Codzienny prysznic przez lata uważano za oczywistość, jednak według lekarzy z czasem ten nawyk może zacząć działać na naszą niekorzyść. – Rytuały mycia nie powinny skupiać się tylko na czystości – zauważa dr Wesley Tensel.

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Glass Doctor, dużą północnoamerykańską sieć franczyzową, przeciętny Amerykanin bierze prysznic około sześciu razy w tygodniu i myje włosy cztery razy w tygodniu. O ile taki rytuał może sprawdzać się u młodszych dorosłych, lekarze podkreślają, że u osób starszych jest on często zbędny — a nawet może szkodzić.

„Newsweek” porozmawiał z dr. Wesleyem Tenselem, lekarzem rodzinnym i specjalistą medycyny zapobiegawczej, który wyjaśnił, że z wiekiem skóra przechodzi „znaczące zmiany strukturalne i funkcjonalne”.

— Produkcja naturalnych olejów spada, bariera skórna staje się cieńsza i bardziej podatna na uszkodzenia, a zdolność zatrzymywania wody się zmniejsza — powiedział Tensel. — To sprawia, że skóra osób starszych jest z natury bardziej sucha i wrażliwa na podrażnienia.

W efekcie częste prysznice — zwłaszcza z użyciem gorącej wody i pieniących się mydeł — mogą pozbawić skórę resztek jej naturalnej warstwy ochronnej.

— Może to nasilać suchość, swędzenie, a nawet prowadzić do egzemy — mówił Tensel, który jest założycielem Prestige Private Health w Manchesterze. — Dlatego potrzeba częstego mycia nie wzrasta z wiekiem. W wielu przypadkach pielęgnacja powinna stać się delikatniejsza i bardziej przemyślana.

W tym temacie nie ma jednej uniwersalnej zasady, jednak Tensel twierdzi, że często mniej znaczy więcej.

— Dla wielu zdrowych osób starszych prysznic dwa lub trzy razy w tygodniu w zupełności wystarczy — powiedział, dodając jednak, że o higienę twarzy, rąk, pach oraz okolic intymnych należy dbać codziennie.

Osoby bardzo aktywne fizycznie, mieszkające w gorącym klimacie lub cierpiące na określone schorzenia mogą potrzebować częstszego mycia. Z kolei osoby z egzemą lub bardzo suchą skórą mogą czerpać korzyści z jeszcze rzadszych kąpieli.

— Kluczowe jest dostosowanie nawyków do rodzaju skóry, stanu zdrowia, poziomu sprawności i komfortu — podkreślił Tensel.

Z wiekiem produkcja naturalnych tłuszczów, takich jak pot i sebum (łój skórny), spada. Oznacza to, że osoby starsze mniej „brudzą się” niż młodzi ludzie.

— Nieprzyjemny zapach ciała jest zwykle mniej wyraźny, chyba że występują problemy zdrowotne, infekcje lub nietrzymanie moczu — wyjaśnił Tensel.

Jednocześnie wraz z wiekiem rośnie wrażliwość skóry.

— Dojrzała skóra jest bardziej podatna na suchość, podrażnienia i drobne uszkodzenia — dodał. — Dlatego rytuały mycia powinny w pierwszej kolejności chronić barierę skórną, a nie tylko skupiać się na czystości.

W praktyce Tensel zaleca:

  • Używanie letniej, a nie gorącej wody
  • Krótkie prysznice
  • Stosowanie mydła wyłącznie na kluczowe obszary, takie jak pachy, okolice intymne oraz stopy
  • Nawilżanie skóry od razu po umyciu, gdy jest jeszcze lekko wilgotna

Krótko mówiąc — tak. Nadmierna higiena usuwa naturalną warstwę lipidową skóry, która z wiekiem i tak się zmniejsza. U osób starszych może to powodować przewlekłą suchość i swędzenie, zwiększać ryzyko egzemy oraz pękania skóry i w efekcie prowadzić do infekcji, a nawet powstawania bolesnych ran.

Zapytany o najważniejszą radę dotyczącą mycia w starszym wieku, Tensel powiedział:

— Należy chronić swoją barierę skórną. Dbanie o czystość powinno wspierać zdrowie skóry, a nie jej szkodzić.

Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version