć.

Wandę Klaff, która była najinteligentniejsza ze wszystkich aresztowanych wówczas nadzorczyń, zatrzymaliśmy w mieszkaniu jej rodziców przy ulicy Marynarki Polskiej [Paul Beneke Weg]. Doskonale wiedziała, co może ją spotkać za zakłuwanie kobiet długim nożem w podobozach Stutthoffu, dlatego gdy usłyszała w styczniu grzmienie sowieckich armat, samowolnie oddaliła się z miejsca pełnienia służby i wróciła do rodzinnego domu w Gdańsku. Nikt jej nie szukał. Uniknęła w ten sposób wielotygodniowego odcięcia na Mierzei Wiślanej. Nie stawiała oporu, była raczej zdziwiona naszą obecnością. Dwa miesiące wcześniej schwytaliśmy także Gdańszczankę Gerdę Steinhoff oraz Elisabeth Becker, która lubiła przymrażać nagie więźniarki do placu apelowego. Kolejną nadzorczynię, Ewę Paradies, zatrzymało polskie wojsko, a SS-Oberscharführera Johanna Paulusa, który dowodził w obozie komandem niewolniczej pracy, rozpoznali na ulicy byli więźniowie. Trzymali go przyciśniętego do gdańskiego bruku dwie godziny. Kiedy się zjawiliśmy, ze zdumieniem spostrzegliśmy, że mamy do czynienia z zapłakanym szpakowatym przeciętniakiem, który nie może przestać dziękować za oswobodzenie.

W nasze ręce wpadli także obozowi kapo: Józef Reiter, Tadeusz Kopczyński, Jan Breit, Kazimierz Kowalski, Franciszek Szopiński i Wacław Kozłowski. Ten ostatni przed wojną był podobno porządnym człowiekiem i miał zakład rzeźniczy. Kiedy Niemcy napadli na Polskę, walczył w obronie Gdyni. Poddał się i trafił do Stutthofu, a tam nastąpiła w nim gruntowna przemiana. Na polecenie esesmanów odwiedzał podobozy wozem konnym z szubienicą zamontowaną za plecami i przeprowadzał egzekucje współwięźniów. Praca ta była w jego odczuciu monotonna, dlatego – wedle relacji ocalałych – woził ze sobą chłopaka, który przygrywał mu na akordeonie. Kozłowski mordował bez opamiętania po dziesięć godzin dziennie. Słyszana z oddali muzyka zwiastowała uwięzionym nadciągającą śmierć. Został rozpoznany na wejherowskiej ulicy przez byłych więźniów. Trudno mi sobie wyobrazić, ile miłosierdzia i powściągliwości musieli okazać, aby oddać go w nasze ręce.

Do celi w podziemiach gmachu przy Nowych Ogrodach trafiła również Erna Beilhardt, gorliwa nazistka, członkini NSDAP, a jednocześnie siostra Czerwonego Krzyża. Ona jednak stanowiła przypadek szczególny, ponieważ miała być świadkiem, a nie oskarżoną. Stanowiła dowód na to, że tym, którzy odmawiali wykonywania zbrodniczych rozkazów, nie groziło absolutnie nic. Beilhard odbyła szkolenie jako przyszła SS-Aufseherin w Ravensbrück, przyjechała do Stutthofu, ale gdy na miejscu zobaczyła, na czym ma polegać jej praca, powiedziała, że nikt i nic nie zmusi jej do tego rodzaju służby. Zwierzchnicy, w tym komendant Paul Werner Hoppe, zaakceptowali tę decyzję bez dyskusji. Z głowy niedoszłej aufzejerki nie spadł ani jeden siwy włos. Całe to towarzystwo miało odpowiedzieć za niezliczone zbrodnie, których dopuściła się obozowa załoga Stutthofu licząca w sumie prawie dwa tysiące osób. W lipcu 1945 roku mieliśmy tylko niewiele znaczących wykonawców rozkazów, ludzi z najniższych szczebli drabiny decyzyjnej: kilku kapo, proste nadzorczynie i szefa komanda pracy. Musiało to jednak wystarczyć, by zaspokoić pierwszy głód sprawiedliwości Presja mieszkańców Gdańska i okolic była ogromna. Ludzie, którzy wyszli ze Stutthofu w marszach śmierci, stanowili w tej chwili wraz ze swoimi rodzinami większą część polskich mieszkańców tych ziem. Już jechały pełne pociągi ze wschodu, by tę sytuację zmienić; ziejącą raną była pamięć po wymordowanych mężach, braciach, siostrach i właśnie w tym szczególnym momencie wielką społeczną potrzebą była odpłata.

