Pożary w Europie nie wygasają równocześnie. Ogień przesuwa się między regionami, a warunki sprzyjające jego rozwojowi utrzymują się znacznie dłużej niż same fale upałów. Najnowsze prognozy Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasów, EFFIS, pokazują, że na początku sierpnia ryzyko pozostanie podwyższone na dużej części kontynentu.
W tygodniu od 3 do 9 sierpnia temperatury wyższe od średniej są prognozowane przede wszystkim w Europie Środkowej. Największe odchylenie ma wystąpić nad Bałkanami. Cieplej niż zwykle będzie także w wielu regionach Europy Zachodniej i Południowej oraz w Afryce Północnej.
Chłodniejsza pogoda obejmie głównie Skandynawię i część wschodniej części Morza Śródziemnego. Nie oznacza to jednak poprawy sytuacji w całej północnej Europie, bo o zagrożeniu pożarowym decyduje nie tylko temperatura, lecz także wysuszenie gleby i roślinności.
Susza zwiększa ryzyko pożarów w Europie
Prognozy opadów są dla dużej części kontynentu niekorzystne. Deszczu ma być mniej niż zwykle na szerokim pasie od Wysp Brytyjskich przez Europę Środkową aż po Bałkany. Największy niedobór opadów przewidywany jest nad Islandią i południową Skandynawią.
Więcej deszczu może spaść w północnej Skandynawii i zachodniej Rosji. Lokalne nadwyżki opadów prognozowane są również nad Irlandią, północną częścią Wielkiej Brytanii i Alpami. Nie zmienia to jednak obrazu całego kontynentu, na którym znaczna część roślinności pozostaje przesuszona.
Dane z 29 lipca pokazują, że tegoroczny sezon pożarowy już przekroczył poziom z rekordowego dotąd 2025 r. Od początku roku w Unii Europejskiej spłonęło 434 976 hektarów. W tym samym okresie ubiegłego roku ogień objął 346 836 hektarów, a średnia wieloletnia wynosi 172 186 hektarów.
Liczba pożarów nie pobiła jeszcze ubiegłorocznego wyniku. EFFIS zarejestrował 1407 zdarzeń wobec 1467 w analogicznym okresie 2025 r. To jednak ponad dwa razy więcej niż średnia wieloletnia, która wynosi 632 pożary.
Pożarów jest mniej niż rok temu, ale palą większe obszary
Zestawienie liczby pożarów i powierzchni objętej ogniem pokazuje, że tegoroczne zdarzenia są przeciętnie większe. Mniejsza liczba pożarów wystarczyła, by spłonęło niemal 90 tys. hektarów więcej niż rok wcześniej.
Wyraźnie wzrosły także emisje dwutlenku węgla. Od początku roku europejskie pożary uwolniły do atmosfery 17,98 mln ton CO2. W analogicznym okresie 2025 r. było to 8,48 mln ton, a średnia wieloletnia wynosi 10,26 mln ton.
Dym z pożarów pogarsza jakość powietrza także daleko od miejsca, w którym płonie las. Zawiera toksyczne gazy i drobny pył PM2,5. Cząstki tego pyłu mogą docierać głęboko do płuc i przenikać do krwiobiegu, zwiększając ryzyko problemów z układem oddechowym i krążenia.
Największe pożary mogą tworzyć pirokumulonimbusy, czyli chmury burzowe zasilane gorącym powietrzem unoszącym się nad ogniem. Powstające w nich silne podmuchy potrafią gwałtownie zmienić kierunek rozprzestrzeniania się pożaru. Chmury te wynoszą również dym wysoko do atmosfery, dzięki czemu zanieczyszczenia mogą być przenoszone na setki, a nawet tysiące kilometrów.


