-
Zakończono wzmacnianie posterunków Straży Granicznej na przejściu granicznym w Dorohusku po niedawnym ataku Rosji w zachodniej Ukrainie.
-
Premier Donald Tusk poinformował o konieczności specjalnych działań i współpracy służb na przejściach granicznych, by usprawnić ruch i zapewnić bezpieczeństwo.
-
Podczas niedzielnych ataków dronów niedaleko granicy z Polską ogłoszono ewakuację przejścia Dorohusk-Jagodzin, poderwano polskie myśliwce i wysłano alerty do mieszkańców regionów przygranicznych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Zdjęciem wzmocnionego posterunku Straży Granicznej minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński podzielił się na platformie X. „Wczoraj wieczorem zakończyło się wzmacnianie posterunków Straży Granicznej na przejściu granicznym w Dorohusku” – napisał.
Szef resortu podziękował jednocześnie Wojsku Polskiemu oraz ministrowi obrony narodowej Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi za „sprawnie przeprowadzoną operację„.
Zmiany na polsko-ukraińskich przejściach granicznych. Tusk: Specjalny charakter
W poniedziałek odbyło się spotkanie z udziałem ministrów oraz dowódców Wojska Polskiego i służb w sprawie wzmocnienia bezpieczeństwa granic. Dzień wcześniej premier Donald Tusk wskazywał, że współpraca przy przejściach granicznych „niestety będzie musiała mieć specjalny charakter przez najbliższe miesiące„.
– Nie tylko na wypadek ataku, bo przecież nie możemy przewidzieć każdego ataku – podkreślał szef rządu.
Premier akcentował też, że współpraca między celnikami, policjantami, strażą graniczną, wojskiem „musi w sposób maksymalny usprawnić ruch, tak żeby nie było zatorów, bo one mogą być niebezpiecznym z naszego punktu widzenia celem ataków”.
W niedzielę, kilka godzin po ataku Rosjan nieopodal polskiej granicy zwołano też specjalne spotkanie w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa. Po jego zakończeniu Tomasz Siemoniak zapewnił, że „Wojsko Polskie, służby specjalne i MSWiA są w pełnej gotowości i działają na rzecz bezpieczeństwa Polski„.
Atak bezzałogowców w zachodniej Ukrainie. Drony uderzyły niedaleko polskiej granicy
Przypomnijmy, że w niedzielę doszło do ataku dronów w pobliżu polsko-ukraińskiej granicy. W wyniku jednego z uderzeń uszkodzona została lokomotywa pociągu, który znajdował się na stacji Jagodzin, czyli około dwa kilometry od granicy z Polską.
Drugi z bezzałogowców uderzył w stację benzynową w pobliżu polsko-ukraińskiego przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.
– Wybuch był tak silny, że szyby w placówce po naszej stronie zadrżały – relacjonował Komendant Główny Straży Granicznej gen. Robert Bagan. Jak informował, ze względu na sytuację ogłoszono wtedy ewakuację przejścia granicznego.
W trakcie uderzeń Rosji polskie wojsko poderwało myśliwce, a służby ostrzegały przed zagrożeniem mieszkańców regionów przygranicznych – wysłano alerty RCB, w niektórych regionach uruchomiono także syreny.
Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał wówczas, że nad ranem polskie systemy wykryły atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie.














