Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
CPN przedłużony. Niemal 500 stacji nie stosuje się do zasad – Biznes Wprost

CPN przedłużony. Niemal 500 stacji nie stosuje się do zasad – Biznes Wprost

15 maja, 2026
Misja badawcza w sprawie hantawirusa na statku MV Hondius w Ushuai

Misja badawcza w sprawie hantawirusa na statku MV Hondius w Ushuai

15 maja, 2026
Wojna na Ukrainie. Potężny atak Rosji, rośnie bilans ofiar. Żałoba w Kijowie

Wojna na Ukrainie. Potężny atak Rosji, rośnie bilans ofiar. Żałoba w Kijowie

15 maja, 2026
Żołnierze USA w Polsce. Media: Wstrzymanie rotacji to część planu

Żołnierze USA w Polsce. Media: Wstrzymanie rotacji to część planu

15 maja, 2026
Generałowie złożyli Putinowi obietnicę. Tempo wskazuje, że mogli pomylić się o 30 lat

Generałowie złożyli Putinowi obietnicę. Tempo wskazuje, że mogli pomylić się o 30 lat

15 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • CPN przedłużony. Niemal 500 stacji nie stosuje się do zasad – Biznes Wprost
  • Misja badawcza w sprawie hantawirusa na statku MV Hondius w Ushuai
  • Wojna na Ukrainie. Potężny atak Rosji, rośnie bilans ofiar. Żałoba w Kijowie
  • Żołnierze USA w Polsce. Media: Wstrzymanie rotacji to część planu
  • Generałowie złożyli Putinowi obietnicę. Tempo wskazuje, że mogli pomylić się o 30 lat
  • „Mam złe podejrzenia w tej sprawie” – Wprost
  • Jawność wynagrodzeń w praktyce. Adwokat wyjaśnia nowe obowiązki pracodawców – Biznes Wprost
  • Chińska czerwona linia. Xi Jinping ostrzega Trumpa.”Nie dostali tego, czego chcieli”
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Chińskie auto zawiodło Janusza. W salonie usłyszał „może na wsi nie umiecie jeździć hybrydami”
Chińskie auto zawiodło Janusza. W salonie usłyszał „może na wsi nie umiecie jeździć hybrydami”
Aktualności

Chińskie auto zawiodło Janusza. W salonie usłyszał „może na wsi nie umiecie jeździć hybrydami”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości20 kwietnia, 2026

Chińskie samochody szturmem zdobywają polski rynek. Dla jednych są okazją życia, dla innych źródłem niekończącej się frustracji.

Mateusz zdecydował się na zakup chińskiego samochodu w ubiegłym roku. — Zobaczyłem reklamę w telewizji i od razu wpadł mi w oko. W tej cenie na polskim rynku nie kupiłbym właściwie nic porównywalnego, co najwyżej dziesięcioletni samochód z Niemiec z przebiegiem 300 tys. km — mówi. Po krótkim rozeznaniu umówił się na jazdę próbną. Chińskich marek dostępnych w Polsce było znacznie mniej niż dziś. — To paradoksalnie ułatwiło decyzję. Po jeździe próbnej byłem już przekonany — wspomina. Dwa tygodnie później odebrał auto z salonu.

Problem z częściami

Jak przyznaje, przy odbiorze warto zachować czujność. — Trzeba dokładnie obejrzeć samochód. Mój egzemplarz miał dwa wgniecenia na masce, których nie zauważyłem. Na szczęście serwis stanął na wysokości zadania i naprawił je przy pierwszym przeglądzie — opowiada. Codzienne użytkowanie ocenia bardzo dobrze. — Za 160 tys. zł mam samochód w bogatym standardzie. Jest dobrze wyciszony, fotele są wygodne, a jakość wykończenia wnętrza nie odbiega od europejskich konkurentów. Auto prowadzi się pewnie, ma wystarczającą dynamikę i zapewnia wysoki komfort jazdy — wylicza. Jak dodaje, mając doświadczenie z europejskimi markami, bez wahania poleciłby chińskie modele.

Problemy pojawiły się dopiero przy naprawie powypadkowej. — Miałem kolizję na parkingu, nie z mojej winy. Potem zaczęły się schody. Samochód stał w serwisie siedem miesięcy, bo brakowało części, pojawiły się też komplikacje z ubezpieczycielem. A dziś znów oddałem go na poprawki, bo lakier nie został dobrze dobrany — opowiada. Mimo tych doświadczeń jego ogólna ocena pozostaje pozytywna. — Gdyby nie ta sytuacja, nie miałbym żadnych zastrzeżeń. Dużo jeżdżę i ten samochód to rekompensuje. W tej cenie trudno o lepszy komfort — podsumowuje.

