— Uważam, że polscy politycy powinni zarabiać lepiej — oceniła w podcaście „Stan Wyjątkowy” Dominika Długosz z „Newsweeka”. Kamil Dziubka z Onetu przypomniał, że w kilka lat temu politykom wręcz zmniejszono wynagrodzenie.
Dominika Długosz i Kamil Dziubka rozmawiali o ministrze spraw wewnętrznych i szefie warszawskich struktur KO Marcinie Kierwińskim oraz jego żonie. Agnieszka Gierzyńska-Kierwińska jest wieloletnią warszawską radną (najpierw rady dzielnicy Śródmieście, a od 2024 r. — rady miasta), od 5,5 roku pracuje w Kolejach Mazowieckich, gdzie jest dyrektorką ds. strategii i rozwoju.
Przed tygodniem „Gazeta Wyborcza” napisała, że tylko w ubiegłym roku zarobiła w spółce 342 tys. zł. Przy czym jeszcze w 2023 r. było to 270,1 tys. zł, a w 2024 r. — 295,3 tys. zł. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski w tym okresie zarabiał w ratuszu 235-257 tys. zł rocznie.
Prowadzący zauważają, że Gierzyńska-Kierwińska zarabia w spółce więcej niż prezydent dwumilionowego miasta czy właśnie szef MSWiA. — Premier Węgier Viktor Orban, szanowni państwo, zarabiał mniej więcej na polskie złotówki 80 tys. Peter Magyar obciął te pensje na pół, ale będzie zarabiał 40 kilka tys. Polski premier zarabia 20. To jest oczywiście bardzo dużo w polskiej skali. Natomiast szef rządu kieruje Radą Ministrów 38-milionowego kraju. Ale mam wrażenie, że nigdy nie będzie odwagi, żeby tę sprawę załatwić — uważa Dziubka.
— Ależ oczywiście, że nie — zgadza się Długosz. I dodaje, że przed laty PiS zrobił wręcz coś przeciwnego, czyli obciął zarobki posłom. Była to odpowiedź aferę z nagrodami, jakie ówczesna premier Beata Szydło przyznała w 2017 r. swoim ministrom. Sprawę ujawnił Krzysztof Brejza (KO). — Te pieniądze się im po prostu należały! — krzyczała wówczas z mównicy sejmowej, broniąc swojej decyzji kosztującej półtora miliona złotych. Przekonywała, że ministrowie otrzymywali nagrody za „ciężką, uczciwą pracę”. Ale ostatecznie nie spodobało się to prezesowi PiS. — Kaczyński kazał oddać [pieniądze] na PCK i na dodatek obciął pensje posłom — wspomina Dziubka.
W 2020 r. Sejm, w którym większość miał PiS, przyjął ustawę przewidującą podwyżki wynagrodzeń samorządowców, parlamentarzystów i ministrów oraz innych osób zajmujących kierownicze stanowiska w państwie. „Za” była także większość ówczesnej opozycji. Ale Borys Budka z KO i ówczesny marszałek Senatu Tomasz Groszki zorganizowali konferencję, na której poinformowali, że to nie czas na takie decyzje.
— Donald Tusk jeszcze z Brukseli po prostu ofuknął własną partię — opowiada Dziubka
— Uważam, że polscy politycy powinni zarabiać lepiej, bo również wtedy jest się o co bić. W sensie takim, że na listach nie znajdują się wyłącznie goście, którzy nigdy w życiu nie pracowali w żadnej innej robocie, tylko też od czasu do czasu może uda się znaleźć kogoś, kto ma coś do powiedzenia, jakieś merytoryczne przygotowanie i generalnie rzecz biorąc, coś sobą reprezentuje — ocenia Długosz.
Czym jest „Stan Wyjątkowy”?
„Stan Wyjątkowy” to program, w którym Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek dyskutują o najważniejszych politycznych wydarzeniach tygodnia. Czołowi dziennikarze Onetu i „Newsweeka” zapewniają słuchaczom i widzom nieszablonową, często żartobliwą, ale zawsze merytoryczną rozmowę, a ich ogromne doświadczenie dziennikarskie i znajomość kulis polskiej sceny politycznej gwarantują potężną dawkę informacji.