Nie miało większego znaczenia, czy będzie ubrana w szaty zemsty, czy sprawiedliwości. Nie dysponowaliśmy żadnymi dokumentami, pomijając porzucone przez Niemców archiwa; opieraliśmy się wyłącznie na zeznaniach polskich świadków i niemieckich aresztantów. Nasza współpraca ze Specjalnym Sądem Karnym i prokuraturą – organami powołanymi do rozliczania zbrodni, na które nie było dotąd prawa – polegała na dostarczaniu informacji ustnych oraz doprowadzaniu ludzi, którzy mogli ich udzielić. Dopiero wtedy powstawały pierwsze dokumenty i pierwsze archiwa, które zbierały i utrwalały świadectwa niemieckich zbrodni. W lipcu 1945 roku w gmachu Urzędu Bezpieczeństwa na Nowych Ogrodach panował niewyobrażalny chaos. Budynek pękał w szwach. Przetrzymywaliśmy tam w piwnicznych celach czterystu dwudziestu aresztowanych, spośród których czterystu stanowili Niemcy. Działań nielegalnego akowskiego podziemia nie odnotowywano wtedy niemal wcale. Przez cały miesiąc dostaliśmy tylko jeden donos z powiatu starogardzkiego – o grupie uzbrojonych mężczyzn śpiewających przy ognisku religijne pieśni. Jak się później okazało, województwo gdańskie było wtedy marginalnym terenem działań Delegatury Sił Zbrojnych Armii Krajowej. Natomiast informacje o Volksdeutscher Selbstschutz w końcu musiały się pojawić i wypłynęły właśnie w lipcu.

Przedpremierowy fragment książki „Bękarty Polski. Opowieści o żydowskich łowcach nazistów” wydanej nakładem wydawnictwa „Znak Literanova”.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

„Głupkowaty dziwoląg bez sensu” – mówił o swoim filmie. Wajda nie kochał kina, kręcił filmy z poczucia obowiązku

„Głupkowaty dziwoląg bez sensu” – mówił o swoim filmie. Wajda nie kochał kina, kręcił filmy z poczucia obowiązku

Cztery niezwykłe filmy Wajdy zupełnie nie w stylu Wajdy. Oraz piąty jako rozkoszny deser

Cztery niezwykłe filmy Wajdy zupełnie nie w stylu Wajdy. Oraz piąty jako rozkoszny deser

Amerykanie chcą wykorzystać kolejnego gracza do wojny w Iranie. „Oni nauczyli się sceptycyzmu wobec polityki USA”

Amerykanie chcą wykorzystać kolejnego gracza do wojny w Iranie. „Oni nauczyli się sceptycyzmu wobec polityki USA”

Dubaj stał się rajem dla influencerów. „Szósta władza” ma swoją ciemną stronę

Dubaj stał się rajem dla influencerów. „Szósta władza” ma swoją ciemną stronę

Zastrzeliła swojego psa, na zlecenie Trumpa deportowała imigrantów. Kim jest Kristi Noem, którą prezydent właśnie odwołał?

Zastrzeliła swojego psa, na zlecenie Trumpa deportowała imigrantów. Kim jest Kristi Noem, którą prezydent właśnie odwołał?

Matylda chciała zrezygnować z wyjazdu do Omanu, ITAKA odmówiła zwrotu pieniędzy. „Stres, nieprzespane noce”

Matylda chciała zrezygnować z wyjazdu do Omanu, ITAKA odmówiła zwrotu pieniędzy. „Stres, nieprzespane noce”

Pomysł Karola Nawrockiego byłby genialny… Gdyby nie dwa drobne problemy

Pomysł Karola Nawrockiego byłby genialny… Gdyby nie dwa drobne problemy

Wojna z Iranem może oznaczać koniec NATO. Donald Trump już od lat wątpi w sojusz [ANALIZA]

Wojna z Iranem może oznaczać koniec NATO. Donald Trump już od lat wątpi w sojusz [ANALIZA]

Brak reakcji Pekinu na ataki w Iranie. „Chiny to mało wiarygodny przyjaciel”

Brak reakcji Pekinu na ataki w Iranie. „Chiny to mało wiarygodny przyjaciel”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

„Głupkowaty dziwoląg bez sensu” – mówił o swoim filmie. Wajda nie kochał kina, kręcił filmy z poczucia obowiązku

„Głupkowaty dziwoląg bez sensu” – mówił o swoim filmie. Wajda nie kochał kina, kręcił filmy z poczucia obowiązku

6 marca, 2026
Zakup klimatyzacji nie przejdzie. Odpuść to odliczenie w ramach ulgi termomodernizacyjnej – Biznes Wprost

Zakup klimatyzacji nie przejdzie. Odpuść to odliczenie w ramach ulgi termomodernizacyjnej – Biznes Wprost

6 marca, 2026
Wojna w Iranie. Izrael z kolejną fazą ataków, „czekają nas niespodzianki”

Wojna w Iranie. Izrael z kolejną fazą ataków, „czekają nas niespodzianki”

5 marca, 2026
Cztery niezwykłe filmy Wajdy zupełnie nie w stylu Wajdy. Oraz piąty jako rozkoszny deser

Cztery niezwykłe filmy Wajdy zupełnie nie w stylu Wajdy. Oraz piąty jako rozkoszny deser

5 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Ile paliwa można przewozić w samochodzie? Limity i mandaty 2026 – Biznes Wprost

Ile paliwa można przewozić w samochodzie? Limity i mandaty 2026 – Biznes Wprost

5 marca, 2026
Media: Amerykański samolot rozbił się w Iraku. USA dementują

Media: Amerykański samolot rozbił się w Iraku. USA dementują

5 marca, 2026
Amerykanie chcą wykorzystać kolejnego gracza do wojny w Iranie. „Oni nauczyli się sceptycyzmu wobec polityki USA”

Amerykanie chcą wykorzystać kolejnego gracza do wojny w Iranie. „Oni nauczyli się sceptycyzmu wobec polityki USA”

5 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.