„Do bramy, a potem się nie znamy”

Janusz Patyk szukał samochodu, który będzie dynamiczny, dobrze przyspiesza i zapewnia wysoki poziom bezpieczeństwa. — Mam 46 lat, zależało mi na aucie zrywnym, wyposażonym w systemy, które realnie czuwają nad kierowcą. Niestety, bardzo się zawiodłem — opowiada. Decyzja o zakupie chińskiego samochodu nie była impulsywna. Przeciwnie, poprzedził ją długi i dokładny research. — Przez dwa lata testowałem różne chińskie modele. Mieliśmy kilka aut wypożyczonych do domu, sprawdzaliśmy je z żoną w codziennym użytkowaniu — podkreśla.

W tamtym czasie opinie o tych samochodach dopiero zaczynały pojawiać się w internecie. Dziś jest ich znacznie więcej, ale wtedy, jak wspomina, wybór wiązał się z większym ryzykiem. Ostatecznie Janusz zdecydował się na SUV-a popularnej marki. — Cena nie była kluczowym czynnikiem, wybrany model kosztował 179 tys. zł. Przekonał mnie design i nowinki technologiczne. Tych rozwiązań było nawet więcej niż w europejskich autach w podobnej cenie. Dobra trakcja, systemy bezpieczeństwa, masaże w fotelach, podgrzewane tylne kanapy. Tego w tej cenie u europejskich producentów często się nie spotyka — przyznaje.

Rzeczywistość zweryfikowała to jednak błyskawicznie. — Problemy zaczęły się już drugiego dnia po zakupie — mówi. Najpoważniejszy dotyczył utraty mocy. — Samochód gubi przyspieszenie, co jest skrajnie niebezpieczne, zwłaszcza podczas wyprzedzania. Zgłaszałem to wielokrotnie — zapewnia. Lista usterek zaczęła się wydłużać. — Nieraz zablokował się hamulec ręczny, innym razem szyberdach, zdarzało się też, że przestawały działać wycieraczki — wylicza.

Jak twierdzi, nie mógł liczyć na realne wsparcie ze strony salonu. — Byliśmy obrażani i lekceważeni. Usłyszeliśmy: może na wsi nie macie hybryd i nie wiecie, jak się nimi jeździ. Innym razem, gdy zgłaszałem problem z przyspieszaniem, powiedziano mi: jak pan nie może wyprzedzać, to pan nie wyprzedza — wspomina.

Samochód wielokrotnie trafiał do serwisu, a właściciel korzystał z auta zastępczego. — Tyle że ono miało bardzo podobne problemy, co pokazuje, że to po prostu bardzo wadliwy model. Moje auto stało w serwisie, ale problemów nie rozwiązywali, mimo tego, że dokumentowaliśmy usterki. Dopiero po roku batalii zdecydowaliśmy się na zmianę salonu, który usterki potwierdza, ale nie wszystkie naprawia. Problem z przyśpieszeniem wciąż zostaje nierozwiązany — zaznacza. Swoimi doświadczeniami Janusz Patyk dzieli się dziś w internecie. — Jest ogromna presja, żeby te auta sprzedawać. A co dalej, to już problem klienta. Klasyczne do bramy, a potem się nie znamy. My to odczuliśmy bardzo boleśnie — mówi.

Jak dodaje, problemy ujawniają się szczególnie przy wyższych prędkościach. — Do 80 km na godz. auto jest dynamiczne. Później, między 80 a 150 km na godz., zaczynają się kłopoty. Napęd hybrydowy nie zawsze współpracuje z silnikiem spalinowym, samochód potrafi stracić moc przy 115-120 km na godz.. To sytuacje potencjalnie niebezpieczne — podkreśla.

Sprawa trafiła już na drogę prawną. — Nie powiem, auto ma swoje zalety: ładne wnętrze, ciekawe ekrany. Ale podstawowy problem jest taki, że ono po prostu nie jeździ tak, jak powinno, a serwis nic z tym nie robi — podsumowuje. Jak dodaje, są na rynku chińskie marki oferujące wyższą jakość. — Choćby BYD. Nasz egzemplarz jednak do niczego się nie nadaje — kwituje.

Dokładny research

Zanim Michał w zeszłym roku podpisał umowę, przeprowadził szczegółową analizę rynku. — Obejrzałem masę aut. Od Dacii, przez Peugeoty i Skody, po różne chińskie marki. Miałem nawet tabelę w Excelu z wszystkimi danymi, żeby mieć pewność, że wybieram właściwy model — wspomina.

Ostateczny wybór przyspieszyła atrakcyjna oferta finansowania. — Żona chciała coś wyższego, więc przeanalizowaliśmy sporo opcji i finalnie zdecydowaliśmy się na dużego, hybrydowego SUV-a. Skorzystaliśmy z okazyjnego kredytu, całkowity koszt finansowania wyniósł 4,5 tys. zł przy kwocie 80 tys. zł, co daje około 125 zł miesięcznie więcej niż przy zerowym kredycie — tłumaczy.

Sam zakup przebiegł sprawnie. Auto zostało zamówione 31 sierpnia, a już 17 września było gotowe do odbioru. — Celowo wybraliśmy egzemplarz ze statusem „w transporcie”, żeby skrócić czas oczekiwania — dodaje. Dziś Michał nie ma wątpliwości, że była to dobra decyzja. — Samochód nie sprawia najmniejszych problemów. Na razie brak usterek, spalanie jest zgodne z oczekiwaniami, komfort i moc również. W środku jest po prostu ciepło i komfortowo— mówi.

Najważniejsze były dla niego przestrzeń i wygoda. Pod tym względem auto spełniło oczekiwania. — Jest duże, pojemne i komfortowe. Nawet uchwyty na box dachowy pasują z mojego drugiego auta — podkreśla.

Nie obyło się jednak bez drobnych zastrzeżeń. — Przydałoby się gniazdo zapalniczki z przodu, bo obecnie jest tylko w bagażniku. Druga rzecz to konieczność każdorazowego ustawiania trybu napędu, ale to wynika z unijnych wymogów ekologicznych, dziś właściwie wszystkie auta tak mają. Oprócz tego uwag nie mam — zaznacza.

Jak to jest z chińskimi samochodami?

Sprzedaż chińskich samochodów w Polsce rośnie w szybkim tempie. W ubiegłym roku dynamika wzrostu sięgnęła kilkuset procent rok do roku.

— Chińscy producenci weszli na rynek bardzo świadomie. Z nowoczesnym produktem, dobrze przygotowaną strategią, atrakcyjną polityką cenową i wyposażeniem, które odpowiada współczesnym oczekiwaniom klientów — mówi dr inż. Paweł Olszowiec, rzeczoznawca samochodowy i biegły sądowy.

Jak podkreśla ekspert, z perspektywy konsumenta sukces tych marek nie jest przypadkowy. — W wielu przypadkach producenci z Chin bardzo trafnie odczytali oczekiwania współczesnego kierowcy. Oferują samochody, które wizualnie i funkcjonalnie sprawiają wrażenie produktów z wyższej półki, a przy tym pozostają wyraźnie bardziej dostępne cenowo. Dla wielu klientów to pierwszy moment od lat, w którym nowy samochód znów stał się realnie osiągalny finansowo — zauważa.

W jego ocenie to właśnie połączenie wysokiego poziomu wyposażenia, nowoczesnej stylistyki oraz konkurencyjnej ceny okazało się jednym z głównych motorów ekspansji.

— W motoryzacji sentyment i przywiązanie do marki kończą się zwykle tam, gdzie zaczyna się kalkulator. Jeżeli klient dostaje porównywalny produkt za wyraźnie niższą cenę, bardzo szybko porzuca deklaratywny „patriotyzm marki” i zaczyna kupować racjonalnie — dodaje.

Olszowiec podkreśla, że z perspektywy inżyniera i rzeczoznawcy sprawa nie jest tak jednoznaczna i wymaga bardziej zniuansowanego spojrzenia. — Jako konsument mogę docenić kierunek, w którym ten rynek się rozwija. Natomiast jako osoba zawodowo zajmująca się oceną techniczną pojazdów patrzę na ten proces znacznie ostrożniej. O sukcesie rynkowym nie decyduje wyłącznie pierwszy kontakt z autem, lecz również to, jak pojazd zachowuje się w eksploatacji, serwisie i naprawach — mówi.

Tymczasem rosnącej sprzedaży zaczynają towarzyszyć pierwsze powtarzające się zgłoszenia serwisowe i reklamacyjne. — Część z nich ma charakter typowy dla nowych marek obecnych na rynku: niedopracowane elementy wykończenia, nadwrażliwe systemy wspomagające czy błędy oprogramowania. Problemem pozostaje również dostępność części zamiennych i płynność ich dostaw, bo to właśnie zaplecze posprzedażowe będzie prawdziwym testem dla tych marek — wskazuje.

Mimo tych zastrzeżeń ekspert nie ma wątpliwości, że wejście chińskich producentów na rynek trwale wpłynie na europejską motoryzację. — To nie jest przypadkowa ekspansja ani chwilowa moda. Chińscy producenci przyszli do Europy z technologią, planem i bardzo dobrze policzonym kalkulatorem. Co więcej, współczesna motoryzacja europejska sama stworzyła przestrzeń dla takiej ekspansji. Wraz z rosnącą presją regulacyjną i ekologiczną samochody stawały się coraz bardziej złożone, coraz droższe i coraz mniej przyjazne kosztowo dla przeciętnego użytkownika — ocenia.

Zmiany są już widoczne. — W ostatnich latach rynek nowych samochodów odjechał cenowo przeciętnemu kierowcy. Wejście nowych producentów z agresywną, ale dobrze przemyślaną polityką cenową wymusiło na części konkurencji większy realizm cenowy. Z punktu widzenia konsumenta jest to zjawisko korzystne, bo przywraca na rynku element realnej konkurencji — podsumowuje.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Generałowie złożyli Putinowi obietnicę. Tempo wskazuje, że mogli pomylić się o 30 lat

Generałowie złożyli Putinowi obietnicę. Tempo wskazuje, że mogli pomylić się o 30 lat

Chińska czerwona linia. Xi Jinping ostrzega Trumpa.”Nie dostali tego, czego chcieli”

Chińska czerwona linia. Xi Jinping ostrzega Trumpa.”Nie dostali tego, czego chcieli”

Tajemnicza szkoła w Waszyngtonie. To tam miał wylądować Romanowski

Tajemnicza szkoła w Waszyngtonie. To tam miał wylądować Romanowski

Z tym smartwatchem możesz pływać w basenie! Wytrzyma wstrząsy, bateria działa do 20 dni
                
            
    W tekście i na zdjęciach znajdują się linki reklamowe sponsorowane przez
    
    Garmin, 
    
    Media Expert

Z tym smartwatchem możesz pływać w basenie! Wytrzyma wstrząsy, bateria działa do 20 dni W tekście i na zdjęciach znajdują się linki reklamowe sponsorowane przez Garmin, Media Expert

Varga: Widziałem nowy film Pawlikowskiego. Ogląda się go z niemal hedonistyczną rozkoszą

Varga: Widziałem nowy film Pawlikowskiego. Ogląda się go z niemal hedonistyczną rozkoszą

Szadkowski: oto najbardziej inspirujące myśli, jakie słyszałem za kulisami Impact ’26

Szadkowski: oto najbardziej inspirujące myśli, jakie słyszałem za kulisami Impact ’26

Chiny przygotowywały się na tę chwilę przez ostatnią dekadę. „Europa powinna skorzystać z ich przykładu”

Chiny przygotowywały się na tę chwilę przez ostatnią dekadę. „Europa powinna skorzystać z ich przykładu”

„Ostatnia wieczerza” w PiS. Jarosław Kaczyński wściekł się tuż przed

„Ostatnia wieczerza” w PiS. Jarosław Kaczyński wściekł się tuż przed

Trump publicznie chwali Xi Jinpinga. Pekin przypomina o „pułapce Tukidydesa”

Trump publicznie chwali Xi Jinpinga. Pekin przypomina o „pułapce Tukidydesa”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Misja badawcza w sprawie hantawirusa na statku MV Hondius w Ushuai

Misja badawcza w sprawie hantawirusa na statku MV Hondius w Ushuai

15 maja, 2026
Wojna na Ukrainie. Potężny atak Rosji, rośnie bilans ofiar. Żałoba w Kijowie

Wojna na Ukrainie. Potężny atak Rosji, rośnie bilans ofiar. Żałoba w Kijowie

15 maja, 2026
Żołnierze USA w Polsce. Media: Wstrzymanie rotacji to część planu

Żołnierze USA w Polsce. Media: Wstrzymanie rotacji to część planu

15 maja, 2026
Generałowie złożyli Putinowi obietnicę. Tempo wskazuje, że mogli pomylić się o 30 lat

Generałowie złożyli Putinowi obietnicę. Tempo wskazuje, że mogli pomylić się o 30 lat

15 maja, 2026

Najnowsze Wiadomości

„Mam złe podejrzenia w tej sprawie” – Wprost

„Mam złe podejrzenia w tej sprawie” – Wprost

15 maja, 2026
Jawność wynagrodzeń w praktyce. Adwokat wyjaśnia nowe obowiązki pracodawców – Biznes Wprost

Jawność wynagrodzeń w praktyce. Adwokat wyjaśnia nowe obowiązki pracodawców – Biznes Wprost

15 maja, 2026
Chińska czerwona linia. Xi Jinping ostrzega Trumpa.”Nie dostali tego, czego chcieli”

Chińska czerwona linia. Xi Jinping ostrzega Trumpa.”Nie dostali tego, czego chcieli”

15 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.